Reklama

Wiara

Dekalog krok po kroku

Wymawiać Boże imię

Wypowiadać imię Boże to stawać przed Bogiem z całym swoim życiem. To jednocześnie wezwanie do nawracania się.

Niedziela Ogólnopolska 30/2026, str. 14-15

[ TEMATY ]

Dekalog

Grażyna Kołek

Bazylika Sant’Apollinare Nuovo w Rawennie. Uroczysty orszak świętych z darami kroczących w stronę tronu C hrystusa (VI wiek)

Bazylika Sant’Apollinare Nuovo w Rawennie. Uroczysty orszak świętych z darami kroczących w stronę tronu C hrystusa (VI wiek)

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Gdy wyciągniecie ręce, odwrócę od was me oczy. Choćbyście nawet mnożyli modlitwy, Ja nie wysłucham. Ręce wasze pełne są krwi” (Iz 1, 15). Prorok Izajasz daje nam przykład daremnego wzywania imienia Bożego. W Biblii znajdziemy więcej fragmentów z tą samą ideą: modlitwy czczym słowem, bo serce i czyny temu przeczą. Taka postawa to znak, że nasz Bóg jest Bogiem Prawdziwym i nie da się Go oszukać ilością i żarliwością wypowiadanych słów czy pobożną postawą podczas liturgii. On widzi nas w całości i pragnie, aby za pobożnym wzywaniem Jego imienia stało całe nasze życie. Czeka nie na doskonałość, lecz na autentyczność.

Czyny za słowami

Drugie przykazanie niesie w sobie wezwanie do nawrócenia. Dlatego wzywaniu Jego imienia musi towarzyszyć: „Przestańcie czynić zło! Zaprawiajcie się w dobru! Troszczcie się o sprawiedliwość, wspomagajcie uciśnionego, oddajcie słuszność sierocie, w obronie wdowy stawajcie!” (Iz 1, 16-17). Nie będzie zatem zgodne z prawdą i skuteczne wzywanie Bożego imienia, jeśli nie będę się starał zachowywać przykazań i nie będę wrażliwy na potrzeby biednych na duszy i na ciele. Z tego przykazania Dekalogu wypływa praktyczny wniosek: nadaremno wzywam Boga, jeśli słowa są puste, bo nie idą za nimi czyny.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Zapisana przez Izajasza groźba, że Bóg nie wysłucha naszych modlitw, choćby były żarliwe i wytrwałe, nie powinna człowieka paraliżować ani tym bardziej wzbudzać postawy „obrażonego dziecka”, które gniewa się na cały świat, gdy jego prośby czy kaprysy nie zostaną spełnione. Bywa, że takie „niewysłuchanie” modlitwy, czyli spełnienia wytrwałej nawet prośby, prowadzi niektórych do odwrócenia się od Boga. Nie można też tych groźnych słów zrozumieć jako wezwania do zaprzestania wzywania Bożego imienia. To słowa, które płyną z miłości, której nie jest obojętny nasz los. Trzeba je zatem potraktować jako wezwanie do nawrócenia i wejścia na drogę prawdziwej modlitwy.

Pan Jezus wyraźnie potwierdza tę naukę: „Z wnętrza bowiem, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli, nierząd, kradzieże, zabójstwa, cudzołóstwa, chciwość, przewrotność, podstęp, wyuzdanie, zazdrość, obelgi, pycha, głupota. Całe to zło z wnętrza pochodzi i czyni człowieka nieczystym” (Mk 7, 21-23). Nienawrócone, obłudne serce nie może więc być źródłem szczerej, prawdziwej modlitwy. Ona jest znakiem, że człowiek, który tak się modli, traktuje Jedynego Boga, jakby On był jednym z bożków. Kult bożków polega bowiem na układzie handlowym. Zbuduję ci ołtarz, umieszczę cię na nim, oddam hołd, a ty w zamian spełniaj moje oczekiwania – tak można by wyrazić istotę takiej złej modlitwy.

Drugie przykazanie ponownie stawia nam przed oczami pytanie o obraz Boga, jaki nosimy w swoim sercu. Nasz Bóg nie jest bogiem wymyślonym, który przestałby istnieć, gdybyśmy nie oddawali mu kultu. On jest Bogiem miłości, któremu zależy na pełnym dobru człowieka. Jest wierny przymierzu, które zawarł z nami w swoim Synu Jezusie Chrystusie. Dlatego nie może nas dziwić, że oczekuje takiej samej miłości i wierności z naszej strony. A ona wyraża się w takim wzywaniu Jego imienia, które potwierdza nasz wysiłek zwracania się ku Niemu całym sercem i całą duszą. Czy my się nie gniewamy, gdy ktoś stale próbuje wykorzystywać naszą dobroć?!

Wzywać imienia = wyznawać wiarę

Reklama

Spotykamy w Nowym Testamencie określenia wiary chrześcijańskiej jako wzywanie imienia Pańskiego. Święty Paweł Apostoł pisze do Tymoteusza: „Uciekaj zaś przed młodzieńczymi pożądaniami, a zabiegaj o sprawiedliwość, wiarę, miłość, pokój – wraz z tymi, którzy wzywają Pana czystym sercem” (2 Tm 2, 22). Zachęca do wysiłku nawracania się, jednocześnie wskazując na konieczność wsparcia ze strony wspólnoty wierzących. To jest właśnie proces zbawienia: „Albowiem każdy, kto wezwie imienia Pańskiego, będzie zbawiony” (Rz 10, 13). Zwróćmy uwagę na zależność: wzywać imienia Bożego a być zbawionym. Dzieje się tak, gdy wzywając imienia Bożego, wyznajemy wiarę, że Jezus zwyciężył śmierć, zmartwychwstał i jest moim jedynym Panem i Zbawicielem.

Czy samo wzywanie Bożego imienia wystarczy do zbawienia? Ma się to dokonywać zgodnie ze słowami Jezusa: w duchu i prawdzie, czyli całym naszym jestestwem. Przykładem może tu być biblijna Zuzanna z 13. rozdziału Księgi Daniela. Gdy za wierność prawdzie Bożych przykazań zostaje fałszywie oskarżona, woli przyjąć wszelkie utrapienia, aby móc w duchu i prawdzie wzywać Boga. I gdy ze środka zagrożeń, w których się znalazła, wezwała Boga, jej wołanie zostało natychmiast usłyszane i Bóg ją wybawił.

Idąc za św. Pawłem, zapytajmy: jeśli wiara chrześcijańska jest wzywaniem imienia Pańskiego, to czy istnieją w naszym życiu takie sytuacje, kiedy będzie to nadaremne wzywanie Imienia, w którym jesteśmy zbawieni? Czyli takie wzywanie, które nie przynosi zbawienia? Sam Pan nam na to odpowiada: „Nie każdy, który mówi Mi: «Panie, Panie!», wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie” (Mt 7, 21). Znowu wracamy do prawdy o tym, że całe życie człowieka wierzącego ma być modlitwą, nie tylko jego słowa.

Reklama

Modlić się zatem to dawać świadectwo. Każdy z nas oddziałuje na innych: zarówno na tych, z którymi tworzymy trwalsze relacje, jak i na tych, których spotkamy przelotnie. Czy swoim postępowaniem pomagam innym odnaleźć właściwy obraz Boga, czy też zrażam do wiary tych, którzy znają mnie jako katolika? Jeśli za moją modlitwą nie idzie konkretna troska o dobro drugiego człowieka, to wtedy narusza to drugie przykazanie Dekalogu. Zamiast rozsławiać swoim życiem imię Boga, Jego dobroć i miłosierdzie, będą one wobec niewierzących lub wątpiących bezczeszczone. Wtedy będzie odnosić się do nas to, co Pan Jezus wyrzucał faryzeuszom: sami nie wchodzimy do królestwa Bożego i innym przeszkadzamy tam wejść.

Ojcze nasz

Jezus nauczył nas, jak wołać do Ojca. W modlitwie, której nas nauczył, podaje słowa, którymi mamy się zwracać do Ojca: „Święć się imię Twoje!”. Co oznaczają te słowa? Z całą pewnością nie oznaczają one tego, że naszym wzywaniem Jego imienia mamy uczynić Go świętym. Bóg jest święty sam w sobie, doskonały i niczego nie można Mu dodać.

Słowa tej modlitwy mają najpierw walor oznaczający. Podkreślają, że Bóg sam objawił swoje imię, kiedy ukazał się Mojżeszowi w krzaku ognistym. Ono wyraża stałą i życzliwą obecność Boga pośród nas. Jest On pośród nas jako Pan, czyli jako Ten, który jedynie może nas zbawić. Gdy wypowiadamy imię Boga, uświadamiamy sobie, że Jego obecność jest wierna, niezależna od ludzkiej niewierności.

„Święć się imię Twoje” – w moim życiu. Wyznaję, że tylko On jest święty, i przypominam sobie, iż ja też zostałem zaproszony, by mieć udział w Jego świętości, na wieczność. Jako pielgrzym, wypowiadając Jego imię, wyrażam prośbę, abym nie ustał w tej drodze. Jednocześnie uwielbiam Go ponad wszystkimi innymi sprawami. Wyrażam prawdę o tym, że kocham Boga za to, iż jest moim Ojcem, a nie dlatego, że spełnia moje prośby. Miłość do Niego, a nie tylko do otrzymywanych darów. Prośba, by moje życie nie było profanacją Jego imienia.

Autor jest dogmatykiem i duszpasterzem, profesorem nadzwyczajnym na Wydziale Teologii KUL, redaktorem naczelnym Teologii w Polsce, a od lat moderatorem kręgów Domowego Kościoła.

Kolejny artykuł poświęcony Dekalogowi – w numerze z datą 9 sierpnia.

2026-07-21 12:51

Ocena: +7 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Marana tha!

Niedziela częstochowska 7/2018, str. II

[ TEMATY ]

Dekalog

edytorial

Bożena Sztajner/Niedziela

Trzeba ciągle wracać do problemu sumienia, do Dekalogu, moralności, której on broni, w tym broni praw samego Boga Stwórcy. Bo Dekalog jest nastawiony na obronę człowieka, na danie nam prawdziwych możliwości rozwojowych oraz życia w pokoju – wszystkie przykazania Boże są dane po to człowiekowi, by mógł żyć spokojnie i był ocalony. Chciałbym w tym miejscu przypomnieć temat Ruchu „Europa Christi”: powrót Chrystusa do Europy. Trzeba otworzyć serca i sumienia mieszkańców naszego kontynentu na Jego Osobę, Jego słowo i na Jego argumenty.
CZYTAJ DALEJ

Oglądaj NA ŻYWO z USA beatyfikację abp. Fultona Sheena z komentarzem w języku polskim!

2026-09-23 12:51

[ TEMATY ]

beatyfikacja

Abp Fulton J. Sheen

EWTN

24 września EWTN relacjonować będzie wydarzenia z St. Louis w USA – beatyfikację abp. Fultona J. Sheena, kapłana, wykładowcy, pisarza i prekursora ewangelizacji wykorzystującej radio i telewizję. Zapraszamy do wspólnej modlitwy szczególnie podczas nieszporów oraz Mszy Świętej beatyfikacyjnej transmitowanej na żywo z komentarzem w j. polskim.

Dodatkowo telewizja EWTN uruchamia specjalny serwis internetowy z materiałami i artykułami, pozwalającymi poznać lepiej życie i sylwetkę abp. Fultona J. Sheena: ewtn.pl/sheen.
CZYTAJ DALEJ

Bp Adrian Put uhonorowany tytułem Przyjaciela Akademii im. Jakuba z Paradyża

Akademia im. Jakuba z Paradyża ma już 10 lat. Z tej okazji zasadzono jubileuszowe dęby oraz odbyła się konferencja. W jej trakcie wręczono odznaczenia, wyróżnienia oraz honorowe tytuły Przyjaciel Akademii im. Jakuba z Paradyża. Tym ostatnim uhonorowano m.in. bp. pomocniczego Adriana Puta.

W trakcie konferencji uczestnicy dowiedzieli się o historii uczelni oraz perspektywie jej rozwoju. Nie zabrakło także wystąpień zaproszonych gości. Na samym początku głos zabrała rektor - prof. dr hab. Elżbieta Skorupska-Raczyńska. - Największą wartością Akademii jest człowiek, pracownicy, studenci, przyjaciele, interesariusze zewnętrzni, nasi partnerzy. Bez tych wszystkich ludzi dzisiejszego jubileuszu by nie było. I za to chcę państwu bardzo serdecznie podziękować - mówiła rektor gorzowskiej uczelni.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję