Reklama
Czasy Abrahama, Izaaka i Mojżesza, to tzw. epoka brązu, która zdominowana jest przez wytop i łączenie miedzi z cyną. XII wiek p.n.e to początek tzw. epoki żelaza, które występowało w przyrodzie powszechnie. Rudę żelaza stanowią skały zawierające m.in. hematyt (Fe3O4), magnetyt (Fe2O3), limonit. Rudę kruszono i przygotowywano do wytopu w niewielkich piecach dymarskich (wysokość 1-2 m), zbudowanych z gliny i kamienia. Do ich wnętrza wsypywano warstwami rudę oraz węgiel drzewny. Za pomocą skórzanych miechów wtłaczano powietrze, podnosząc temperaturę nawet do ok. 1200 oC. Jednakże temperatura topienia żelaza to ok. 1538 oC, zatem w dymarkach rudy nie ulegały całościowemu przetopieniu, lecz powstawała porowata, gąbczasta masa (tzw. łupka żelazna) zawierająca zarówno metal, jak i liczne zanieczyszczenia. Dopiero wielokrotne nagrzewanie i kucie pozwalało oddzielić żużel od metalu, nadającego się do produkcji narzędzi i broni. Zatem największą wartością nie była sama ruda, lecz wiedza o tym, jak ją przetwarzać. Wszak nie było wówczas termometrów, a kowal używał jedynie swojego doświadczenia (obserwacji koloru rozgrzanego metalu lub/i płomienia) do kontroli procesu wytopu. Z czasem czujny kowal zaobserwował, że długotrwałe ogrzewanie żelaza w obecności węgla zwiększa jego twardość. W ten sposób powstawały pierwsze formy stali, które znalazły zastosowanie przy produkcji m.in. mieczy, grotów, kilofów, kajdan, łańcuchów, haków, gwoździ, pancerzy, okuć bram i drzwi, wozów i rydwanów.
W tych kontekstach zrozumiane jest dlaczego król babiloński Nabuchodonozor uprowadził z Jerozolimy obok książąt i wszystkich dzielnych wojowników izraelskich także tysiąc kowali i ślusarzy (2 Krl 24). Byli bowiem równie cenni, albo nawet – bezcenni.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Cytat wprowadzający mówi o bogactwie naturalnym Ziemi Obiecanej, „z której gór wydobywać się będzie żelazo”. To obietnica Bożego błogosławieństwa, widziana w dostępie do surowca oraz łączonego z nim rozwoju gospodarczego i militarnego. Żelazo ze względu na swoją twardość i wytrzymałość stało się symbolem siły i potęgi. I tak słowa Boga skierowane do króla: „Będziesz ich pasł rózgą żelazną” (Ps 2,9) odnoszą się do władzy zdolnej przełamać wszelki opór, gdzie żelazo jest znakiem niepodważalnego autorytetu.
Nogi z żelaza pojawiają się w Księdze Daniela (Dn 2) w wizji posągu. Prorok wyjaśnia, że oznaczają one królestwo „mocne jak żelazo, które wszystko kruszy i miażdży”, zdolne do podbojów innych narodów. „Żelazne jarzmo” (Pwt 28,48) mogło również symbolizować ucisk bezwzględnych oprawców oraz niewolę. Żelaza użyto również jako obrazu ludzkiego charakteru. Prorok Izajasz gani Izraelitów słowami: „twój kark jest żelaznym prętem”, gdzie twardość metalu symbolizuje upór i niechęć do słuchania Boga. Natomiast fragment: „Żelazo ostrzy się żelazem, a człowiek urabia charakter bliźniego swego” (Prz 27,17) odwołuje się do codziennego doświadczenia kowali i ślusarzy, którzy w ten sposób ostrzyli narzędzia i broń. Podobnie ludzie i całe narody rozwijają się poprzez wzajemne relacje, dyskusje, czyny. W zależności więc od kontekstu, ta sama cecha twardości, która czyniła żelazo cennym metalem dla wojowników i rzemieślników, mogła oznaczać wadę, słabość, grzech.
