Są wydarzenia, które na długo pozostają w pamięci wspólnoty. Takim dniem dla Parafii Chrystusa Króla w Świnoujściu była pierwsza niedziela czerwca. Wierni zgromadzili się, aby dziękować Bogu za dar kapłaństwa oraz uczcić rocznice święceń kapłańskich. Szczególne miejsce wśród jubilatów zajmował ks. prał. Kazimierz Sasadeusz, który wraz ze współbraćmi z rocznika święceń obchodził wyjątkowy jubileusz 60-lecia prezbiteratu. W gronie świętujących znaleźli się również księża: Józef Chmiel, Piotr Kozieł, Józef Kłak i Apolinary Żelawski. Z powodu choroby w uroczystości nie mógł uczestniczyć ks. Jan Giriatowicz. W jubileuszowym spotkaniu udział wzięli także ks. kan. Tadeusz Albański oraz ks. prał. Roman Garbicz.
Uroczystej Eucharystii przewodniczył abp Wiesław Śmigiel. Już na długo przed rozpoczęciem Mszy św. Sanktuarium Chrystusa Króla wypełniło się wiernymi. Wśród zgromadzonych nie brakowało osób, które przez dziesięciolecia doświadczały duszpasterskiej troski ks. prał. Kazimierza. Dla wielu właśnie jego osoba była szczególnym powodem udziału w tym niezwykłym wydarzeniu.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Duchowy przewodnik pokoleń
Reklama
Ksiądz Kazimierz Sasadeusz od lat należy do najbardziej rozpoznawalnych postaci Kościoła w Świnoujściu. Dla wielu mieszkańców stał się nie tylko duszpasterzem, lecz także przewodnikiem duchowym, świadkiem najważniejszych chwil ich życia oraz człowiekiem, do którego zawsze można było zwrócić się po radę, pomoc i modlitwę.
W imieniu kapłanów posługujących obecnie w parafii słowa wdzięczności do wszystkich jubilatów skierował proboszcz ks. Bogusław Gurgul. Podkreślił ich wieloletnią, ofiarną pracę duszpasterską, wierność powołaniu, oddanie wspólnocie Kościoła oraz cenny wkład, jaki przez lata wnosili w życie powierzonych im parafii i środowisk.
Droga kapłańska ks. Kazimierza rozpoczęła się w szczególnym czasie obchodów Tysiąclecia Chrztu Polski. W okresie, gdy cały naród przeżywał wielki jubileusz swojej chrześcijańskiej historii, a komunistyczne władze nie wyraziły zgody na przyjazd papieża Pawła VI do Polski, święceń nowym prezbiterom na Jasnej Górze udzielił bp Wilhelm Pluta, ówczesny ordynariusz gorzowski.
Do Świnoujścia ks. Kazimierz przybył w 1979 r. Najpierw pełnił posługę w Przytorze, a od 28 lipca 1988 r. na stałe związał się z Parafią Chrystusa Króla. Przez kolejne lata pozostawił po sobie nie tylko widzialne dzieła, takie jak budowa domu parafialnego, lecz przede wszystkim wspólnotę ludzi umocnionych w wierze i związanych z Kościołem.
Słowa, które pozostały w sercach
Każdy kapłan pozostawia po sobie ślad. W przypadku ks. prał. Kazimierza są nim przede wszystkim relacje z ludźmi. Parafianie wspominają jego serdeczność, życzliwość oraz charakterystyczne słowa: „Moi kochani”, którymi często rozpoczynał kazania i spotkania.
Reklama
Są to słowa proste, a jednocześnie pełne autentycznej troski i ojcowskiej bliskości. Nic więc dziwnego, że podczas jubileuszu wierni odpowiedzieli na tę dobroć w sposób niezwykle wzruszający. Po zakończeniu Eucharystii jeszcze długo ustawiały się kolejki osób pragnących osobiście podziękować jubilatowi za lata modlitwy, posługi i obecności w ich życiu.
Nie brakowało serdecznych życzeń, wspomnień i wzruszeń. W wielu oczach pojawiły się łzy wdzięczności za kapłana, który przez sześć dekad wiernie służył Bogu i ludziom.
Uroczysty charakter wydarzenia podkreśliła oprawa muzyczna przygotowana przez parafialną scholę pod kierunkiem p. Doroty Anny Prabuckiej oraz mistrzowski akompaniament organowy p. Mariana Szostaka. Pełen zaangażowania śpiew, harmonijne brzmienie muzyki i kunszt wykonawców wprowadziły zgromadzonych w atmosferę modlitwy i dziękczynienia, nadając liturgii wyjątkową podniosłość oraz duchową głębię.
Przedstawiciele wspólnot parafialnych i licznych grup działających przy sanktuarium przygotowali dla jubilatów okolicznościowe upominki oraz wyrazy wdzięczności za lata wiernej służby Kościołowi. Wśród darów szczególne miejsce zajęła figurka Chrystusa Króla Polski – symboliczne nawiązanie do patrona parafii i duchowego centrum życia wspólnoty.
Na słowa uznania zasłużyła również s. Dolorosa, która wraz z parafianami zadbała o piękny wystrój świątyni. Bogate kompozycje kwiatowe i starannie przygotowana dekoracja stworzyły atmosferę godną tak wyjątkowego święta.
Arcybiskup Wiesław Śmigiel wręczył jubilatom okolicznościowe listy gratulacyjne oraz podziękowania za ich wieloletnią posługę na rzecz Kościoła.
Znak dalszej drogi
Reklama
Zwieńczeniem uroczystości była modlitwa na zielonym skwerze obok świątyni, gdzie metropolita poświęcił nowy krzyż misyjny. Ten wymowny znak wiary, nadziei i ewangelicznego posłannictwa stał się symbolicznym dopełnieniem jubileuszowego dnia, przypominając, że misja głoszenia Chrystusa trwa nieustannie.
60 lat kapłaństwa to liczba, którą trudno objąć wyobraźnią. To tysiące sprawowanych Eucharystii, niezliczone sakramenty chrztu, małżeństwa i pojednania, setki wygłoszonych homilii oraz godziny poświęcone ludziom szukającym nadziei, pocieszenia i duchowego wsparcia. Za tą imponującą rocznicą kryje się jednak coś więcej niż liczby. To historia życia przeżytego dla Boga i człowieka. Historia codziennej wierności powołaniu, cichej służby, modlitwy oraz obecności przy drugim człowieku – zarówno w chwilach radości, jak i doświadczenia cierpienia.
Jubileusz stał się dla całej parafialnej rodziny nie tylko okazją do świętowania, lecz przede wszystkim czasem wdzięczności za kapłana, który przez sześć dekad pomagał innym odnajdywać drogę do Boga.
Takie rocznice przypominają, że prawdziwa wielkość rodzi się nie z rozgłosu, lecz z codziennej, wiernej służby. A najpiękniejszym świadectwem życia ks. prał. Kazimierza Sasadeusza pozostają ludzie, których prowadził ku Chrystusowi. Uroczystość zakończyła się wspólnym zdjęciem jubilatów – pamiątką dnia, który na długo pozostanie w sercach uczestników.
