Od 14 czerwca sześć par pociągów dojeżdżających z Wrocławia do Bielawy Zachodniej dociera dalej, obsługując dwa nowe przystanki na terenie miasta: Bielawę Jezioro oraz Bielawę Góry Sowie. Na kilka dni przed oficjalną inauguracją kursów odbył się przejazd specjalny, promujący połączenie.
Magnes turystyczny
Podczas konferencji prasowej Andrzej Hordyj, burmistrz Bielawy, wskazał na znaczenie zakończonej właśnie inwestycji kolejowej z punktu widzenia rozwoju miasta.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
– Znajdujemy się na terenie Campingu Sudety w Bielawie – mieście, które przez ponad 200 lat żyło z włókiennictwa. Niestety, w pierwszej dekadzie XXI wieku ta branża w wielu miastach w Polsce całkowicie upadła. W konsekwencji władze lokalne musiały poszukać pomysłu na zapełnienie tej luki miejsc pracy, podatków i dochodów do budżetu – podkreślił burmistrz i dodał, że jednym z takich pomysłów była turystyka. Wskazał, że znajdujący się tuż przy przystanku kolejowym Bielawa Jezioro sztuczny zbiornik wody przemysłowej dawniej służył ówczesnym zakładom włókienniczym, a obecnie wraz z terenami go otaczającymi jest zagospodarowywany w celu stworzenia kompleksowej bazy turystycznej.
Reklama
Powracające połączenie kolejowe przybliży malownicze tereny Gór Sowich turystom z całej Polski, o czym opowiadał Michał Rado, wicemarszałek województwa dolnośląskiego, odpowiedzialny m.in. za kolej. – Oddany dziś odcinek linii kolejowej nr 318 będzie mieć duże znaczenie dla całej Bielawy, usprawniając podróże do sąsiednich miejscowości, ale to również ciekawy kierunek pod kątem turystyki. Liczymy, że do końca roku z nowych przystanków skorzysta co najmniej sto tysięcy osób. Nie zapominajmy także, że to fragment docelowej trasy do Srebrnej Góry i znajdującej się tam twierdzy, czyli kolejnej atrakcji wartej odwiedzenia – podkreślił Michał Rado w rozmowie z Niedzielą Świdnicką.
Linie strategiczne
Podczas konferencji padła również zapowiedź, iż do końca 2029 r. staraniami Dolnośląskiej Służby Dróg i Kolei oraz władz województwa zostanie przywrócony ruch na łącznie 300 km nieczynnych wcześniej linii kolejowych. Jedną z nich będzie linia 310 z Kobierzyc do Piławy Górnej, którą docelowo mają kursować pociągi do Bielawy. Mateusz Masłowski dyrektor DSDiK, wskazał na jej strategiczny charakter dla ruchu kolejowego na południu województwa.
– To linia aglomeracyjna, pod kątem znaczenia komunikacyjnego porównywalna z drogą ekspresową S8 na naszym dolnośląskim odcinku. Poza walką z wykluczeniem komunikacyjnym rewitalizacja tej trasy zapewni szybsze dojazdy koleją w rejony Dzierżoniowa, Bielawy oraz Kotliny Kłodzkiej – podkreślił dyrektor Dolnośląskiej Służby Dróg i Kolei.
Nowe przystanki mają służyć nie tylko mieszkańcom, ale także turystom. Nad Jeziorem Bielawskim znajduje się jedna z najpopularniejszych stref rekreacyjnych w regionie, a od teraz można dotrzeć tam niemal pod sam camping i kąpielisko koleją. Ze stacji Wrocław Główny do przystanku Bielawa Jezioro podróż zajmuje około półtorej godziny. Samorządowcy podkreślają, że dobra komunikacja pomoże zatrzymać mieszkańców w regionie, a jednocześnie otworzy Bielawę na nowych gości. Budowa blisko czterokilometrowego odcinka torów kosztowała prawie 18 mln zł. Inwestycja została sfinansowana głównie ze środków unijnych.
To jednak nie koniec inwestycji. Już pod koniec roku pociągi mają dotrzeć do Srebrnej Góry, co jeszcze bardziej zwiększy atrakcyjność jednej z najbardziej malowniczych tras kolejowych na Dolnym Śląsku.
