Nie tylko 85-letniego rzeźbiarza Antoniego, ale i jego córki Weroniki, która dodaje kolor baśniowym rzeźbom, ale też prezentuje w Kielcach swoje prace. Ekspozycja wprowadza nas w świat przydrożnych kapliczek, baśniowych rzeźb i symboli obrazujących indywidualny dialog artysty (artystów) z Bogiem.
Wystawę tworzą liczne rzeźby inspirowane wątkami religijnymi i baśniowymi, przenoszące w świat beztroskiego dzieciństwa, swojskości polskiej wsi, nostalgii, zażyłości z Bogiem i Jego twórczym dziełem. Odnajdziemy także motywy pielgrzymkowe, wędrowania do świętych miejsc, uobecnionych w przydrożnych kapliczkach. Te krzyże i kapliczki Toborowicz ratował od zapomnienia i degradacji, gromadząc ich pokaźną kolekcję.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Bp Jan Piotrowski podczas wernisażu zwrócił uwagę na centralną na ekspozycji postać św. Franciszka, ważną w Roku św. Franciszka, oraz na związki artysty z diecezją kielecką, rodzinną parafią Żarnowiec, do której należy Wola Libertowska, miejsce życia i twórczości Toborowicza. – Trzeba mieć ogromnie szeroką duszę, by tworzyć dzieła tak niewyobrażalne. To nie tylko sztuka ludowa, to artyzm, którego nie da się zakwalifikować – powiedział biskup kielecki.
Reklama
Ks. dr Paweł Tkaczyk, dyrektor Muzeum Diecezjalnego, tłumaczył, jak dojrzewał pomysł do wystawy. Opowiadał o wizytach w Woli Libertowskiej, zauroczeniu od pierwszej chwili twórczością Toborowicza, gdy do lokalnej galerii na terenie parafii Żarnowiec zaprosił go tamtejszy proboszcz. – Pan Antoni reprezentuje styl, którego nie da się porównać z innym twórcą. Jego prace wymykają się z kategorii ludowości – zauważył.
Artyście towarzyszyła córka Weronika Witkowska, artystka plastyk, absolwentka ASP, która wprowadza kolor w jego prace. Maluje obrazy o tematyce sakralnej oraz pejzaże i kwiaty inspirowane naturą i tworzonym przez siebie ogrodem. W Kielcach prezentowała Madonnę.
Podczas wernisażu wyraziła wdzięczność („zachwyt”) nad zaaranżowaniem wystawy, opowiadała m.in. o kolekcji krzyży i kapliczek ocalonych przez tatę, prowadzonej galerii i rodzinnych doświadczeniach artystycznych. Towarzyszył jej mąż Marek oraz jedna z córek Ula. Sam artysta, cichutki i spracowany starszy pan, zwrócił uwagę na znaczenie koloru, „który dodaje córka” i jego współbrzmienie z dostojnymi wnętrzami Muzeum Diecezjalnego.
Antoni Toborowicz urodził się w 1941 r. w Woli Libertowskiej. Tworzy rzeźby i płaskorzeźby, meble, kominki, obrazy na szkle. Rzeźba Toborowicza wyrasta ze sztuki ludowej, ale dostrzegalne są także inspiracje twórczością dzieci i sztuką profesjonalną. Fascynują go wyszukane kształty drewna. Powstają z nich zarówno monumentalne rzeźby o tematyce sakralnej, jak i baśniowe stwory, duchy, anioły, grajkowie, zwierzęta i kwiaty.
Artysta swobodnie łączy drewno z kamieniem, wikliną, skórą i metalem. Projektuje i wykonuje wystroje wnętrz sakralnych, m.in. w Celinach, Dobrakowie, Tychach, Warszawie oraz domów prywatnych, a nawet restauracji.
Dzieła Toborowicza znaleźć można w licznych kolekcjach prywatnych w kraju i za granicą oraz w zbiorach muzeów, jak Muzeum Śląskie, Muzeum Etnograficzne w Warszawie, Toruniu, Krakowie.
Kielecka wystawa potrwa do 25 października br.
