Reklama

Refleksje na sierpień

Niedziela rzeszowska 31/2003

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Znów te kłosy rzucone na ludzkie gościńce, rozsypane przez żniwiarzy bez sierpa i woźniców, kierowców bluźniących, bez troski o chleb w kłosach. Pogubione perły, zepchnięte pod stopy ludzi trudnych, bezmyślnych, którzy nie noszą głowy w błękicie nieba, bo zgubili się w materii, a serce zamknęli w szkatułce razem z brzęczącymi monetami.
Sierpniowa, Zielna Pani z Polskiej Kany, pozbieraj te złote ziarna wdeptane w ziemię. Przecież z nich będzie pożywny chleb, a Twój Syn stał się Chlebem. Matko urodzajów i plonów, pochyl się nad światem zimnym, nie sierpniowym. Rozsyp perły Twoich łask na pola ze ścierniskami i chwastem, aby wyrosły na nich, z pracy rąk, łez i potu plony dorodne.
Matko z La Salette, zatroskana Pani, naucz nas ochraniać Piękno, Dobro i Prawdę. Spraw Cud Przemiany o Najpiękniejsza z Niewiast!
"Ci, którzy we łzach sieją, żąć będą w radości"

Sierpniowy szlak

Sierpień od sierpa wziął swoją nazwę. Czy od tego co świeci na granacie nocy, sierpem księżycowym i zwiastuje pogodę? Czy od tego, którego żniwiarze do pól przynosili. A może od tego, co u stóp Niepokalanej zawisł jako znak przemijającej znikomości świata.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Jest w schyłku lata jakaś senność
smutek i dziwne zadumanie.
Jakby się wkradło w cud natury,
Nieubłagane umieranie.

Są w życiu ludzkim takie chwile
Noszące w sobie ból zwątpienia.
Kiedy jest trudno znaleźć prawdę,
I chociaż chwilę uciszenia.

Wszystko stoi bogate sytością plonów, owoców i warzyw. Pachną sady i ogórki warzywne. Kręcą się za słońcem dostojne słoneczniki. Wysychają kopry do kiszenia ogórków. Kwitną georginie i mieczyki, astry i floksy nadrabiają kolorami. Pustoszeją pola... Zwożone plony zapełniają stodoły, zsypywane zboże do spichrzów daje zapas mąki i chleba na pożywienie. Maryja Zielna Pani, przechadza się wśród pól. A Częstochowska w Polskiej Kanie czeka na wędrowców z pątniczych szlaków, którzy idą do Niej z modlitwą i śpiewem, gubiąc po drodze swoje smutki i bóle. Po kościołach pachnie zielem i pierwszymi owocami znoszonymi na błogosławieństwo do Dobrej Matki. Ostatnie pożegnania wakacyjnych miejsc i szlaków. Zapewnienia powrotów, listów i łzy, dlaczego szczęście tak szybko przemija. Z serca wyrywa się wołanie za Gałczyńskim:

Lato jakże cię ubłagać prośbą jaką łkaniem jakim
tak ci pilno pójść i zabrać w walizce zieleń i ptaki.
Ptaków tyle zieleni tyle, lato zaczekaj chwile...

Kapliczka stoi na rozstajach sama. W niej Maryja z jarzębinowymi koralami. Mleczna droga usypana brylantami gwiazd, że tylko w rękę chwytać. Lecą meteoryty iskrzące się jak tęsknota za szczęściem nieprzemijającym. Tylko Bóg jest niezmienny i Pani Płacząca z La Salette. Ta sama czekająca na naszą skruchę, powroty pokutne. Jeszcze tylko św. Bartłomiej przyjdzie z apostolską posługą i nauczy nas wierności prawdzie, a później zaczną się odloty, "... na Bartłomieja apostoła bocian do drogi dzieci woła...". Panie, na czas naszych odlotów bądź łaskawy i miłosierny, nagradzając niebem jesień życia.

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Św. Monika – matka św. Augustyna

[ TEMATY ]

święta

Adobe Stock

"Święta kobieta” – można by dziś użyć potocznego określenia, przyglądając się Monice, jej troskom i niespotykanej wręcz cierpliwości, z jaką je przyjmowała.

Nie tylko to było niezwykłe, co musiała znosić jako żona i matka, ale przede wszystkim to, jaką postawą się wykazała i jak ta postawa odmieniła życie jej męża i syna. Monika. Urodzona ok. 332 r. w mieście Tagasta w północnej Afryce, pochodziła z rzymskiej chrześcijańskiej rodziny. Jednak największy wpływ na jej pobożność miała prawdopodobnie piastunka, stara służąca, która, zajmując się dziewczynką, dbała, by ta ćwiczyła się w pokorze, umiarze i spokoju. Gdy młoda kobieta wychodziła za mąż za rzymskiego patrycjusza, była bardzo religijna, znała Pismo Święte, filozofię, ale przede wszystkim wierzyła, że z Bożą pomocą będzie dobrą, cierpliwą żoną i matką. I była. Jednak jeszcze wtedy nie miała pojęcia, jak dużo ją to będzie kosztowało i jak wielkie owoce przyniesie jej życie. Przeczytaj także: Monika i Augustyn Najpierw mąż. Był poganinem, ponadto człowiekiem gniewnym i wybuchowym. Lubił zabawy i rozpustę. Monika potrafiła się z nim obchodzić niezwykle łagodnie. Swą dobrocią i cierpliwością, tym, że nigdy nie dopuszczała do kłótni, a także modlitwami i chrześcijańską postawą spowodowała nawrócenie i przyjęcie chrztu przez męża. Gdy owdowiała w wieku ok. 38 lat, miała świadomość, że mąż odszedł pojednany z Bogiem. Syn. Monika urodziła troje dzieci: dwóch synów – Nawigiusza i Augustyna oraz córkę (prawdopodobnie Perpetuę). Mimo ogromnego wysiłku włożonego w wychowanie dzieci jeden z synów – Augustyn zapatrzony w ojca i jego wcześniejsze poczynania, wiódł od lat młodzieńczych hulaszcze życie, oddalone od Boga. Kolejne 16 lat swojego wdowiego życia Monika poświęciła na ratowanie ukochanego syna. Śledząc ich losy, trudno pojąć, skąd brali siły na tę walkę, np. ona – by odmówić własnemu dziecku przyjęcia do domu po powrocie z Kartaginy (wiedziała, że związał się z wyznawcami manicheizmu), on – by nią pogardzać i przed nią uciekać. Była wszędzie tam, gdzie on. Modliła się i płakała. Nigdy nie przestała. Wreszcie doszło do spotkania Augustyna ze św. Ambrożym. Pod wpływem jego kazań Augustyn przyjął chrzest i odmienił swoje życie. Szczęśliwa matka zmarła wkrótce potem w Ostii w 387 r.
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa do Maryi, Królowej Pokoju

[ TEMATY ]

modlitwa

Królowa Pokoju

Adobe Stock

Ave Regina Pacis, Królowa Pokoju w Santa Maria Maggiore

Ave Regina Pacis, Królowa Pokoju w Santa Maria Maggiore
Maryjo, Królowo Pokoju,
CZYTAJ DALEJ

Zachęta do modlitwy o beatyfikację Świadków wiary z Podkarpacia

2026-08-27 09:05

Archidiecezja Przemyska

Słudzy Boży ks. Marcin Tomaka, ks. Jan Siuzdak i Julia Buniowska

Słudzy Boży  ks. Marcin Tomaka, ks. Jan Siuzdak i Julia Buniowska

Metropolita przemyski, abp Adam Szal, zachęca do modlitwy o beatyfikację Świadków wiary z Podkarpacia – Sług Bożych ks. Marcina Tomaki, ks. Jana Siuzdaka i Julii Buniowskiej. – Słudzy Boży związani z Podkarpaciem i archidiecezją przemyską to trzej wyjątkowi kandydaci na ołtarze. Każdy z nich niesie pewne przesłanie – podkreśla abp Adam Szal.

Dlatego Kuria Metropolitalna w Przemyślu wydała specjalną ulotkę [do pobrania poniżej] dotyczącą Kandydatów na ołtarze, które zawiera ich zdjęcia, życiorysy, a przede wszystkim tekst modlitwy za ich wstawiennictwem:
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję