W tym roku na Polach Lednickich zgromadziło się ok. 20 tys. uczestników z Polski i z zagranicy. Hasło „Genesis” przypominało o początku – nie tylko świata opisanego w Księdze Rodzaju, ale także nowym początku, który Bóg nieustannie proponuje każdemu z nas. – To było najpiękniejsze przeżycie w moim życiu. Najbardziej poruszyły mnie spowiedź, rozmowa i adoracja Najświętszego Sakramentu – mówi Malwina, która po raz pierwszy przyjechała na Lednicę.
– Wróciłam ze spokojnym sercem i ogromną radością. Czułam, że Pan Bóg naprawdę działa i prowadzi moje życie – dodaje Hanna.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Mszy św. pod Bramą Rybą przewodniczył prymas Polski abp Wojciech Polak. Homilię wygłosił bp Grzegorz Suchodolski, przewodniczący Rady KEP ds. Duszpasterstwa Młodzieży. – Lednica ma sens tylko wtedy, gdy staje się miejscem decyzji – podkreślił. – Nie jest festiwalem emocji ani jedynie spotkaniem młodych. Ma sens wtedy, gdy prowadzi do wyboru Jezusa Chrystusa i nowego Genesis w życiu człowieka.
Kaznodzieja przypomniał, że Bóg nie szuka ludzi idealnych. Tak jak Jezus powołał celnika Mateusza, tak również dziś przychodzi do człowieka ze wszystkimi jego słabościami, błędami i historią życia.
Reklama
Jednym z najbardziej poruszających momentów jubileuszowego spotkania była procesja światła. Ogień z Ostrowa Lednickiego – miejsca związanego z początkami chrześcijaństwa na ziemiach polskich – przepłynął łodzią przez jezioro. Młodym przekazał go bp Radosław Orchowicz. Rozświetlone tysiącami świateł Pola Lednickie stały się wymownym znakiem wiary przekazywanej kolejnym pokoleniom.
Trzydzieści lat Lednicy
Tegoroczne spotkanie miało szczególny charakter. Było bowiem jubileuszem 30-lecia Lednicy, której początki sięgają lat 90. i działalności dominikanina o. Jana Góry.
Jak podkreślał duszpasterz Lednicy o. Tomasz Nowak, dominikanin, hasło „Genesis” miało przypomnieć uczestnikom o chrzcielnych korzeniach wiary. – Chcieliśmy wrócić do źródła. Do początku Księgi Rodzaju, ale także do początku Ewangelii według św. Jana. Symbolizuje to tegoroczne logo przedstawiające drzewo wyrastające ze źródła. To obraz człowieka zakorzenionego w chrzcie, który z tej łaski czerpie życie – wytłumaczył.
W programie znalazły się warsztaty tematyczne, spotkania w Strefie Przyjaźni, konferencja bp. Artura Ważnego i Andrzeja Dubiela, wspólne tańce lednickie oraz śpiew prowadzony przez zespół Siewcy Lednicy. Po raz pierwszy na Polach Lednickich obecnych było także dziesięciu braci ze wspólnoty Taizé we Francji. Poprowadzili oni modlitwę inspirowaną duchowością Taizé, a przeor wspólnoty – br. Matthew wygłosił dla uczestników konferencję.
„Odkryłam na nowo Jezusa”
Reklama
Dla Wiktorii Lednica była przede wszystkim doświadczeniem żywego spotkania z Chrystusem. – Było dużo radości, tańca i wspólnoty, ale najważniejsze było odkrycie na nowo Jezusa. Szczególnie poruszyła mnie Koronka do Miłosierdzia Bożego, podczas której prawie się popłakałam. Bardzo odkrywcza była też modlitwa Taizé. Akt wyboru Chrystusa i przejście przez Bramę Rybę przeżyłam mocniej niż w poprzednich latach. Całym sercem chciałam na nowo powierzyć się Bogu – opowiada. Jak podkreśla, wróciła z Lednicy umocniona nadzieją i wiarą. – Wierzę, że to spotkanie stanie się dla mnie początkiem, powrotem do źródła, do własnego „Genesis”.
Hanna uczestniczyła w Spotkaniu Młodych po raz drugi. – Rok temu byłam pierwszy raz, ale dopiero teraz doświadczyłam Lednicy w pełni. Przejście przez Bramę Rybę było czymś pięknym. Bardzo mocno przeżyłam Eucharystię, adorację, spowiedź i nabożeństwo światła. Wszystko to dotknęło mnie znacznie bardziej niż przed rokiem – mówi. Jak podkreśla, wracała do domu z poczuciem pokoju i wdzięczności. – Wróciłam ze spokojnym sercem i ogromną radością. Czułam, że Pan Bóg naprawdę działa i prowadzi moje życie.
Bartek po 3 latach przerwy wrócił na Pola Lednickie z konkretnym postanowieniem. – W tym roku przeżyłem Lednicę naprawdę na 100%. Przyjechałem z pełną świadomością i pragnieniem, żeby zmieniać siebie na lepsze. Byłem sam, ale to nie miało znaczenia. Było naprawdę pięknie. To najlepsze wydarzenie, na jakim kiedykolwiek byłem. Mam nadzieję, że od teraz będę wracał na Lednicę każdego roku – podkreśla.
Z kolei Klaudię szczególnie poruszył symbol jubileuszowego spotkania. – Wszyscy dostaliśmy doniczki z nasionkiem czarnej sosny, drzewa, z którego – według tradycji – wykonano krzyż Pana Jezusa. To właśnie ten symbol najbardziej chwycił mnie za serce. Będę z wielkim sentymentem obserwowała, jak rośnie. Myślę, że to piękny obraz naszej wiary, która potrzebuje czasu, troski i cierpliwości – zaznacza.
Wiara młodych daje nadzieję
Lednica od lat gromadzi nie tylko młodzież, ale także kapłanów i osoby konsekrowane. Wśród nich był salezjanin ks. Adrian Arkita. – W tym roku czuję, jakbym odżył na Lednicy. Wracam zbudowany modlitwą i świadectwem wiary młodych ludzi. To naprawdę daje nadzieję i dodaje sił do działania – mówi. Jak przyznaje, szczególnym doświadczeniem była dla niego posługa w sakramencie pokuty i pojednania. – Dla mnie zawsze wyjątkowa jest możliwość sprawowania sakramentu pokuty i pojednania. Tam można zobaczyć, jak Bóg działa w sercach młodych ludzi – podkreśla.
Kulminacją jubileuszowego spotkania były tradycyjne przejście przez Bramę Rybę i ponowny wybór Jezusa Chrystusa jako Pana i Zbawiciela. Dla tysięcy młodych było to nie tylko symboliczne zakończenie spotkania, ale był to początek czegoś nowego – własnego „Genesis”.
