Reklama

Edytorial

Edytorial

Ludzka czy sztuczna?

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wszechświata, podobnie jak człowieka, nie da się opisać wyłącznie przy użyciu liczb, o czym zresztą marzą współcześni technokraci. Wszechświat, podobnie jak człowiek, to także... tajemnica. Zgadzają się z tą opinią największe umysły ludzkości, jak choćby Albert Einstein. „Jak można umieścić IX Symfonię Beethovena w kartezjańskim układzie współrzędnych?” – pytał. I zaraz przekonywał: „Istnieją rzeczy, których nie da się wyrazić ilościowo. Wszechświat to nie są liczby, on jest przeniknięty tajemnicą”. Te słowa genialnego fizyka stanowią ciętą krytykę poglądu, że wszystko można zredukować do liczb czy algorytmów. Zwłaszcza te ostatnie zawładnęły dziś wyobraźnią tłumów, co wzbudza obawy u jednych, a zachwyt u innych. Algorytmy są wszechobecne i coraz bardziej apodyktyczne, wręcz manipulują naszymi potrzebami czy przekonaniami, stwarzając realny problem odpowiedzialności za decyzje podejmowane „algorytmowo” przez bezosobowe systemy globalnych firm.

Reklama

Dzisiaj nikt chyba nie ma wątpliwości, że sztuczna inteligencja, opisywana krótkim AI, nie jest już jedynie technologią – to potężne zjawisko społeczne. Czy będzie ona w stanie zastąpić ludzką inteligencję? To jeden problem. Najważniejsze jednak pytania o AI zawarł papież Leon XIV w swojej encyklice Magnifica humanitas (Wspaniałe człowieczeństwo), w której wyraźnie odróżnia inteligencję człowieka od sztucznej inteligencji. Człowiek ma sumienie i zdolność rozeznawania dobra, podczas gdy sztuczna inteligencja – mimo ogromnych możliwości obliczeniowych – jest pozbawiona świadomości i odpowiedzialności moralnej. „Systemy te naśladują niektóre funkcje ludzkiej inteligencji. Czyniąc to, często przewyższają ją szybkością i zakresem obliczeń” – czytamy w encyklice. „Niemniej jednak ta moc pozostaje związana wyłącznie z przetwarzaniem danych: tzw. systemy sztucznej inteligencji nie przeżywają doświadczenia, nie odczuwają radości i bólu, nie dojrzewają w relacji, nie znają od wewnątrz tego, co znaczą miłość, praca, przyjaźń i odpowiedzialność. (...) Nie żyją w sferze afektywnej, relacyjnej i duchowej, w których człowiek staje się mądry” (Magnifica humanitas, 99).

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

W tym numerze Niedzieli chcemy zwrócić Państwa uwagę na jeden – naszym zdaniem – najważniejszy wątek. Pytanie o sztuczną inteligencję jest pytaniem nie tylko o przyszłość świata zdominowanego przez kult technologii, która często marginalizuje Boga, lecz także pytaniem o człowieczeństwo. Chodzi nie o to, „czy maszyna nauczy się naśladować empatię, lecz o to, czy człowiek nie porzuci empatii dlatego, że stanie się ona zbyt czasochłonna. Nie o to, czy algorytm będzie umiał odpowiedzieć na nasze emocje, lecz o to, czy my jeszcze będziemy umieli unieść emocje drugiego człowieka. To tutaj rozstrzyga się przyszłość relacji” – pisze prof. Monika Przybysz (s. 12-14). Przypominam sobie mądre słowa Benedykta XVI: „Człowiek nie tylko jest sobą samym, właściwie jest sobą samym w drugich, z drugimi i przez drugich”. Oczywiście, nie można w czambuł potępiać osiągnięć współczesnych technologii, bo one nieustannie zmieniają jakość naszego życia. Uważajmy jednak z euforią i samozachwytem. Ludzkość potrzebuje dziś sporej dawki pokory. Zwłaszcza ci, którzy mają iście sakralną ufność w absolutną wolność poszukiwań technologicznych, wolną od jakichkolwiek ograniczeń etycznych. To niebezpieczna droga donikąd...

Zapytajmy więc raz jeszcze: jaka będzie przyszłość homo sapiens w dobie sztucznej inteligencji? Trafnie ocenia sytuację – choć nie jest to obserwacja optymistyczna – Rafał Porzeziński: „Być może największe zagrożenie polega nie na tym, że maszyny staną się ludźmi, lecz na tym, że ludzie zaczną funkcjonować jak maszyny wspomagane emocjonalnymi protezami” (s. 10-12).

Myślę, że rozwój AI spowoduje prędzej niż później odkrycie na nowo znaczenia ludzkiej godności. A ta nie jest efektem współczesnych możliwości technologicznych, ale jest darem otrzymanym od Boga. Człowieka i wszechświata nie da się bowiem opisać tylko przy pomocy liczb, to także... tajemnica.

2026-06-16 14:46

Ocena: +3 -2

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Miłosierni miłosierdzia dostąpią

Matka Miłosierdzia – to tytuł, który Stolica Apostolska na prośbę polskiego Episkopatu zatwierdziła dla Litanii Loretańskiej. Będziemy więc w tej litanii używać już oficjalnie tego pięknego wezwania. Określenie: „Boże miłosierdzie” kojarzy się nam dzisiaj najczęściej z objawieniami św. Siostry Faustyny Kowalskiej oraz z krakowskimi Łagiewnikami, a tytuł: „Matka Miłosierdzia” w polskiej tradycji religijnej odnosi się przede wszystkim do Matki Bożej królującej na Jasnej Górze. Dlatego z sercem pełnym miłości będziemy wołać do Pani Jasnogórskiej: Matko Miłosierdzia, módl się za nami!
CZYTAJ DALEJ

Stolica Apostolska: nienawiść w internecie i nietolerancja religijna to formy rasizmu

2026-10-09 17:39

[ TEMATY ]

internet

rasizm

nietolerancja

nienawiść

@Vatican Media

Stały obserwator Stolicy Apostolskiej przy Organizacji Narodów Zjednoczonych abp Christophe Zakhia El-Kassis

Stały obserwator Stolicy Apostolskiej przy Organizacji Narodów Zjednoczonych abp Christophe Zakhia El-Kassis

Stały obserwator Stolicy Apostolskiej przy Organizacji Narodów Zjednoczonych abp Christophe Zakhia El-Kassis 8 października wygłosił oświadczenie podczas 81. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ w ramach obrad poświęconych eliminacji dyskryminacji rasowej. Hierarcha przestrzegł przed „ideologiami materialistycznymi i nacjonalistycznymi”, które stanowią zamach na godność człowieka — fundament budowania „prawdziwej wspólnoty międzynarodowej”.

Jak podkreślił abp El-Kassis, godność wspólna wszystkim ludziom, „nadana przez Boga” i „mająca fundamentalne znaczenie dla budowania prawdziwej wspólnoty międzynarodowej”, jest dziś zagrożona przez różne formy dyskryminacji, które obejmują coraz więcej obszarów życia. Dotyczy to zarówno przestrzeni internetowej, jak i sfery religijnej, a także obojętności wobec migrantów i uchodźców.
CZYTAJ DALEJ

Niebezpieczne gry

2026-10-10 10:58

[ TEMATY ]

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Donald Tusk powiedział kiedyś wprost: nie trzeba będzie ustawy, żeby gościa wyprowadzić z NBP. I że on to zrobi. Że gwarantuje.

Dziś nie wyprowadzają go jeszcze siłą (choć pewnie gawiedź spod znaku „Silni Razem” chciałaby tego). Zamiast tego komisja odpowiedzialności konstytucyjnej przyjęła sprawozdanie i chce postawić Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu. Osiem zarzutów – od interwencji walutowych, przez obniżki stóp, po automatyczne nagrody i rzekome naruszenie apolityczności. Wszystko ładnie spisane. Wszystko zgodnie z procedurą. Tylko że to są „argumenty” pod już postawioną kilka lat temu tezę, później wpisaną do „100 konkretów”. A te same środowiska, które dziś tak skrupulatnie liczą punkty przeciwko prezesowi, nie chcą rozmawiać o tym, co dzieje się z długiem i inflacją pod ich rządami. Koszty obsługi długu dwa razy wyższe niż w 2023 roku. Inflacja, która w ostatnich miesiącach rosła. Słysząc te pytania od autora tego tekstu – uciekają.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję