Metropolita wrocławski przewodniczył centralnym uroczystościom w archidiecezji wrocławskiej. Obecni byli także biskupi pomocniczy – bp Jacek Kiciński i bp Maciej Małyga.
Uroczystości rozpoczęły się Eucharystią sprawowaną w archikatedrze wrocławskiej. – Eucharystia nie jest tylko darem dla mnie i nie jest nagrodą za moje dobre życie. To sakrament, który buduje wspólnotę, przekracza podziały i czyni nas jednym ciałem w Chrystusie – mówił w homilii abp Kupny. Zauważył również, że dziś szczególnie potrzebujemy jedności: w rodzinach, społeczeństwie, Kościele.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Metropolita zachęcał wiernych, by nieść Chrystusa nie tylko w procesji, ale przede wszystkim w codziennym życiu.
Reklama
– Z monstrancją, w której pod postacią chleba obecny jest Chrystus, przechodzimy znanymi nam ulicami, obok naszych domów i miejsc pracy, powierzając Mu naszą codzienność. To wszystko jest bardzo szlachetne, ale Jezus chce być przede wszystkim w naszym życiu. W twoim życiu. I dlatego pyta: „Czy jest dla mnie miejsce w twoim sercu”? – mówił abp Kupny i podkreślał: – Bóg jest głodny twojej miłości. Ale i człowiek nosi w sobie głód miłości oraz życia, które się nie kończy. Nosimy ten głód w sobie, a świat próbuje na niego odpowiedzieć. Chce go zaspokoić różnymi namiastkami: sukcesem, posiadaniem, przyjemnością. Ale to nie wystarcza. Chrystus poucza, że kto spożywa ten Chleb, będzie żył na wieki. I to jest odpowiedź na najgłębsze pragnienie człowieka.
Arcybiskup Kupny przypomniał, że Eucharystia zobowiązuje. Jeśli przyjmujemy Chrystusa, mamy stawać się bardziej podobni do Niego.
– Świat potrzebuje świadków, ludzi, którzy żyją Eucharystią, czerpią z niej siły do przemiany siebie oraz otaczającej rzeczywistości – nauczał ksiądz arcybiskup i zaznaczył: – Nic nie ujmując naszej procesji, trzeba jednak powiedzieć, że dla Boga najpiękniejsza jest procesja, która trwa w naszym codziennym życiu i staje się świadectwem wiary. (...) Niech ta Eucharystia umocni naszą wiarę, odnowi miłość i rozpali w nas pragnienie Boga. A gdy wyruszymy w procesji, nieśmy Chrystusa nie tylko w monstrancji, ale przede wszystkim w naszych sercach.
Po Mszy św. jej uczestnicy przeszli w procesji do czterech ołtarzy przez centrum miasta – od Katedry św. Jana Chrzciciela do Bazyliki św. Elżbiety.
