Wydarzenie odbywało się w Parafii Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Program obejmował m.in. Koronkę do Miłosierdzia Bożego w intencji zmarłych, Nowennę do Niepokalanej Cudownego Medalika w intencji Ojczyzny i pokoju, Drogę Krzyżową wzdłuż stacji terenowej Kalwarii Świętokrzyskiej oraz prelekcje „Wszystko postawiłem na Maryję”. Stanowiły one nawiązanie do znamiennych słów, które 14 lutego 1953 r. wypowiedział kard. Wyszyński: „Wszystko postawiłem na Maryję”. Taka postawa towarzyszyła mu zarówno w życiu osobistym, jak i duchowym. Pragnął zaszczepić ją także w życiu polskiego Narodu i Kościoła; zachęcał do tego swoich rodaków w kazaniach, listach, rozmowach. Tę tematykę przedstawił m.in. ks. Sebastian Wideł z Daleszyc.
Centralnym punktem spotkania była Eucharystia, której przewodniczył i homilię wygłosił bp Florczyk. Omówił w niej maryjny rys narodu polskiego, od chrztu Mieszka I (gdy „Maryja jako Matka zostaje przyjęta z krzyżem przez Mieszka”), przez Grunwald, obronę Częstochowy, po Cud nad Wisłą, a szczególnie warunki powstania Ślubów, ich narodowy charakter. Wskazywał potrzebę uczczenia tej rocznicy.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
W 1956 r., w 300. rocznicę ślubów Jana Kazimierza i proklamowania Maryi Królową Korony Polskiej, 26 sierpnia zostały na Jasnej Górze złożone ponownie, odnowione Śluby Narodu, tekstem, który napisał przebywający w więzieniu (w Komańczy) prymas Polski kard. Stefan Wyszyński.
Bp Florczyk wspominał okoliczności uwięzienia prymasa, jego inspiracje do tekstu Ślubów, ukradkowe dostarczenie materiałów do zakonników na Jasną Górę czy ręcznie pisane przez siostry zakonne zaproszenia. Skutkowało to ogromną mobilizacją ludzi, których milion zjawiło się w Częstochowie. – Czy tamte wydarzenia nie uciekły nam trochę z pamięci? – zapytywał bp Florczyk.
Halina Pilewska, diecezjalna moderator Apostolatu Maryjnego, wspomina, że podjęcie tematu Ślubów zaproponował bp Florczyk podczas spotkania w Bielinach. – To zaprzysiężenie narodu i prymasa Matce Bożej, łączy się z naszym charyzmatem – mówi. – AM jest jedną z najliczniejszych wspólnot diecezji, obecną w większości parafii, liczy ok. 1500 aktywnych członków, ale ok. 400 osób jest już po tamtej stronie i trudno dzisiaj zdobyć nowych. Mężczyźni to też rzadkość, ale trochę tych rodzynków mamy – opowiada. Do Morawicy przyjechało ok. 150 osób, m.in. z parafii kieleckich, Nowin, Bielin, Daleszyc, Łopuszna, Białogonu. Wioletta Majos jest przewodniczącą AP w Mójczy. To wspólnota ok. 30 osób. – Matka Boża daje dużo sił w życiu osobistym i w pracy. Wszystkie swoje sprawy Jej zawierzam. My nie zawsze słyszymy to, co jest dla nas dobre, do nas skierowane, ale Ona jest niezawodna. Zawsze nas wysłuchuje. Trzeba być wytrwałym i cierpliwym – wyjaśnia.
