Reklama

Felietony

Świat stanął na głowie

2026-06-09 14:07

Niedziela Ogólnopolska 24/2026, str. 38

[ TEMATY ]

Jacek Pałkiewicz

Archiwum TK Niedziela

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Bywają chwile, które trwają zaledwie kilka sekund, a jednak zostają w człowieku na długo. Wczoraj w tramwaju przeżyłem właśnie taką scenę. Nikt nie krzyczał, nikt nikogo nie obraził, nie wydarzył się żaden wypadek. Mam 84 lata, chodzę z laską, a miejsca chciała mi ustąpić kobieta 96-letnia.

Wzruszający, piękny gest. W tej starszej pani było więcej klasy niż w całym wagonie pełnym nowoczesności. Ale jednocześnie ta scena miała w sobie coś głęboko upokarzającego dla naszej epoki. Bo obok siedziało dwóch młodzieńców wpatrzonych w telefony. Nie wiem, czy naprawdę mnie nie widzieli. Może widzieli doskonale, ale wypracowali w sobie nową, bardzo współczesną umiejętność: patrzenia tak, żeby nie zauważyć. To wielki „talent” naszych czasów. Patrzeć w ekran, gdy obok stoi starszy człowiek. Patrzeć w okno, gdy ktoś potrzebuje pomocy. Patrzeć w podłogę, gdy należałoby spojrzeć komuś w oczy. W ten sposób można przejść przez życie z poczuciem niewinności.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Świat odwrócił się do góry nogami, skoro staruszka uznaje za swój obowiązek ustąpić miejsca mężczyźnie z laską, a młodzi ludzie uznają za swój przywilej siedzieć dalej. Nie chodzi wyłącznie o tramwaj. Scena w nim odsłoniła coś większego: kryzys wychowania, kryzys wrażliwości, kryzys elementarnego wstydu. Bo kiedyś wstyd był ważnym nauczycielem. Człowiek wstydził się zachować podle, siedzieć, gdy obok stała kobieta w ciąży, nie powiedzieć „proszę”, „dziękuję”, „przepraszam”. Dzisiaj wielu ludzi nie wstydzi się już niczego. A jeśli społeczeństwo traci wstyd, to również hamulce.

Nie chcę się pastwić nad młodzieżą. Znam wielu młodych ludzi czułych, dobrze wychowanych, gotowych pomagać bez rozgłosu. Nie wolno wrzucać całego pokolenia do jednego worka. Ale nie można też udawać, że nic się nie stało. Bo takich scen widzimy coraz więcej. Starszy człowiek jest już nie depozytariuszem doświadczenia, lecz przeszkodą.

Możemy budować coraz wygodniejsze miasta, kupować coraz szybsze komputery, instalować coraz inteligentniejsze urządzenia, ale jeśli w tramwaju 96-letnia kobieta ma więcej odruchu serca niż dwóch młodzieńców, to cała ta nowoczesność jest tylko dekoracją. Ładną, błyszczącą, pustą. Postęp techniczny bez postępu moralnego nie jest postępem. Jest tylko lepiej oświetloną obojętnością.

Najbardziej boli mnie nie to, że musiałem stać. W życiu stałem w dużo trudniejszych miejscach niż tramwaj. Boli mnie to, że człowiek tak wiekowy, z pokolenia, które samo powinno być otaczane troską, poczuł się bardziej zobowiązany niż ci, którzy mieli siłę i zdrowie – gdyby tylko potrafili oderwać się od telefonu. Ta pani ocaliła honor wagonu. Dwaj młodzi mężczyźni pokazali, jak łatwo można go utracić.

Reklama

Ktoś powie: drobiazg. Nieprawda. Cywilizacja składa się właśnie z drobiazgów. Z ustąpionego miejsca. Z podanej ręki. Z przepuszczenia w drzwiach. Z tonu głosu wobec kelnerki, sprzedawcy, staruszki w kolejce. Wielkie słowa o wartościach nic nie znaczą, jeśli nie sprawdzają się w tramwaju między jednym przystankiem a drugim.

Nie oczekuję od młodych pokłonów ani ceremonii. Nie potrzebuję specjalnych przywilejów z racji wieku. Ale oczekuję minimum przyzwoitości. Tego prostego odruchu, który przez pokolenia przekazywano w domu bez wykładów i podręczników: wstajesz, gdy obok stoi ktoś słabszy. Pomagasz, gdy ktoś potrzebuje pomocy. Ustępujesz – nie z tego powodu, że musisz, lecz dlatego że jesteś człowiekiem.

Jeśli tego zabraknie, będziemy mieli społeczeństwo ludzi wygodnie siedzących i moralnie stojących na głowie. A wtedy żadna technologia, żadne reformy i żadne piękne hasła nie uratują nas przed duchowym zubożeniem. Bo świat naprawdę odwraca się do góry nogami nie wtedy, gdy zmieniają się obyczaje, ubrania czy język. Świat odwraca się do góry nogami wtedy, gdy staruszka musi przypominać młodym, czym jest człowieczeństwo.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Himalaje biadolenia

Wolę unikać osób, które niczym emocjonalne wampiry zrzędzą na wszystko.

Wspominam scenę z lat 80. ubiegłego wieku, kiedy to mężczyzna, który przemierzał Arizonę, podczas nawałnicy zatrzymał się na stacji benzynowej. Gdy ten siedział w suchym lokum, tankujący jegomość, nie zważając na pieską pogodę, pogwizdywał sobie radośnie. Odjeżdżając, kierowca rzucił udobruchanym tonem: „Proszę wybaczyć, że wyciągnąłem pana na taką zawieruchę”. Na co pracownik stacji benzynowej odparł: „To drobnostka. Podczas wojny w Wietnamie znalazłem się z towarzyszami w błotnistym kraterze, gdzie kryłem się nie tylko przed oberwaniem chmury, ale i przed szalejącym ogniem nieprzyjaciela. Jeden żołnierz został ciężko ranny od odłamków pocisku, a ja przysiągłem sobie, że gdybym kiedykolwiek wyszedł żywy z podobnego zdarzenia, nigdy bym na nic nie narzekał. I tak też robię”.
CZYTAJ DALEJ

Wiara nie dojrzewa na podstawie cudzych opinii. Domaga się osobistego wyznania

[ TEMATY ]

rozważania

Glossa Marginalia

pixabay.com

Łukasz opisuje czas działania Heroda Agryppy I. Władca szuka przychylności środowisk wpływowych w Jerozolimie. Wybiera przemoc wobec Kościoła. Jakub, brat Jana, ginie od miecza. Piotr trafia do więzienia w dniach Przaśników. Wspomnienie Paschy nadaje scenie głęboki sens. Noc wyzwolenia wraca w nowym świetle. Apostoł jest skuty dwoma łańcuchami. Straże stoją przy drzwiach. Wszystko wydaje się szczelnie zamknięte. Kościół odpowiada modlitwą wytrwałą. Nie ma wpływów politycznych. Ma ufność skierowaną ku Bogu. Anioł Pański wchodzi do celi i budzi Piotra. Rozkazy drogi padają szybko: wstań, przepasz się, włóż sandały, narzuć płaszcz. Słychać w tym echo nocy wyjścia z Egiptu. Łańcuchy opadają. Brama otwiera się sama. Piotr przechodzi przez kolejne straże jak człowiek prowadzony przez łaskę. Dopiero na ulicy rozpoznaje w pełni, że Pan naprawdę go wyrwał z ręki Heroda. Dzieje stawiają obok siebie śmierć Jakuba i ocalenie Piotra. Bóg nie prowadzi wszystkich świadków tą samą drogą. Jednych przeprowadza przez więzienie ku dalszej posłudze. Innych prowadzi przez męczeństwo do chwały. Kościół ma trwać w modlitwie w obu sytuacjach. Tak wygląda jego siła.
CZYTAJ DALEJ

Meksyk: biskupi zdecydowanie przeciw przestępczości narkotykowej

2026-06-28 19:09

[ TEMATY ]

Meksyk

sprzeciw biskupów

przestępczość narkotykowa

Vatican Media

Biskupi Meksyku wyrazili zdecydowany sprzeciw wobec przestępczości narkotykowej

Biskupi Meksyku wyrazili zdecydowany sprzeciw wobec przestępczości narkotykowej

Zło nie ma ostatniego słowa, a pokój nie jest abstrakcyjnym ideałem – przypominają meksykańscy biskupi. Przy okazji obchodzonego 26 czerwca Międzynarodowego Dnia Walki z Nadużywaniem Środków Odurzających i Nielegalnym Handlem Narkotykami, przewodniczący episkopatu przybliża projekt, który staje się realnym antidotum na plagę przestępstw narkotykowych. Nielegalny proceder przynosi zyski w wysokości 11 proc. PKB, a mafijne porachunki z nim związane pochłaniają życie wielu osób.

Meksyk należy dziś do krajów najbardziej dotkniętych przemocą, związaną z działalnością organizacji przestępczych. W kraju odnotowuje się tam nawet 100 zabójstw dziennie a ponad 135 tysięcy osób jest uznanych za zaginione.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję