Problem polega na czym innym. Im bardziej coś znajduje się w samym centrum, tym trudniej mówić o tym prostym językiem. Łatwo przecież głosić kazanie o przebaczeniu, modlitwie, uczciwości czy miłosierdziu. Każdy z tych tematów daje się bez trudu przełożyć na codzienne doświadczenie i zobrazować barwnymi i chwytliwymi przykładami. Tymczasem Trójca Święta kojarzy się z pojęciami abstrakcyjnymi: natura, Osoba, współistotność, pochodzenie. Wystarczy kilka zdań i wielu słuchaczy ma poczucie, że kaznodzieja wszedł na teren teologicznej matematyki, gdzie wszystko brzmi poprawnie, ale niewiele z tego zostaje w pamięci.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
