W momencie, kiedy przyjechaliśmy na obóz i dzieci pierwszy raz zobaczyły morze, to było dla nich ogromne przeżycie – wspomina Krzysztof Żochowski, psychiatra, rzecznik Skautów Europy. – Jednak dla wielu z nich równie ważna jak widok fal była możliwość przeżycia przygody rodem z „Księgi dżungli”, której bohaterowie od lat towarzyszą najmłodszym Skautom Europy, czyli Wilczkom.
Gromada, zespół, szóstka
Jest to gałąź ruchu skautowego, skupiająca dzieci od 8. do 12. roku życia. Program jest dostosowany do ich wieku i opiera się przede wszystkim na zabawie, wspólnocie oraz stopniowym rozwoju społecznym, duchowym, fizycznym i praktycznym.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
– U Wilczków wszystkie zajęcia odbywają się przez zabawę. Zbiórki chłopców i dziewczynek są oddzielne, ponieważ staramy się dostosować aktywności do ich naturalnych potrzeb – wyjaśnia Dominika Pruszczyńska, rzeczniczka Skautów Europy.
Jak podkreśla, dziewczynki często wolą zabawy integracyjne i wspólne gry w kręgu, natomiast chłopcy częściej wybierają formy z elementem rywalizacji.
Podstawową jednostką jest gromada, która dzieli się na małe zespoły zwane szóstkami. Ich opiekunem jest Akela, czyli dorosły lider prowadzący dzieci.
– Są gromady, w których jest dwanaście czy kilkanaście Wilczków, ale bywają też mniejsze, nawet sześcioosobowe. Akela przewodzi gromadzie, a gdy dzieci jest więcej, pojawiają się także pomocnicy – tłumaczy Pruszczyńska.
Reklama
Zbiórki mają stały rytm i bogatą obrzędowość. Dzieci witają się wspólną piosenką, poznają temat spotkania przez scenki i gry, a także uczą się praktycznych umiejętności.
– Na zbiórce jest wprowadzenie tematu, scenka albo gra, dzięki której dzieci zgłębiają zagadnienie. Mają też moment na wykorzystanie zmysłu technicznego – budują latawce, małe szałasy czy inne proste konstrukcje – opowiada rzeczniczka.
Nie brakuje również wspólnej modlitwy, posiłku, opowieści i zabawy. Podczas tzw. skały narady dzieci mogą podzielić się wrażeniami z zajęć.
– Staramy się podczas zbiórki kształtować charakter, rozwijać zmysł techniczny, ale też budować wspólnotę – dodaje.
Ważnym elementem programu są obozy organizowane blisko domu, tak aby w razie potrzeby dzieci mogły wrócić do rodziny.
– Na koniec jednego z obozów chłopców przyjechali ojcowie, a ostatnie ognisko było wspólne z nimi. To było niesamowite doświadczenie, kiedy mogli zintegrować się z synami i razem przeżyć zakończenie przygody w świecie na pół baśniowym, na pół rzeczywistym – wspomina Żochowski.
Ponad rywalizacją
Skauting okazuje się również ważnym wsparciem dla dzieci przeżywających trudności.
– Podczas spotkania namiestnictwa mówiłem o Wilczkach, które mogą doświadczać cierpienia w świecie. Szefowe zobaczyły, jak ogromnym wsparciem jest skauting i wspólnota podobnych dzieci. Gromady to nie są jednostki terapeutyczne, ale tworzą bezpieczną przestrzeń – wyjaśnia.
Kluczowa pozostaje idea braterstwa. – Staramy się, żeby duch braterstwa był większy niż duch rywalizacji. U Wilczków zawsze wygrywają wszystkie – podsumowuje rzecznik.
Więcej informacji na www.skauci-europy.pl
