Reklama

Wiara

Literatura, która prowadzi do Boga

Można nazwać ją „ambasadorką św. Rity”. Napisała Trylogię Różaną, w której patronka od spraw beznadziejnych ma szczególne miejsce. Rozmawiamy z Jagodą Kwiecień.

Niedziela Ogólnopolska 21/2026, str. 56-57

[ TEMATY ]

literatura

Archiwum Jadwigi Kwiecień

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Magdalena Rus: Czy pamiętasz moment, w którym po raz pierwszy usłyszałaś o św. Ricie?

Jagoda Kwiecień: Mogłabym powiedzieć, że całkiem przypadkowo, ale jak dobrze wiemy – przypadków nie ma. O św. Ricie słyszałam już wcześniej, ale długo wydawało mi się, że skoro jest patronką od spraw trudnych i beznadziejnych, to są ludzie, którzy bardziej potrzebują jej pomocy niż ja. Pomyślałam: czym ja mogłabym jej zawracać głowę?

Wszystko zmieniło się w czasie pandemii. Wtedy na mojej szafce nocnej pojawił się Modlitewnik czcicieli św. Rity, który dostałam od wydawnictwa Rafael. Zaczęłam się modlić przez wstawiennictwo tej świętej o zdrowie dla bliskich, o pokój serca, o nadzieję. Później ciężko zachorował mój dziadek – był hospitalizowany przez wiele tygodni. Pamiętam jeden szczególny czwartek. Tata zadzwonił i powiedział, że stan dziadka bardzo się pogorszył. Klęczałam wtedy przy łóżku z różańcem w dłoni i modliłam się właśnie do św. Rity.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Tego samego wieczoru zadzwonił do drzwi młody chłopak z bożonarodzeniową szopką. Był kolędnikiem. Śpiewał: „Chwała na wysokości, a pokój na ziemi”. To było tak niezwykłe i poruszające doświadczenie, jakby sam Pan Bóg chciał powiedzieć: „nie jesteś sama”. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że to był czwartek – dzień szczególnie związany z nabożeństwem ku czci św. Rity.

Reklama

Po wielu miesiącach, kiedy dziadek wrócił do zdrowia i jeszcze przez kilka lat był z nami, coraz mocniej czułam, że św. Rita naprawdę wkroczyła w moje życie. Od tamtej chwili ta relacja zaczęła się pogłębiać – przez przyjaźnie z innymi czcicielkami św. Rity, pielgrzymowanie do miejsc z nią związanych, modlitwę – i trwa do dziś.

Często jest tak, że święci przyjaciele są w stanie dużo nam „załatwić” u Boga. Co Ty tak namacalnie dostałaś od św. Rity w swoim życiu?

Myślę, że przede wszystkim otrzymałam pokój serca, wsparcie, towarzyszenie w chorobie, co wiąże się na pewno z poczuciem, że nawet w najtrudniejszych momentach nie jestem sama. Święta Rita bardzo często działała w moim życiu właśnie przez codzienność – przez ludzi, wydarzenia, słowa, które przychodziły dokładnie wtedy, kiedy ich potrzebowałam.

Jednym z najmocniejszych doświadczeń było dla mnie powstanie Trylogii Różanej. To właśnie w czasie choroby, gdy zmagałam się z bardzo silnym bólem, przyszła myśl o napisaniu powieści. Leżałam wtedy z różańcem w dłoni i modliłam się do św. Rity. Wieczorem czytałam książkę, w której padły słowa o tym, że powieści są jak portale do innych światów, które pomagają ludziom przetrwać trudniejsze chwile. I nagle pojawił się cały obraz: kwiaciarnia, Róża, Wrzosowo, spotkania z różą w dłoni, św. Rita. To było tak intensywne i wyraźne, że natychmiast zaczęłam wszystko zapisywać. Dziś wiem, że ta historia nie powstałaby bez obecności świętej i bez jej prowadzenia przez cały ten czas pisania. Moja przyjaciółka Oliwia zawsze powtarza, że powinnam napisać książkę o tym, jak powstały te powieści! Zawsze tyle się działo...

Reklama

Ale św. Rita uczy mnie też cierpliwości wobec Bożej woli. Nie traktuję świętych jak „złotych rybek” do spełniania marzeń. Traktuję ich raczej jak przyjaciół w niebie, którzy pomagają nam dojrzewać do tego, co przygotował dla nas Bóg. Są wspaniałym łącznikiem, by być bliżej Niego.

Jakie cechy św. Rity, Twoim zdaniem, mogą inspirować współczesnego człowieka?

Myślę, że św. Rita jest niezwykle aktualna właśnie dlatego, iż jej życie nie było łatwe ani „cukierkowe”. Była kobietą, która bardzo kochała Boga i marzyła o życiu zakonnym, a jednak została żoną człowieka o zupełnie innym charakterze i wartościach. Przypuszczalnie Paolo di Mancini był związany ze stronnictwem Gibelinów wspierających władzę świecką i cesarską, podczas gdy Rita była kobietą głębokiej wiary. Można powiedzieć, że po ludzku byli zupełnie różni. A jednak właśnie w tym małżeństwie Rita uczyła się miłości, cierpliwości i przebaczenia. Modliła się o nawrócenie męża i wiemy z jej biografii, że Paolo tuż przed śmiercią pojednał się z Bogiem. To niezwykłe świadectwo dla współczesnego człowieka.

Dziś często bardzo szybko rezygnujemy: z relacji, z marzeń, z powołania, z ludzi. A św. Rita pokazuje, że świętość rodzi się właśnie w codzienności – w wytrwałości, w cichym zaufaniu Bogu mimo bólu i niezrozumienia. Uczy też, że nie wszystko musi się wydarzyć od razu. Że czasem Bóg prowadzi nas drogą inną niż nasze wyobrażenia, ale nie znaczy to, że o nas zapomniał.

Reklama

Za Progi twego domu – II tom Trylogii Różanej otrzymałaś w tym roku Nagrodę Feniksa. Co było pierwszym impulsem do napisania trylogii i w jaki sposób relacja ze św. Ritą wpłynęła na kształt Twoich powieści?

Myślę, że wszystko tak naprawdę zaczęło się od nabożeństwa piętnastu czwartków ku czci św. Rity, którym modlimy się wspólnie na grupie Róż Świętej Rity na Facebooku. To właśnie podczas piętnastego czwartku, już na sam koniec, padły słowa, że osoba odprawiająca nabożeństwo zobowiązuje się szerzyć kult św. Rity. Bardzo mocno mnie to poruszyło. Zaczęłam się wtedy zastanawiać, co jeszcze mogę zrobić. Jak mówić o św. Ricie, szczególnie młodym ludziom? Jak pokazać im wiarę w sposób naturalny, bliski codzienności?

I wtedy pojawiła się myśl o napisaniu powieści. Uznałam, że historia obyczajowa może być piękną przestrzenią do przemycania wartości, duchowości, nadziei, ale bez moralizowania. Chciałam stworzyć bohaterów prawdziwych – takich, którzy kochają, cierpią, popełniają błędy, zmagają się w relacjach, a także z przebaczeniem, stratą czy lękiem o przyszłość. I myślę, że właśnie dlatego czytelnicy w różnym wieku tak pokochali mieszkańców Wrzosowa, bo odnajdują w nich cząstkę siebie.

Reklama

Przełom przyszedł jednak w czasie wspomnianej już choroby. To wtedy zaczęła się rodzić konkretna historia Wrzosowa i jego bohaterów. Święta Rita była obecna od samego początku – subtelnie, delikatnie, ale bardzo wyraźnie. Nawet tytuły kolejnych tomów przyszły do mnie podczas nabożeństwa ku jej czci, kiedy śpiewaliśmy pieśń z różami uniesionymi w dłoniach.

Myślę, że Trylogia Różana jest przede wszystkim opowieścią o nadziei. O tym, że nawet jeśli życie nas zaskakuje, rani albo prowadzi przez bardzo trudne doświadczenia, Pan Bóg wciąż działa. A św. Rita przeplata się przez te historie jak cicha towarzyszka codzienności – obecna w modlitwie, w cierpliwości, w walce o relacje i w tym wszystkim, co po ludzku wydaje się czasem niemożliwe.

Czy spotykasz czytelników, którzy dzięki Twoim książkom odkryli św. Ritę?

Tak, bardzo często! I to jest chyba jedna z najpiękniejszych rzeczy, jakie wydarzyły się wokół tych książek. Wielokrotnie dostawałam wiadomości od czytelników, którzy po lekturze sięgnęli po biografię św. Rity, zaczęli odmawiać nabożeństwo piętnastu czwartków albo po prostu wrócili do modlitwy. Ostatnio na spotkaniu autorskim czytelniczki z uśmiechem opowiadały, że po przeczytaniu trylogii każdej bliskiej osobie doradzają: masz jakiś problem? No to piętnaście czwartków! To niezwykle wzruszające, bo pokazuje, że literatura może być przestrzenią prowadzącą człowieka do Boga. I myślę, że w świadectwie właśnie o to chodzi – żeby nie zatrzymywać uwagi na sobie, ale pokazywać, jak dobry jest Pan Bóg i jak pięknie potrafi przemieniać nasze serca.

2026-05-19 14:48

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Literatura w czasach zarazy – co warto przeczytać podczas kwarantanny?

[ TEMATY ]

literatura

Fotolia.com

Jako społeczeństwo mamy do odrobienia kilka opuszczonych lekcji z polskiej literatury. Kiedy uzupełnić te braki jeśli nie teraz? - zachęca prof. Wojciech Kudyba, kierownik Katedry Literatury XX w. na Wydziale Nauk Humanistycznych UKSW. W rozmowie z KAI podpowiada, po jakie książki warto sięgnąć w czasie przymusowego pobytu w domu.

Dorota Abdelmoula (KAI): Panie Profesorze, zapewne większość Polaków może jedynie pomarzyć o takiej „bezczynności” w kwarantannie, jaką z przymrużeniem oka opisują media społecznościowe. Kiedy jednak zdarzają się wolne chwile, dlaczego warto sięgnąć po książkę, zamiast obejrzenia kolejnego programu informacyjnego, albo serialu?
CZYTAJ DALEJ

Zmarł brat Marian Markiewicz CFCI

2026-08-08 23:53

[ TEMATY ]

br. Marian Markiewicz

Łukasz Krzysztofka/Niedziela

Do wieczności odszedł dziś - 8 sierpnia - brat Marian Markiewicz ze Zgromadzenia Braci Serca Jezusowego, świadek życia i świętości Jana Pawła II. Od wielu lat pełnił posługę w Archikatedrze Warszawskiej.

Brat Marian Markiewicz urodził się w Sulejowie nad Pilicą w 1951 r. Już jako nastolatka jego marzeniem było stworzenie wspólnoty młodych ludzi, którzy mieliby możliwość działania w konkretnych sprawach, obierać cele, dążyć do ich realizacji, razem podróżować, odkładać środki na wspólne potrzeby. Wtedy nie wiedział jeszcze, że tak właśnie wygląda życie zakonne. Wspominał, że potem zdarzyło się coś, co przesądziło sprawę.
CZYTAJ DALEJ

Kościół w Ceucie organizuje czuwanie modlitewne w intencji pokoju

2026-08-09 18:37

[ TEMATY ]

modlitwa

Vatican Media

Kościół w Ceucie organizuje czuwanie modlitewne w intencji pokoju

Administrator apostolski diecezji Kadyksu i Ceuty, bp Ramón Valdivia, wezwał wszystkie parafie do zorganizowania czuwania modlitewnego w intencji pokoju, stabilności i sprawiedliwości w Ceucie. Modlitwa odbędzie się w nocy z 14 na 15 sierpnia, w wigilię uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Leona XIV.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję