Reklama

Kościół

Nieustanne tchnienie Ducha

O fenomenie ruchów charyzmatycznych w Polsce, znaczeniu „chrztu w Duchu Świętym” i przygotowaniach do jubileuszu 60-lecia istnienia Odnowy w Duchu Świętym rozmawiamy z bp. Piotrem Wawrzynkiem, delegatem Konferencji Episkopatu Polski ds. Ruchu Odnowy w Duchu Świętym.

2026-05-19 14:48

Niedziela Ogólnopolska 21/2026, str. 12-15

[ TEMATY ]

Odnowa w Duchu Świętym

charyzmatycy

Ks. Waldemar Wesołowski/Niedziela

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Angelika Kawecka: Księże Biskupie, jak najprościej wyjaśniłby Ksiądz, czym w istocie jest Odnowa w Duchu Świętym i jakie miejsce zajmuje dziś w Kościele w Polsce?

Bp Piotr Wawrzynek: Trudno zdefiniować w jednolity sposób Odnowę w Duchu Świętym, bo jak Polska długa i szeroka, tak te wspólnoty są bardzo różne. Widzimy wspólnoty dynamiczne, rozwinięte, które mają swoją strukturę w Kościele, ale są też małe, kilkuosobowe grupy, które od lat funkcjonują w parafii po prostu jako grupy modlitewne. To cały przekrój wspólnot i grup, które łączy doświadczenie ożywienia wiary i ducha przez formę modlitwy oraz chrzest w Duchu Świętym.

Wiele osób spotyka się z pojęciem: „wylanie Ducha Świętego”. Czym ono jest?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

„Chrzest w Duchu Świętym” to pojęcie biblijne. Słowa „wylanie” czy „chrzest” bywają używane zamiennie. Pojęcie to możemy znaleźć już w Starym Testamencie, chociażby w Księdze Joela – Bóg zapowiada, że wyleje swojego Ducha i każdy będzie prorokował, będzie dla niego dostępne doświadczenie Boga. W Księdze proroka Jeremiasza natomiast Bóg mówi o „nowym przymierzu”, osobistym doświadczeniu Boga i wiary dzięki wylaniu Ducha. Gdy biblijnie pójdziemy dalej, do Nowego Testamentu – doświadczeniem chrztu w Duchu Świętym może być chociażby tajemnica zwiastowania Maryi. Bardzo namacalnie na chrzest w Duchu Świętym wskazuje już scena chrztu Jezusa w Jordanie. Jezus jest zapowiedzianym Mesjaszem, jest nie tylko namaszczony Duchem Świętym, ale też On sam udziela Ducha Świętego w Kościele. W pierwszym rozdziale Dziejów Apostolskich jest mowa o obietnicy Jezusa: „Będziecie ochrzczeni Duchem Świętym”. Jezus Zmartwychwstały tchnął Ducha na uczniów w Wieczerniku, Duch Święty przychodzi w dynamiczny sposób w dniu Pięćdziesiątnicy. Wtedy zstępuje zewnętrznie i jest to namacalne. Chrzest w Duchu Świętym to jednak doświadczenie wewnętrznej przemiany, odnowy, które nie jest ludzką zasługą, ale jest przede wszystkim darem Boga, darem łaski. To dar Boga dla każdego człowieka, każdego chrześcijanina. Boży zamysł, żebyśmy wrócili do stanu pierwotnego stworzenia – bezpośredniej bliskości Boga przez dar Ducha Świętego. Stąd chrzest w Duchu Świętym jest doświadczeniem, które daje człowiekowi poczucie bliskości Boga – niejako bezpośredniego dotknięcia przez Niego.

Czy „wylanie Ducha Świętego” różni się od sakramentu bierzmowania? Czy jest raczej jego odnowieniem i pogłębieniem?

Reklama

Łatwo możemy pomieszać pojęcia i przestrzenie działania Boga. Przede wszystkim mamy rzeczywistość sakramentu chrztu św., w którym każdy człowiek otrzymuje dar Ducha Świętego, aby możliwe były w nas wiara, nadzieja i miłość. Bierzmowanie natomiast dynamizuje misję, posłanie – uzdalnia nas do bycia świadkami wiary. Sakramenty to znaki, które zawsze ze strony Boga są skuteczne, ale niekoniecznie muszą być skuteczne po stronie przeżywającego je człowieka. Można przyjąć sakrament, a w życiu osoby nic się nie zadzieje. Z kolei „chrzest w Duchu Świętym” jest subiektywny i wewnętrzny, zmienia życie osoby, która doświadczyła tego momentu łaski. To doświadczenie jest bardzo osobiste. Na pewno nie polega na doświadczeniu zewnętrznych znaków. To raczej wewnętrzne przeżycie bezpośredniej bliskości Boga. Posłużę się przykładem jednego z moich kolegów, który był daleki od rzeczywistości charyzmatycznej, ale jest pobożny. Pewnego razu modlił się i w czasie tej modlitwy wydarzyło się coś, czego nie rozumiał – było to pewne głębokie duchowe doświadczenie Boga. Potem, na kawie, podzielił się ze mną tym swoim doświadczeniem bliskości, pokoju, który go wypełnił, oraz pragnienia poznania Boga bardziej. Powiedział: nie wiem, skąd się to wzięło i jak to nazwać. Odpowiedziałem mu wówczas, że to był chrzest w Duchu Świętym, na co on zareadował, że nie chce być charyzmatykiem. Ale takie doświadczenie niekoniecznie musi z nas czynić charyzmatyków.

W ostatnich dekadach obserwujemy dynamiczny rozwój wspólnot charyzmatycznych w naszym kraju. Skąd, zdaniem Księdza Biskupa, bierze się ten fenomen?

Reklama

Myślę, że to nie jest tylko kwestia Polski. Po prostu tam, gdzie jest żywy Kościół, są wspólnoty, relacje, ewangelizacja i charyzmaty. Ze wspólnotami jest też pewna trudność. Źle jest, gdy ich brak, ale też zawsze istnieje jakaś obawa, jaka będzie ta wspólnota, gdy się pojawia. Faktem jest, że wierzący coraz bardziej świadomie przeżywają swoją wiarę. Ta głębia, to poszukiwanie Boga są teraz obecne w życiu wielu katolików w Polsce. Jednym z zagrożeń tej głębi jest sprowadzenie wiary do doświadczenia intelektualnego, które nie dotyka serca. Faktem jest też to, że coraz częściej żyjemy w społeczeństwie pogańskim – od zachodu na wschód, od północy na południe. Wiele osób zostawia rzeczywistość wiary gdzieś na boku. Potrzebujemy więc mocno ożywionych wspólnot, które będą świadectwem wiary i nadziei w Bogu, oraz autentycznych relacji opartych na Ewangelii. Charyzmatyczność to nie spontaniczność, to nie emocjonalność, to nie pobudzenie uczuć, które bardzo często są dalekie od Boga. Charyzmatyczność to nic innego jak poddanie się temu, co Duch Święty chce uczynić. To ufność, że gdy wchodzę w spotkanie z Bogiem, to On mnie poprowadzi właściwą drogą. Charyzmatyczność nie może być jednak sprowadzona jedynie do charyzmatów nadzwyczajnych. Potrzebujemy wracać do tego, jak charyzmaty są definiowane. Dokument posynodalny papieża Franciszka przypomina nam jasno, że na mocy chrztu św. wszyscy są wezwani do posługi – w każdym ochrzczonym mają się ujawniać charyzmatyczność i różnorodność Ciała Chrystusa. I tu znów sięgamy po tradycyjne pojęcia, takie jak stan łaski uświęcającej i współpraca z łaską. Z jednej strony mam się troszczyć o swoje osobiste uświęcenie, a z drugiej – to Bóg jest dawcą charyzmatów, Bóg nam tych darów udziela i większość z nich jest dana dla posługi, dla wspólnoty. Nie są dane dla samych tych osób – jeśli ktoś mówi, że charyzmaty są tylko dla niego, to ich po prostu nie rozumie. Charyzmaty ma Kościół. Są potrzebne do głoszenia Ewangelii, dla Kościoła – mocno akcentuje to św. Paweł Apostoł w swoich listach, zwłaszcza w rozdziałach 12. i 14. Pierwszego Listu do Koryntian. Doświadczenie wspólnot charyzmatycznych pomaga też rozmawiać z młodymi, bo stare formy już nie działają. Potrzebujemy wejść w świat młodych, w ich kulturę i doświadczenie. Jest nam do tego niezbędny nowy język przekazu. Jestem głęboko przekonany, że lepiej zrobią to osoby świeckie niż księża. Potrzeba w ten właśnie sposób służyć ewangelizacji kolejnego pokolenia – służyć przekazowi wiary.

Każdego roku na Jasnej Górze odbywa się czuwanie Ruchu Odnowy w Duchu Świętym. Jakie znaczenie ma to spotkanie dla jego uczestników?

Chodzi przede wszystkim o to, aby stanąć w jedności. Bo Bóg nas do tego zaprasza – abyśmy byli świadkami i znakiem jedności. Chcemy być razem. Duch Święty nikogo nie zachęca, żeby wychodził na zewnątrz, żeby odchodził, w sensie podziału. On zawsze zaprasza, abyśmy byli jedno. Czuwanie ma nas odnowić, napełnić na nowo. Spotykamy się i czuwamy, by się odnowić, by odnowić nasze serca. Odnowa ma być sercem człowieka. To tam dynamizm łaski ma być nieustannie przeżywany. Tak jak serce w organizmie pełni funkcję pompy – bez niego tlen nie dociera do komórek – tak ma być i z nami. Temat spotkania: „Słuchaj i idź!” – odpowiada na to pytanie idealnie. Przychodzimy, żeby słuchać, co Duch Święty nam powie, a potem pójść i głosić – uczeń-misjonarz. Słuchaj i idź.

Jakie wyzwania stoją dziś przed wspólnotami charyzmatycznymi, przed Odnową?

Reklama

Najlepiej, jakby Odnowy nie było – w sensie struktury. Sługa Boży Franciszek Blachnicki mówił o oazie, że ma ona wniknąć w parafię na tyle, żeby ta stała się przestrzenią żyjącą Duchem Światła i Życia, żeby oaza się tam niejako zatraciła. Podobnie rzecz ma się z Odnową. Ona ma nie być sama dla siebie, żeby tworzyć kolejną grupę w parafii. Najlepiej więc, żeby Odnowy nie było jako osobnej rzeczywistości, tylko żeby każda parafia, każda wspólnota kościelna taka była – ożywiona, nieogarnięta duchem marazmu, martwoty, narzekania, wspominania, że kiedyś to było lepiej. Chcemy i modlimy się, aby każda wspólnota chrześcijańska była mocna duchem misyjnym. Parafia ma widzieć sens zbawienia w Jezusie, ma głosić prawdę życia wiecznego. Myślę, że kiedyś wspólnoty należące do Odnowy wejdą w nią i będą przemieniać – w myśl słów św. Jana Pawła II – oblicze ziemi. Staną się zaczynem przemiany – bo o to chodzi. Nie tyle o strukturę, ile o to, żeby Duch przenikał wszystkich ochrzczonych.

Zbliża się 60. rocznica pierwszego współczesnego doświadczenia wylania Ducha Świętego. Jakie znaczenie ma to wydarzenie dla Kościoła powszechnego i jakie przygotowania do obchodów jubileuszu podejmowane są w Polsce?

Reklama

Przez te 60 lat Kościół Katolicki uległ wielkiej przemianie. Można ją łączyć z II Soborem Watykańskim, z pontyfikatami papieży, ale jakkolwiek by spojrzeć na te czynniki, de facto Kościół już nie jest taki jak kiedyś. Duch Święty odnawia Kościół. Na przestrzeni ostatnich 60 lat zaszła wielka zmiana w mentalności wspólnoty Kościoła, zmiana w ludziach wierzących. Patrzymy tu na Kościół globalnie – Kościół na świecie – bo ta rocznica ma znaczenie dla Kościoła powszechnego. W Polsce w tej chwili Odnowa w Duchu Świętym – jako Krajowy Zespół Koordynatorów Odnowy razem z CHARIS Polska – przygotowuje się do 50-lecia jej istnienia i 60-lecia istnienia Odnowy na świecie. Pierwszy krok tych przygotowań to spotkanie ze świadkiem. Na XXX Ogólnopolskim Czuwaniu na Jasnej Górze będzie świadek tego, co się wydarzyło 60 lat temu. To Patti Mansfield. Ona jest osobą, która jako jedna z pierwszych doświadczyła w swoim życiu tego, co nazywamy „chrztem w Duchu Świętym”. Wracamy wraz z nią do wydarzenia wylania Ducha Świętego podczas rekolekcji dla studentów na Uniwersytecie Duquesne w Pittsburghu, w stanie Pensylwania w USA. Patti Mansfield podzieli się z nami tym doświadczeniem. To autentyczny świadek nie emocji i uczuć, ale doświadczenia 60 lat życia, bo to wylanie jest stałym działaniem Ducha Świętego. Drugi moment naszych obchodów – razem z wieloma wspólnotami charyzmatycznymi wybieramy się na spotkanie z Ojcem Świętym, które odbędzie się 30 maja tego roku w Rzymie. To właśnie w Watykanie podczas spotkania z papieżem Leonem XIV rozpoczniemy roczne przygotowanie do celebrowania 60. rocznicy istnienia katolickiej odnowy charyzmatycznej. I trzeci – to moje wielkie pragnienie, ale i osób z Rady Krajowego Zespołu Koordynatorów Odnowy oraz CHARIS Polska, aby majowe czuwanie na Jasnej Górze za rok było czuwaniem wielu wspólnot charyzmatycznych. Abyśmy stanęli w jedności i mogli przeżyć doświadczenie dziękczynienia Bogu za dar, który od Niego pochodzi, który przemienia nas i pozwala przemieniać Kościół.

Cały Kościół woła o Ducha Świętego, o Jego dary. Chcemy otwierać się na Jego łaskę. Jak Ksiądz Biskup na co dzień prosi o moc Ducha Świętego? Czy ma Ksiądz swoją ulubioną modlitwę?

Ja mam swoją prostą modlitwę: „Przyjdź, Duchu Święty”. Co rano proszę tymi słowami: „Przyjdź do mnie dziś, Duchu Święty”. Wyliczam, co się będzie działo, i mówię z serca, że chcę, żeby Duch Święty był ze mną, żeby mnie w tym wszystkim poprowadził. Kiedy widzę, że coś niedobrego dzieje się w moim życiu, że przychodzi jakiś moment oschłości, pojawiają się trudności – bardzo bliski jest mi też hymn do Ducha Świętego. To bardzo stara i piękna modlitwa Kościoła, która głęboko mnie porusza i pozwala przełączyć się na tryb nasłuchiwania i otwartości, aby to On działał, a ja żebym się poddał. Ważne, żeby na takiej modlitwie do Ducha Świętego stanąć w postawie słuchania sercem, do czego Bóg chce nas przygotować. Nasza nadzieja jest w Jezusie Zmartwychwstałym. Dobrze jest czerpać przykład z Maryi i mieć ufność, że gdy się modlimy, Ona jest wśród nas. Kościół to są nie tylko fizycznie zebrani wierni, ale to jest też świętych obcowanie. Nasi patronowie i święci w niebie wraz z Maryją, tak jak w dniu Pięćdziesiątnicy w Wieczerniku – oni z nami i za nas proszą o ciągłą nowość działania Ducha Świętego w Kościele.

Ocena: +4 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Komunikat gliwickiej Kurii nt. Marcina Zielińskiego

Kuria w Gliwicach wydała oświadczenie, w którym wyjaśnia dlaczego Biskup Gliwicki podjął decyzję o zmianie prelegenta spotkania modlitewnego zaplanowanego na 23 stycznia w parafii Matki Bożej Częstochowskiej w Gliwicach, które miał poprowadzić znany charyzmatyk Marcin Zieliński.

Prezentujemy treść komunikatu Kurii:
CZYTAJ DALEJ

Chłopiec zapytał Leona XIV, czy jako dziecko chciał zostać papieżem. Co odpowiedział?

2026-06-10 18:45

[ TEMATY ]

Leon XIV w Hiszpanii

Vatican Media

Leon XIV i 6-letni Renzo

Leon XIV i 6-letni Renzo

Ojciec Święty w Barcelonie został zapytany przez 6-letniego Renzo, czy jako dziecko chciał zostać papieżem. Odparł, że ważniejsze pytanie brzmi, czy chce się być przyjacielem Jezusa.

Na początku spotkania z przedstawicielami organizacji dobroczynnych i charytatywnych Leon XIV odpowiadał na pytania, zawarte w liście Renzo – 6-letniego chłopca, który również obecny był na tym spotkaniu.
CZYTAJ DALEJ

Bp Janusz Mastalski do Rycerzy Kolumba: Człowiek żyje w pełni wtedy, kiedy przylgnie do Serca Jezusowego

2026-06-10 20:43

[ TEMATY ]

Rycerze Kolumba

bp Janusz Mastalski

Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej

Bp Janusz Mastalski

Bp Janusz Mastalski

- Wyjdźmy dzisiaj z tego mojego ukochanego kościoła z jakimś konkretem związanym z tym, aby nie deptać swojej godności, aby kształtować dojrzałe więzi, aby być człowiekiem, który realizuje swoje powołanie, a przede wszystkim, żeby być coraz bliżej Pana Boga - mówił bp Janusz Mastalski w kaplicy Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach. Rycerze Kolumba rozpoczęli tam peregrynację Obrazu Najświętszego Serca Pana Jezusa oraz relikwii św. Józefa Sebastiana Pelczara i bł. Klary Szczęsnej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję