Reklama

W wolnej chwili

Niecierpliwość pąków

Dodaj nasz portal do preferowanych źródeł Google
Artykuły z niedziela.pl będą pojawiać się częściej w Twoich wynikach wyszukiwania

Patrzę na wiśnię japońską za domem – jest późny marzec, kiedy piszę te słowa – ma delikatne pąki, już jednak nabrzmiałe i wyraźne tak, że prawie widać kolor. Pamiętam z poprzednich lat, jak wygląda to drzewo w pełni ukwiecone. Powiedzieć, że to wspaniały widok, to jakby niewiele powiedzieć. Wiem, że jeśli pogoda dopisze – lada dzień wybuchnie i ten niecierpliwy potencjał się uwolni. Patrząc na te pąki, widzę, że nie mogą się już doczekać eksplozji, że są gotowe rozbłysnąć całą gamą kolorów – natychmiast. A nam tak trudno. Ze wszystkich sił chcielibyśmy opóźnić to, co nieuchronne. Może dlatego, że one robią to co roku, przywykły, a nas czeka to jedynie jeden raz? Wszystko, co ważne, mamy raz – i urodzenie, i młodość, i wiek dojrzały, a i starość. Raz tylko, to prawda, ale za to na wieki. Czy nas to pociesza i uspokaja? Pewnie niektórzy woleliby powtarzać, bo wydaje im się, że powtórki byłyby mądrzejsze, powolniejsze może, staranniej przeżywane. Kto wie? Jest jednak, jak jest. Taką dostaliśmy propozycję, tak zostaliśmy skonstruowani – jednorazowo, niepowtarzalnie, z liniowym, a nie z kolistym obiegiem czasu. Kwiat nie żałuje pąków, ta forma była konieczna, ale tylko przejściowa. A nam żal, chcielibyśmy zatrzymać ten czas i tę formę. Nie kwitnąć, nie owocować. Czy to mądre? Jak się wychować do akceptacji, zrozumienia, zgody? Jak potraktować to jako naturalny bieg rzeczy? Jak przyjąć to, co nieuchronne, bez żalu i pretensji, a może nawet z wdzięcznością, i podporządkować się temu? Przecież nikt się z nami inaczej nie umawiał. Skąd więc ten opór? Może to jakaś szczątkowa pamięć, reminiscencja z raju? Coś, gdzieś, jakiś ślad i strzęp pamięci ocalony w meandrach ewolucji, że jednak kiedyś, na początku, było inaczej?

Inna umowa i różna od tej obecnej obietnica. Mozolimy się nad tym od pokoleń i wieków z marnym skutkiem, jeśli chodzi o pociechę czy wyjaśnienie sprawy. Wiemy, jak było; pokusa, oszukańcza podpucha, łatwowierność, a i pazerność na nowe, złamanie umowy, ukrywanie się. I później, jak mówią na Śląsku: prosza wąt z paradisum. I tak to trwa, bo dziedziczymy nie tylko spionizowaną postawę ciała, ale też ten garb, a właściwie rozdarcie, dziurę sporych rozmiarów gdzieś tam w środku. I nam się nie spina. Chęci z możliwościami, pragnienia ze spełnieniem, marzenia z wypełnieniem. Nawet jak nam szczęście dopisze – a zdarza się to nader rzadko – i obsypie nas los, to przecież wiemy, że to tylko na żałosną chwilę. I bogactwo, i sława, i wielkość. Z perspektywy grobu wszystko to funta kłaków warte. Co innego wtedy ważne i ratujące. Wspomnieć wypada w tym miejscu o historii zbawienia, ale tym na tych łamach zajmują się inni, i to profesjonalnie – my zostańmy przy metaforach tylko. Podobno w starożytnym Rzymie, kiedy honorowano wielkiego wodza po zwycięskiej wyprawie, wśród wiwatujących tłumów i łuku triumfalnego, na rydwanie za wodzem stał niewolnik, który trzymał wieniec laurowy nad głową bohatera i miał obowiązek szeptać mu do ucha: memento mori. Wdzięczny tłum wiwatował i wynosił wodza ponad niebiosa, a tamten z uporem przypominał mu, jaka jest właściwa miara rzeczy. I tyle. Wydaje się to okrutne? Nie. To realizm, nic więcej, żadne tam strachy, chyba że wolimy pławić się w iluzji i pozwalamy się mamić byle czym. Bo to, co wydarzyło się tam na początku i czego skutki dotąd odczuwamy, obecne jest i teraz. Schemat podobny, pokusa, złudne i oszukańcze obietnice, gra na naszych słabościach, ambicjach i chandrach, łechtanie naszych próżności i przekonywanie, że komu jak komu, ale nam się naprawdę należy. A poza tym, że inni, wszyscy przecież, robią tak samo, że kiedy jak kiedy, ale dzisiaj to normalne, powszechne i dozwolone. A naiwny i durny właściwie jest ten, co nie korzysta. Na szczęście głos ten znamy i rozpoznajemy. Wiemy, co pokusa, a co wierność, i kto chce nas tylko okpić, a Kto zbawić. A mimo to ulegamy złudzeniom, biegamy za mirażami, choć tyle razy już słyszeliśmy ten złośliwy chichot, jak mu się udało nas omamić. Co zaś do niecierpliwych pąków wiosennych – warto im się przyjrzeć, niosą obietnice spełnienia.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2026-05-12 14:51

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Oceń: 0 0 dodaj do źródeł Google

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dubeltowo

Podobno kiedyś było tak: codziennie rano człowiek stawał przy oknie i z podziwem patrzył na cudowny świat. Odkrywał w nim coraz to coś nowego, zachwycającego, a to nakłaniało go do wdzięczności i oddawania chwały Bogu.

Podobno diabeł nie mógł znieść tego codziennego rytuału. Próbował rozmaitych sztuczek, lecz nadaremnie, aż wpadł na odpowiedni i skuteczny pomysł. Zamalował okno z zewnątrz, dziś powiedzielibyśmy, że np. pokrył je azotanem srebra. Człowiek się zdziwił, ale zamiast pójść do następnego okna, zaczął się przyglądać sobie, a właściwie własnemu odbiciu. Robił to z coraz większą uwagą i dokładnością. – O, tu pieg, a tutaj co? Zmarszczka. Wkradał się niepokój. Co więcej, człowiek zaczął się porównywać z innymi, a to rodziło frustrację i zły nastrój. Poza tym pojawiały się zawiść, zazdrość i cały łańcuch dziwnych odczuć. Jak to się mówi, diabli wzięli radość, pokój, wdzięczność i chwałę Stwórcy. Jakkolwiek było, to nam pozostało, dostaliśmy w spadku tę popsutą optykę – lustro zamiast okna. Tak jak spionizowaną postawę ciała wzięliśmy i tę przypadłość, dziedziczymy pierworodny błąd, żyjemy na pochyłej podłodze. Zło jest banalne, wydarza się ot tak, dobro zaś wymaga wysiłku, uwagi i zaangażowania. Skoro wiemy, że taka jest nasza kondycja, np. jedna noga krótsza, będziemy to brać pod uwagę i nie będziemy tacy łasi na diabelskie sztuczki. Cóż, to też wiemy, bywa rozmaicie.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV uznał heroiczność cnót sześciorga sług Bożych

2026-10-24 13:58

[ TEMATY ]

Leon XIV

błogosławi

Vatican Media

Papież Leon XIV upoważnił Dykasterię Spraw Kanonizacyjnych do ogłoszenia dekretów o heroiczności cnót sześciorga sług Bożych. Wśród nich są: salezjański biskup Oreste Marengo oraz Małgorzata Bavosi, znana jako „Luminosa”, konsekrowana członkini Ruchu Focolari. Uznanie heroiczności cnót kandydatów na ołtarze, którzy zyskali w ten sposób tytuły czcigodnych sług Bożych, to ważny etap w ich procesach beatyfikacyjnych.

Komunikat o dekretach ogłosiło 24 października Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej. Papież zatwierdził je podczas porannej audiencji kard. Marcello Semeraro, prefekta tek dykasterii.
CZYTAJ DALEJ

Przewodniczący KEP: decyzja Sejmu ws. przepisów o przerywaniu ciąży może podważyć tradycję obrony życia

2026-10-24 15:38

[ TEMATY ]

episkopat

BP KEP

Abp Tadeusz Wojda

Abp Tadeusz Wojda

Decyzja parlamentu w sprawie przepisów o przerywaniu ciąży może negatywnie wpłynąć na społeczne postrzeganie wartości życia i podważać tradycję obrony życia w Polsce – powiedział w sobotę w Zakopanem po zakończeniu 406. Zebrania Plenarnego przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Tadeusz Wojda.

– Każdy człowiek ma swoją godność i prawo do życia, do ochrony od chwili swojego poczęcia aż do naturalnej śmierci. Troska o życie, zwłaszcza bezbronnych dzieci nienarodzonych, jest powinnością sumienia – powiedział abp Wojda podczas konferencji prasowej podsumowującej Zebranie Plenarne w Zakopanem.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję