Reklama

Kościół

Po co jest Pierwsza Komunia św.?

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Tato, mógłbyś podrzucić mnie do kościoła? – poprosiła Ania. – Mamy dziś próbę przed Pierwszą Komunią, a mama wróciła z pracy bardzo zmęczona i boli ją głowa.

– Aniu, przecież wiesz, że od lat nie prowadziłem samochodu. Zawsze zajmuje się tym mama.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

– To po co kiedyś zrobiłeś prawo jazdy?

– Wiesz, miałem 18 lat. Wtedy wszyscy chłopcy w klasie szli na kurs, więc i ja poszedłem. Samo jeżdżenie nigdy mnie specjalnie nie pociągało, bo moi rodzice nie mieli samochodu. Naprawdę da się bez tego żyć.

– Chyba nadal nie rozumiem. Po co wydawać pieniądze, stresować się kursem i egzaminem, świętować zdanie, skoro potem i tak nie zamierzasz jeździć?

Taka rozmowa mogłaby się przecież wydarzyć naprawdę. Nie wiem, czy ojciec znalazłby racjonalną odpowiedź na pytanie Ani. A gdyby w tym pytaniu chodziło nie o prawo jazdy, lecz o Pierwszą Komunię św.?

Bo właściwie – po co ona jest? Czy nie po to właśnie, by rozpocząć życie eucharystyczne, by spotykać się z Jezusem w Najświętszym Sakramencie? Jaki sens miałoby bowiem poświęcanie czasu na przygotowania i wydawanie pieniędzy na strój, przyjęcie komunijne i prezenty? Czy wystarczającym uzasadnieniem przyjęcia tego sakramentu jest to, że w III klasie robią to wszyscy?

Reklama

W poprzedniej parafii pełniłem również funkcję kapelana szpitala dziecięcego. Pamiętam, jak podczas jednego z obchodów wszedłem do sali, w której leżało trzech nastolatków, i zapytałem, czy ktoś chciałby przyjąć Komunię św. Jeden z chłopców spojrzał na mnie i powiedział: – Ale ja już przyjąłem.

Przez moment zastanawiałem się, czy może jakiś inny ksiądz był przede mną na oddziale. Dopiero po chwili zrozumiałem, że chodziło mu o... Pierwszą Komunię św., którą przyjął kilka lat wcześniej. A skoro już przyjął... to teraz nie musi.

Podobne sytuacje zdarzały mi się później nie raz. Niektóre dzieci wzrastały bowiem w przekonaniu, że Pierwsza Komunia św. to jednorazowe wydarzenie, które zamyka etap długich i żmudnych przygotowań, a nie otwiera niczego nowego. Co najwyżej raz na jakiś czas, przy wielkim święcie, można pójść do spowiedzi i przyjąć Pana Jezusa. Ale bez całej tej oprawy – to już nie to samo.

Podczas spotkań z rodzicami dzieci komunijnych mówię czasem – ku niemałemu zdziwieniu – że Pierwsza Komunia św. wcale nie jest najważniejsza.

– To co jest ważne? – pytają wtedy rodzice.

Odpowiadam, że ważna jest setna Komunia. I to, żeby została przyjęta nie później niż 2 lata po pierwszej. Bo to znaczy, że dziecko naprawdę korzysta ze swojego prawa do najbardziej osobistego z możliwych spotkań z Jezusem.

Reklama

Żeby tak się jednak stało, potrzebuje pomocy i przykładu rodziców. O wielu sprawach 9-latek nie decyduje jeszcze sam. Mam tego świadomość, kiedy po wakacjach dziecko spowiada się, że podczas wyjazdu z rodzicami nie było w niedzielę na Mszy św. W takich sytuacjach wyznaje często nie tyle własny grzech, ile zaniedbanie dorosłych. Czasem pytam rodziców, kiedy ich dziecko ostatni raz widziało ich przystępujących do Komunii św. Słyszę bardzo różne odpowiedzi – od „w ostatnią niedzielę” aż po „nigdy nie miało takiej okazji”.

Dlatego tak często powtarzam rodzicom: najlepszą rzeczą, jaką możecie zrobić dla swojego dziecka, przygotowując je do Pierwszej Komunii św., jest zadbanie o własne życie wiary. Wychowanie religijne jest przecież właśnie tym – zaproszeniem dziecka do mojej relacji z Jezusem. To może oznaczać bardzo różne rzeczy: wspólną modlitwę w rodzinie, regularną niedzielną Mszę św., wspólne czytanie Biblii, czasem Różaniec. Niekiedy oznacza także decyzję o przyjęciu sakramentu małżeństwa, z którym rodzice zwlekali latami.

Niemal każdego roku przed Pierwszą Komunią św. zdarza nam się także chrzcić jakieś dziecko, bo dotąd rodzice – jak mówią – „nie mieli okazji”.

Nie chcę jednak zatrzymywać się wyłącznie na negatywnych przykładach.

Są rodziny, w których przygotowanie do Pierwszej Komunii św. rzeczywiście sprawia, że Jezus znajduje się w centrum. Rodzice traktują to wydarzenie jako kolejny etap na drodze wiary – nie tylko dziecka, ale całej rodziny. Etap, który będzie miał swoją kontynuację. Ci rodzice często z trudem odnajdują się w klasowych dyskusjach, w których najważniejsze okazują się: strój, dekoracja kościoła, rezerwacja lokalu albo to, czy świątynię sprzątamy sami, czy wynajmujemy firmę. Przygoda tych dzieci z Mszą św. zwykle nie zaczyna się i nie kończy w III klasie. I to właśnie te rodziny dają nadzieję, że Kościół pozostanie żywy w kolejnych pokoleniach – wśród tych, którzy pójście za Chrystusem uznali za sens swojego życia.

Ks. Andrzej Cieślik - proboszcz parafii św. Joachima w Sosnowcu

2026-05-12 14:51

Oceń: 0 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Archidiecezja warszawska: komunikat ws. organizowania I Komunii Świętych

[ TEMATY ]

I Komunia św.

Archidiecezja Warszawska

Mirosław Wiśniewski

Obowiązek przygotowania dzieci do I Komunii Świętej spoczywa przede wszystkim na rodzicach, którzy są pierwszymi katechetami dla swoich dzieci. Termin uroczystości proboszcz ustala w porozumieniu z rodzicami. Należy rozważyć przystępowanie dzieci do sakramentu w małych grupach lub nawet indywidualnie, uwzględniając zasady reżimu sanitarnego - brzmi komunikat Wydziału Duszpasterstwa Dzieci i Młodzieży warszawskiej kurii metropolitalnej w sprawie organizowania tegorocznych I Komunii Świętych.

Poniżej tekst komunikatu:
CZYTAJ DALEJ

Zostali do końca. 35 lat od męczeństwa polskich franciszkanów

2026-08-10 10:58

[ TEMATY ]

bł. o. Michał Tomaszek

bł o. Zbigniew Strzałkowski

Vatican Media

Wiedzieli, że grozi im śmierć, ale pozostali z ludźmi, którym służyli. 35 lat temu, 9 sierpnia 1991 r., polscy franciszkanie konwentualni o. Michał Tomaszek i o. Zbigniew Strzałkowski zostali zamordowani w peruwiańskim Pariacoto przez terrorystów z maoistowskiego Świetlistego Szlaku. „Dobry pasterz nie opuszcza swojej owczarni, gdy nadchodzi niebezpieczeństwo” – mówi OSV News ich współbrat o. Jarosław Wysoczański.

Polscy franciszkanie rozpoczęli misję w Peru w 1988 roku. Posługiwali w ponad 70 górskich wspólnotach, do których docierali nieraz przez kilka godzin konno lub na mułach.
CZYTAJ DALEJ

Jordania rozpoczyna przygotowania do obchodów 2000. rocznicy chrztu Jezusa

2026-08-10 20:42

[ TEMATY ]

Jordania

Vatican Media

W roku 2030 obchodzony będzie jubileusz 2000 lat od tradycyjnie przyjmowanej daty chrztu Jezusa przez Jana Chrzciciela, który miał się dokonać w miejscu znajdującym się na terenie dzisiejszego Al-Maghtas w Jordanii. W poniedziałek 10 sierpnia odbyło się pierwsze posiedzenie Krajowego Komitetu ds. Przygotowania Obchodów Drugiego Tysiąclecia Chrztu Jezusa Chrystusa, któremu przewodniczył premier Jordanii Jafar Hassan.

Komitet, w którego skład wchodzą ministrowie, przedstawiciele wspólnot religijnych i lokalnych społeczności oraz reprezentanci odpowiednich instytucji, jest krajowym organem odpowiedzialnym za przygotowanie i nadzór nad obchodami.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję