Reklama

Kościół

Brama do życia wiarą

Niedziela Ogólnopolska 20/2026, str. 12

[ TEMATY ]

I Komunia św.

Karol Porwich/Niedziela

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Pierwsza Komunia św. to nie tylko koniec przygotowań i długo oczekiwany finał. Komunia to tak naprawdę początek. Posłużę się tu pewnym obrazem. Skoro Eucharystia jest źródłem i szczytem życia chrześcijańskiego, to możemy powiedzieć, że Pierwsza Komunia św. jest otwarciem szlaku górskiego wiodącego na szczyt. Do tej pory dzieci chodziły ścieżkami w dolinach i niższych partiach, a teraz mogą wejść na najpiękniejsze góry. A gdzie najlepiej spotkać Boga, jak nie w górach! Pierwsza Komunia św. to właśnie początek cudownych wędrówek ku Bogu. To się jednak nie uda, jeśli tylko wypchniemy dziecko i powiemy: „idź sobie na górę”. Trzeba, abyśmy jako rodzice i rodzina wyciągnęli rękę i powiedzieli: „chodźmy razem”. Wiadomo, wędrówka pod górę wymaga czasem wysiłku, wytrwałości – tego musimy nauczyć się w rodzinie. A jeśli zdarzy się, że zboczymy ze szlaku, mamy sakrament pokuty i pojednania. I znowu – chodzi nie o to, żeby kazać dziecku iść się wyspowiadać, ale o to, aby pociągnąć je przykładem, pokazać, że sakramenty to coś normalnego, część zwykłego życia. U nas w rodzinie wspólnie jeździmy na spowiedź – dzięki temu my jako rodzice mamy motywację, by w zabieganym życiu pamiętać o regularnej spowiedzi, a dzieci widzą, że życie sakramentalne to nie jest coś, co im się tylko nakazuje, ale to coś, czym się żyje.

Reklama

Warto też pamiętać o celebrowaniu sakramentów – o tym, by się nimi cieszyć i dzielić się tą radością. Nie tylko Pierwsza Komunia św. jest piękna i ważna – każda Komunia jest równie ważna! Każda spowiedź jest zwycięstwem dobra nad złem i warto ją świętować. Można to zrobić np. przez wspólne wyjście do cukierni albo postawienie w domu pięknego bukietu, który będzie nam przypominał o przebaczeniu, które otrzymaliśmy od Miłosiernego Ojca.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Życie sakramentami to też życie rokiem liturgicznym. Jeśli nie chcemy zmarnować owoców Pierwszej Komunii św., można przedłużać je przez uczestnictwo w tym, co proponuje nam Kościół na dalszej drodze. Pięknymi tradycjami są biały tydzień oraz dziewięć pierwszych piątków, ale warto też zachęcać dzieci do udziału w nabożeństwach, które mamy w Kościele w różnych okresach roku liturgicznego – w nabożeństwach majowych, czerwcowych, Różańcu, Roratach itd. I razem z nimi w nich uczestniczyć. Oczywiście, dobrze jest przeżywać to w rodzinie, na wspólnej modlitwie i rozmowie, na podtrzymywaniu tradycji, ale też zachęcać się wzajemnie do tego, by uczestniczyć w nabożeństwach w parafii.

Chodzi o to, by Pierwsza Komunia św. stała się bramą prowadzącą do coraz dojrzalszego uczestnictwa w życiu Kościoła. Za kilka lat dzieci staną przed kolejnym sakramentem – bierzmowaniem. Naszym celem jako rodziny jest więc to, by nie zatrzymały się na infantylnym pojmowaniu religii, ale by żyły w przyjaźni z Jezusem Eucharystycznym, by wchodziły w coraz głębszą relację z Nim – nie w oderwaniu od Kościoła, ale w Kościele, dostrzegając piękno liturgii. Jeśli my, jako rodzice, nie pokażemy dzieciom tych wartości, szybko może się okazać, że zaczną powoli odchodzić od Kościoła.

Rodzina jest niezmiernie ważna w tym, jak będzie wyglądała dalej ta droga, przede wszystkim przez współuczestnictwo. Warto też patrzeć dalej, pomyśleć o zaangażowaniu w jakąś inną wspólnotę, w której dzieci będą mogły poznać rówieśników. Może to być Liturgiczna Służba Ołtarza, może schola lub któraś ze wspólnot dla dzieci i młodzieży. Bo zawsze jest raźniej wyruszać na wędrówkę razem z innymi!

Ania i Irek Plisiowie - autorzy gry karcianej Tabu biblijne, rodzice trzech synów

2026-05-12 14:51

Oceń: +1 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Sam na sam z Jezusem

Niedziela toruńska 21/2020, str. II

[ TEMATY ]

I Komunia św.

Archiwum rodziny Wojciechowskich

Dla Nikodema przyjęcie Pana Jezusa było wielkim duchowym przeżyciem

Dla Nikodema przyjęcie Pana Jezusa było wielkim duchowym przeżyciem

Oprawy przyjęć komunijnych przypominają często wesela. Zdaje się to być ważniejsze od istoty samego sakramentu. Tymczasem najważniejsze jest przyjęcie Jezusa,reszta to tylko dodatek.

Myśląc o wiosennych miesiącach, maju i czerwcu, przychodzą mi do głowy nabożeństwa, które odprawiane są przy pięknie przystrojonych figurach i krzyżach, stojących przy drogach. Jest to też okres, kiedy kwitną bzy, bujnie rozwijają się na drzewach pąki, rzepak upaja nas swoim zapachem. W Kościele ten czas po Wielkanocy kojarzy nam się z uroczystościami przyjęcia I Komunii św., kiedy to dzieci całymi grupami lub z rodzicami pędzą ubrane w szatki na Eucharystię, by przyjąć Pana Jezusa do swego serca.
CZYTAJ DALEJ

Tymoteusz Puchacz: Wierzę w Jezusa Chrystusa i to dzięki Niemu jestem szczęśliwy

2026-09-24 20:54

[ TEMATY ]

piłka nożna

Tymoteusz Puchacz

PAP/Leszek Szymański

Tymoteusz Puchacz przeżywa wyjątkowy czas zarówno w życiu zawodowym, jak i prywatnym. Reprezentant Polski potwierdził, że w maju poślubił Oliwię. W rozmowie z Robertem Błońskim z TVP Sport opowiedział także o tym, jak małżeństwo i wiara wpłynęły na jego życie. Jak przyznał, dziś piłka nożna nie jest już dla niego najważniejsza. „Wierzę w Jezusa Chrystusa i to dzięki Niemu jestem szczęśliwy” – powiedział.

Tymoteusz Puchacz wraca do reprezentacji Polski po niemal dwóch latach przerwy. Na dobre wspomina także ostatni sezon w azerskim klubie Sabah Baku, z którym wywalczył mistrzostwo kraju i awans do fazy ligowej Ligi Mistrzów. Jednak – jak sam podkreśla – najważniejsze zmiany dokonały się w jego życiu poza boiskiem.
CZYTAJ DALEJ

Komunikat abp. Adam Szala ws. wydarzeń w Jarosławiu

2026-09-24 21:01

[ TEMATY ]

opactwo

atak nożownika

Episkopat News

Módlmy się w intencji zmarłego ks. Stanisława i rodzinę pogrążoną w żałobie, polecajmy chorych przebywających w szpitalach, wszystkich poszkodowanych wraz z rodzinami oraz mieszkańców Jarosławia i okolic. Prośmy o dar pokoju, jedności i braterstwa, o opamiętanie dla tych, którzy zechcą wykorzystywać ludzkie dramaty dla własnych korzyści czy podżegają do nienawiści - napisał w komunikacie metropolita przemyski abp Adam Szal, odnosząc się do ataku nożownika, jaki miał miejsce w czwartek w Jarosławiu.

Wobec ogromnej tragedii jaka miała miejsce 24 września br. w Jarosławskim Opactwie wyrażam solidarność i duchową łączność z osobami przebywającymi w szpitalach, z ich rodzinami, świadkami zdarzenia oraz wszystkimi których ta tragedia dotyka.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję