Renata Czerwińska: W parafii Matki Bożej Nieustającej Pomocy działa Chór Bielawskiej Pani. Gdzie i kiedy można was usłyszeć?
Agnieszka Żytniewska: Chór śpiewa raz w miesiącu podczas Mszy św. w parafii. Założycielem chóru i jego pierwszym dyrygentem był ks. Maciej Kępczyński. Jako że muzyka jest integralną częścią liturgii, nasza działalność skupia się na jej współtworzeniu. Dodatkowo bierzemy udział w ważnych wydarzeniach jak np. Liturgia Wielkiego Piątku czy diecezjalne obchody ku czci św. Cecylii. W lutym zorganizowaliśmy nasz pierwszy i na pewno nie ostatni koncert.
Co przyciąga ludzi do waszego chóru?
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
Myślę, że wśród chórzystów odpowiedzi byłyby różne. Jako dyrygent mogę powiedzieć, że na pewno łączy nas chęć śpiewania dla Boga. Słychać i widać, że chórzyści wkładają serce w to, co robią. Wspaniałe jest to, że możemy dzielić się naszymi talentami w takiej miłej atmosferze, jaka panuje zarówno podczas prób, jak i różnych spotkań. Czasami przychodzimy zmęczeni albo w gorszej kondycji, ale wspólne śpiewanie potrafi poprawić nastrój. U nas każdy jest mile widziany. Mamy chórzystów w bardzo różnym wieku, nawet ojca, który przychodzi z córką i synkiem. Są wśród nas emeryci, osoby pracujące, matki, studenci, uczniowie. Różnice są spore, ale kiedy spotykamy się razem, nie czuć ich. Czuję duże wsparcie od chóru, sama zostałam bardzo ciepło do niego przyjęta.
Czy spotkaliście się z wypowiedziami, że wasza posługa kogoś szczególnie poruszyła?
Spotykamy się z pozytywnym odzewem i wieloma miłymi słowami. Czasami dzielimy się na chórze tym, co słyszymy od parafian. Są osoby, które przyznały, że nasz śpiew pomaga im w przeżywaniu Mszy św. i to jest dla nas najważniejsze. Warto podkreślić, że chórzyści to w większości parafianie. Pamiętam, że raz po Eucharystii dostaliśmy oklaski. Kiedy później dziękowałam chórowi za zaangażowanie, dodałam, że oklaski mówią same za siebie. Wtedy jedna z chórzystek odparła: – My nie śpiewamy dla oklasków, ale dla Boga. To był dla mnie znak, że idziemy w dobrym kierunku i przypomnienie, że muszę się codziennie nawracać.
Jakie macie plany na ten rok?
Naszym najważniejszym celem jest posługa w parafii i na razie na tym się skupiamy. Na pewno włączymy się w posługę muzyczną podczas odpustu w naszej parafii. Lutowy koncert miał na celu stworzenie rodzinnej atmosfery. Chciałabym na pewno, żeby takich koncertów było więcej. Chór cały czas się rozwija, więc zobaczymy, gdzie nas Pan powoła.
Jak byście zachęcili kogoś, kto chciałby do was dołączyć?
Próby odbywają się we wtorki po Mszy św., czyli o godz. 17.30. Myślę, że najważniejsze to odważyć się zrobić pierwszy krok, czyli przyjść na próbę i samemu zobaczyć, jak ona wygląda. Na śpiew ma wpływ wszystko, łącznie z nastrojem, pogodą, zmęczeniem. Dlatego staramy się nie tylko dobrać ćwiczenia, które pomogą nam lepiej wykonać repertuar, ale i rozmawiać ze sobą i wzajemnie sobie pomagać. Jeżeli lubisz śpiewać, chciałbyś poznać ciekawych ludzi, spróbować czegoś nowego, a może śpiewałeś już kiedyś w chórze i tęsknisz za współtworzeniem pięknej muzyki, to serdecznie zapraszamy do Chóru Bielawskiej Pani.
