Reklama

Niedziela na Podbeskidziu

Honory dla Niezłomnych

Nekropolia w Kamesznicy dedykowana Żołnierzom Wyklętym, którzy pod dowództwem kpt. Henryka Flamego „Bartka” walczyli z sowiecką okupacją, 7 maja została poświęcona i oficjalnie otwarta.

Niedziela bielsko-żywiecka 19/2026, str. IV

[ TEMATY ]

żołnierze niezłomni

IPN

Przeszli od projektu do realizacji

Przeszli od projektu do realizacji

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W wyniku ubeckiej operacji o kryptonimie „Lawina” śmierć poniosło około stu partyzantów. Zginęli oni w 1946 r. na Opolszczyźnie. Ich duże groby odnaleziono w kilku lokalizacjach dzięki staraniom Instytutu Pamięci Narodowej. Do ekshumacji doszło w 2016 r. w rejonie miejscowości Dworzysko, Stary Grodków, Barut, Malerzowice Wielkie. Natrafiono tam na szczątki ludzi, którzy zginęli w wyniku eksplozji i strzału w potylicę. Gdy w 2019 r. w Starym Grodkowie stanął pomnik upamiętniający partyzantów „Bartka”, córka ich dowódcy Alicja Reinhard-Flame mówiła: – Ta mała garstka bohaterskiego żołnierzy nie miała najmniejszych szans przy komunistycznym, bestialskim reżimie i wiodącym prym Urzędzie Bezpieczeństwa, jaki i ja doskonale pamiętam. Mimo tragicznych wspomnień jestem szczęśliwa, że dobry Bóg pozwolił mi dożyć, aż ci żołnierze z moim ojcem Bartkiem zostali zrehabilitowani. Że doczekałam czasów, kiedy przyznano im honor, godność i cześć należne od zawsze. Te słowa doskonale wpisują się kolejny rozdział historii Żołnierzy Wyklętych, który został zapisany za sprawą otwarcia cmentarza w Kamesznicy.

Szczęśliwy finał

Reklama

– Do pochówku przygotowano szczątki 57 osób. Liczba ta w każdej chwili mogła się zmienić, m.in. z powodu zakończonego śledztwa prokuratorskiego. Nie we wszystkich przypadkach udało się ustalić personalia żołnierzy, co spowodowało, że część mogił jest bezimienna. Tych kwater na cmentarzu nie jest też dokładnie tyle, ile ofiar ubeckiego mordu z terenu Opolszczyzny. Zresztą, jaka była rzeczywista liczba zamordowanych, tego pewnie nigdy się nie dowiemy, bo komuniści skrupulatnie zacierali ślady swej zbrodni – mówi dr Rafał Kościański, rzecznik prasowy IPN. – Uroczystość 7 maja to przede wszystkim prawdziwy pogrzeb. Ci żołnierze byli wrzuceni do zbiorowej mogiły i czekali na godny pochówek od dekad. Zginęli podobnie jak oficerowie w Katyniu od strzału w potylicę. Teraz przywracana jest im godność i szacunek – stwierdza ks. Stanisław Joneczko, proboszcz Parafii Imienia NMP w Kamesznicy. Szczątki partyzantów zanim trafiły na cmentarz przeszły długą drogę. Po ekshumacji przywieziono je do Zakładu Medycyny Sądowej Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu. Tam poddano je skrupulatnym badaniom lekarskim mającym na celu weryfikację m.in. przyczyny śmierci. Do tego pobrano materiał genetyczny (DNA), aby móc zidentyfikować personalia. W jednych przypadkach to się udało, w innych nie. Kolejnym etapem było przechowywanie ciał aż do dnia, w którym z najwyższymi honorami złożono je w grobach.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Pomnik moralnego triumfu

Reklama

– To pierwsza tego typu nekropolia w Polsce w całości poświęcona Żołnierzom Niezłomnym i to wywodzącym się z jednego oddziału. Większość podopiecznych „Bartka” właśnie tutaj spocznie na wieczność. Ich dowódca i kilku jego podkomendnych są pochowani w grobach rodzinnych. W Kamesznicy ma on jednak swoją symboliczną mogiłę. W sprawie tego, kto i gdzie będzie pogrzebany, ostateczna decyzja zawsze należy do rodziny. Warto jednak pamiętać, że podkomendni kpt. Henryka Flamego tak jak ramię w ramię walczyli, tak razem ginęli. To dobry powód, aby ich nie rozdzielać i pochować obok siebie – mówi dr R. Kościański. W tej kwestii zgadza się z nim Marek Snaczke ze Stowarzyszenia Rodzin Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych VII Okręgu Śląskiego. – Ten pochówek dotyczy nie tylko ofiar operacji „Lawina”, ale także tych, co zginęli w Beskidach. Z tej ostatniej grupy wywodzi się m.in. Mieczysław Inglot, który pierwotnie spoczywał przy kapliczce w Rycerce Górnej. Wolą najbliższych niektórzy podkomendni „Bartka” byli chowani na cmentarzach parafialnych. Po prostu rodziny straciły nadzieję, że może powstać takie miejsce jak to w Kamesznicy. Na szczęście to już przeszłość. Ten cmentarz to wyraz naszej wdzięczności za ich bohaterstwo. Czym zresztą możemy im się odwdzięczyć? Jedynie modlitwą i upamiętnieniem. Naszym obowiązkiem jest również realizacja duchowego testamentu, jaki nam pozostawili. On zawiera się w trzech słowach: „Bóg, Honor, Ojczyzna”. Lepszych ideałów dla rozwoju młodzieży i społeczeństwa późno szukać na całym świecie.

Nie pozwolił im zginąć

Reklama

Gdy o Żołnierzach Niezłomnych mówiło się cicho lub wcale, ks. Władysław Nowobilski, proboszcz w Cięcinie, zmienił ten stan rzeczy. Odprawiał dedykowane ich pamięci liturgie oraz organizował wyjazdy do miejsc, gdzie zostali straceni. – Byłem wychowany w bardzo pobożnej, patriotycznej rodzinie, z której wyszło trzech księży. Najstarszy mój brat, który później został kapłanem, był u Józefa Kurasia „Ognia”, dowódcy podziemia niepodległościowego na Podhalu. To wszystko mnie odpowiednio nastrajało do promowania treści patriotycznych. Takim elementem przeważającym szalę było spotkanie z Antonim Biegunem ps. Sztubak, który jak wyszedł z więzienia, poprosił mnie o odprawienie Mszy św. za jego towarzyszy broni. Dał mi również do przeczytania maszynopis książki „Mój los, moje życie”, która czekała na druk. To sprawiło, że bardzo mocno zaangażowałem się w odkłamywanie historii o Żołnierzach Wyklętych. Zacząłem brać udział w uroczystościach w Barucie, bo dostałem wiadomość, że nikt z Żywiecczyzny tam nie dociera. Byłem więc tym, który rozpropagował te obchody. Potem, jak w Grodkowie odkryto szczątki żołnierzy „Bartka”, Krzysztof Szwagrzyk z IPN zaprosił mnie, żebym odprawił liturgię za poległych. Od początku angażowałem się w oddanie honoru tym, którzy z komunistami walczyli o wolną Ojczyznę. Propagowałem ich zasługi, zaangażowanie, honor, po to aby pamięć o nich nie zagasła – podkreśla ks. W. Nowobilski.

Na wieczną rzeczy pamiątkę

We Wszystkich Świętych parafianie z Kamesznicy procesyjnie idą na cmentarz z modlitwą za dusze zmarłych krewnych. Jak zapowiedział ks. Stanisław Joneczko, od tego roku trasa procesji zostanie wydłużona o powstańczą nekropolię. Podobnie będzie w trakcie wrześniowych misji parafialnych.

Jednocześnie Marek Snaczke podkreśla, że Stowarzyszenie Rodzin Żołnierzy NSZ VII Okręgu Śląskiego przy okazji różnych terenowych inicjatyw uczyni cmentarz w Kamesznicy jednym z punktów programowych tego typu akcji. W końcu mogę się tutaj zatrzymać uczestnicy cyklicznego Rajdu Górskiego „Śladami Bartka” czy Zimowej Watry Wędrowniczej. Pod Baranią Górą znów więc snuć będą pieśni i opowiadania o niezłomnych partyzantach oraz odmawiać w ich intencjach modlitwę. Na to w końcu zasłużyli.

2026-05-05 14:38

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Żołnierze niezłomni

Niedziela rzeszowska 9/2017, str. 7

[ TEMATY ]

pomnik

żołnierze niezłomni

Irena Markowicz

Pomnik Niezłomnych przy ul. Cieplińskiego w Rzeszowie

Pomnik Niezłomnych przy ul. Cieplińskiego w Rzeszowie
Popiersia spiżowych postaci z pomnika w centrum Rzeszowa przy ulicy Cieplińskiego stoją w szyku na skraju skweru porośniętego drzewami. Przyroda w sposób naturalny dodaje swoje zmieniające się w zależności od pór roku atrakcje do tego otoczenia. Tak jest od symbolicznej chwili, odsłonięcia pomnika 17 listopada 2013 r. Oni tu są, nasi bohaterowie niezłomni, Łukasz Ciepliński, Adam Lazarowicz, Franciszek Błażej, Józef Batory, Karol Chmiel, Mieczysław Kawalec, Józef Rzepka, ostatni IV Zarząd Główny WiN założony w rejonie Rzeszowa. Niewiele lat minęło od tego momentu odsłonięcia, a jednak monument nabrał szlachetnej, zielonkawej patyny. Nadal nie wiadomo, gdzie ich udręczone przed rozstrzelaniem ciała zostały powierzone ziemi. Wiadomo, że ginęli między godziną 20 a 20.45 w mokotowskim więzieniu 1 marca 1951 r. To jest data polskiego święta państwowego, od 2011 r. Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych na mocy ustawy z lutego tego samego roku.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV obchodzi 44. rocznicę święceń kapłańskich

2026-06-19 08:02

[ TEMATY ]

święcenia kapłańskie

Leon XIV

Vatican Media

Ks. Robert Francis Prevost w dniu święceń kapłańskich wraz z dwoma współbraćmi

Ks. Robert Francis Prevost w dniu święceń kapłańskich wraz z dwoma współbraćmi

Kilka kroków od Watykanu, w kaplicy św. Moniki w Rzymie, 19 czerwca 1982 roku sakrament kapłaństwa przyjął o. Robert Francis Prevost. To samo miejsce zostało wyznaczone mu jako kościół tytularny, gdy w 2023 roku został kardynałem. Dziś, jako Papież, sam przypomina kapłanom, by trzymali otwarte drzwi do Kościoła - podaje Vatican News.

Święceń przyszłemu Papieżowi udzielił belgijski abp Jean Jadot, wieloletni dyplomata watykański, wcześniej delegat apostolski i pronuncjusz w Azji, Afryce oraz Stanach Zjednoczonych. W dniu święceń o. Prevost miał niespełna 27 lat. Studiował prawo kanoniczne na Papieskim Uniwersytecie św. Tomasza z Akwinu, pięć lat wcześniej wstąpił do Zakonu św. Augustyna, a w 1981 r. złożył śluby wieczyste. W 1985 r. został posłany jako misjonarz do Peru, do Chulucanas w regionie Piura.
CZYTAJ DALEJ

Czy leczenie antykoncepcją (hormonalnie) dla katolika to grzech?

2026-06-19 20:55

[ TEMATY ]

antykoncepcja

UPJPII

pixabay.com

Najszybsza odpowiedź na to pytanie brzmi: nie. Odpowiedź ta wymaga jednak pewnego wyjaśnienia. Należy pamiętać, że moralność wyraża się przede wszystkim w ludzkich świadomych i dobrowolnych wyborach, po których, jako ich konsekwencja, następuje działanie.

Antykoncepcja jako działanie świadome i dobrowolne także wiąże się z wyborem moralnym. Chodzi tu o wybór antykoncepcyjny. Wybór ten opisał znany katolicki etyk, ks. Martin Rhonheimer, w książce, pt: „The Ethics of Procreation and the Defense of Human Life: Contraception, Artificial Fertilization, and Abortion”,1 a wcześniej w innym swoim artykule, który ukazał się z okazji 20. rocznicy opublikowania przez św. Pawła VI encykliki „Humanae vitae”. Na wybór antykoncepcyjny składają się cztery warunki (czynniki), które muszą występować razem. Są to:
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję