W 2024 r. kryzys w służbie zdrowia ujawnił się w czwartym kwartale, w 2025 r. – w trzecim kwartale, a w 2026 r. – już w drugim kwartale. Tym razem już w kwietniu zaczynają się kończyć limity na niektóre badania i zabiegi. Dyrektorzy boją się leczyć, bo nie wiedzą kiedy i ile pieniędzy dostaną za nadwykonania. – Pod koniec marca prezes Narodowego Funduszu Zdrowia zgasił światło w ambulatoryjnych świadczeniach diagnostycznych i nałożono kaganiec na służbę zdrowia. Z jednej strony pacjent w mediach słyszy, że świadczenia nadal są nielimitowane, a dyrektor szpitala słyszy co innego – że dostanie połowę, a nawet tylko 40% za nadwykonane świadczenia zdrowotne. Moim zdaniem, założeniem jest, by pacjenci przestali się diagnozować i leczyć, by NFZ nie musiał dopłacać za dodatkowe leczenie – mówi Artur Kozioł, dyrektor szpitala specjalistycznego w Białej Podlaskiej.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
