Latka lecą, ale zdaje się, że Kim Gordon nie ulega upływowi czasu. Trzeci solowy album wokalistki brzmi nader świeżo; tak jak kiedyś mówiono o kolejnych płytach współtworzonej przez nią przez lata grupy Sonic Youth. Nie bez przyczyny w fachowych czasopismach muzycznych Gordon nazywana była sumieniem alternatywnego rocka, legendą art rocka i matką chrzestną grunge’u. Artystka wciąż tworzy swoją odmianę rocka, nadal ma pomysły, trzyma poziom i się rozwija. Nowa płyta jest spójna, utwory są krótkie i treściwe. Kim Gordon nie ma w nich wiele dobrego do powiedzenia m.in. o konsumpcyjnej, stechnicyzowanej, scyfryzowanej rzeczywistości. Uwagę zwracają wcześniej zapowiadający płytę utwór Not Today, niepokojący Dirty Tech i tytułowy Play Me. Koncerty promujące płytę odbędą się 20 kwietnia we Wrocławiu i 21 w Warszawie. /j.k.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
