Wybór Afryki jako celu pielgrzymki można oceniać jako kontynuację Franciszkowej strategii pielgrzymowania, która ogniskowała się na peryferiach. I o ile z punktu widzenia geopolityki takie spostrzeżenie byłoby słuszne, o tyle jeśli zmienimy perspektywę na optykę kościelną, Afryka przestaje być peryferiami, a staje się kontynentem o największej chrześcijańskiej dynamice i jest znacznie bliżej centrum Kościoła niż niektóre stare chrześcijańskie kraje. Jest jeszcze jeden element. W zglobalizowanym świecie problemy wszędzie są podobne. W Afryce papież prawdopodobnie będzie mówił o pokoju. A w jakim zakątku świata dziś się go nie pragnie? Zapewne powie też o sprawiedliwości społecznej. Gdzież ona nie ma mankamentów? Nie braknie motywów o godności ludzkiej – a te są aktualne pod każdą szerokością geograficzną w sytuacji, gdy siła argumentów coraz częściej zastępowana jest argumentem siły. Ojciec Święty w Afryce będzie mówił do całego świata.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
