Reklama

Wiadomości

Edytorial

Bardzo realne doświadczenie

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Reklama

Cud jest dzieckiem wiary. Jeśli przyjrzymy się np. tym opisanym w Ewangelii, zauważymy, że miały one przede wszystkim charakter zbawczy, a więc były uzależnione od wiary. Jezus uzdrawia przez wiarę. Czyni cuda wśród ludzi, jak byśmy dziś ich nazwali, z marginesu, wykluczonych, bo trędowatych, opętanych, z pokręconymi życiorysami. Chrystusowi chodzi o to, aby przez uzdrawiającą siłę wiary przywrócić ich do społeczności zbawionych. W tym znaczeniu Kościołowi zależy dziś na tym samym. Pragnie, aby dobroć i bliskość Boga, objawiające się podczas cudu, doprowadziły ludzi do zbawienia. Ale stanie się tak jedynie przez wiarę. Słowa Jezusa: „Twoja wiara cię uzdrowiła” (Łk 17, 19), wyznaczają wyraźnie strefę cudu. Dzięki niej mamy szansę doświadczyć rzeczywistej obecności Boga. Dzieje się tak zawsze i wszędzie, i to bez względu na to, czy Kościół ogłasza te fakty jako cudowne, czy też nie. Wielu pielgrzymów powracających z Jasnej Góry, Lourdes, Fatimy, San Giovanni Rotondo czy krakowskich Łagiewnik jest przekonanych, że zostali naznaczeni cudownym dotknięciem Boga. I choć wydarzenie to pozostanie na zawsze wyłącznie ich tajemnicą, noszą w sobie nieodpartą potrzebę opowiadania o tym, jak to cudowne działanie Boga przebudowało ich życie, ile radości daje im nawrócenie, pojednanie z Tym, który niemożliwe uczynił możliwym. Takie działanie Boga nie jest tworem fantazji, to jest bardzo realne doświadczenie.

Zaryzykuję więc twierdzenie, że kto nie wierzy w cuda, nie jest realistą. Wielu naukowców, polityków czy dziennikarzy mówi o cudach z zażenowaniem, ponieważ boją się, że wiara w nie może ich ośmieszyć. Trzeba jednak przyznać, że wbrew temu w człowieku kryje się zakodowana niejako potrzeba doświadczania niezwykłych zjawisk, zwłaszcza tych pojedynczych interwencji Boga. Tę potrzebę odczuwają, choć zapewne nigdy się do tego nie przyznają, nawet ludzie niewierzący; prędzej dowodzić będą, że cud sprzeciwia się rozumowi, nauce, sposobowi, w jaki pojmuje się dziś istnienie i życie. Będą przekonywać, że cud jest niemożliwy z punktu widzenia nauk przyrodniczych. Wreszcie – powołają się na prawo determinacji przyrody. Determinizm zakłada bowiem w przyrodzie uwarunkowania, kolejność i stałość. Zjawiska następują jedne po drugich. Cud byłby więc czymś burzącym ów porządek. Niewątpliwie w przyrodzie wyraźnie widać determinizm. Coraz częściej jednak fizyka współczesna dochodzi do przekonania, że ów determinizm nie stanowi reguły. To po pierwsze, a po drugie... Cuda, czyli zdarzenia sprzeciwiające się zasadom fizyki, chemii, biologii, rozumowi i racjonalnemu postrzeganiu, te potężne dotknięcia Boga, ciągle się dzieją. Także w czasach internetu, sztucznej inteligencji i „wszechwiedzących” algorytmów...

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Człowiek potrzebuje cudów, bo potrzebuje wyraźnych znaków miłości Boga, Jego bliskości. On w ten sposób zaprasza człowieka do pogłębienia wiary, ukazuje, że wciąż trwa Jego pełen miłości dialog z człowiekiem.

W Niedzielę Miłosierdzia Bożego opowiadamy o miłosierdziu pisanym wielką literą. Bożym Miłosierdziu. Chcemy przypomnieć sobie i Wam, drodzy Czytelnicy, że miłosierdzie nie jest jedynie współczuciem albo filantropią, ale jest stylem życia, doświadczeniem wielu ludzi. „Pisz, mów o Moim miłosierdziu. Powiedz duszom, gdzie mają szukać pociech, to jest w trybunale miłosierdzia; tam są największe cuda, które się nieustannie powtarzają” – czytamy w Dzienniczku św. Faustyny, którą Jan Paweł II nazwał „darem Boga dla naszych czasów”. Mówienie ludziom o tajemnicy Bożego Miłosierdzia znalazło się w centrum nauczania naszego świętego rodaka. –Nic tak nie jest potrzebne człowiekowi, jak miłosierdzie Boże – owa miłość łaskawa, współczująca, wynosząca człowieka ponad jego słabość ku nieskończonym wyżynom świętości Boga – powiedział papież w Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Krakowie-Łagiewnikach. I później powtarzał: „Świat potrzebuje Bożego Miłosierdzia”. Jak bardzo go potrzebuje, pokazuje fenomen łagiewnickiego sanktuarium, do którego przybywają rosnące wciąż rzesze pielgrzymów, czasem z bardzo daleka. Pragną oni zmienić swoje życie. Doznać cudów, które nieprzerwanie mają tam miejsce.

2026-04-07 14:10

Oceń: +7 -5

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zamiast

Niewiarygodne, że już w tę środę wkroczymy w Wielki Post, czas odnowy, ale i łaski dla każdego z nas z osobna. Inna sprawa, czy z niego i jak skorzystamy. Często jest bowiem tak, że wiele spraw odkładamy na bliżej nieokreślone jutro. I zamiast żyć tu i teraz, czerpać z życia pełnymi garściami w każdym momencie naszego dziś, karmimy się mrzonkami i ułudami naszego wyimaginowanego przyszłego szczęścia. A jutro niepewne, jak wszystko w życiu. I tak sobie myślę, że dobrze, że mamy Wielki Post, który ma szansę nas trochę otrzeźwić, postawić do pionu, bo bycie chrześcijaninem to również ciągła gotowość nawracania, czuwania, naprawiania tego, co wymaga naprawienia, życia nadzieją czasem wbrew nadziei, ciągłego podnoszenia się z upadków, przezwyciężania kryzysów, w tym także wiary…
CZYTAJ DALEJ

Znamy datę 54. Międzynarodowego Kongresu Eucharystycznego w Sydney. Wielki powrót po 100 latach

2026-10-09 15:23

[ TEMATY ]

Sydney

54. Międzynarodowy Kongres Eucharystyczny

Joanna Popławska/Niedziela

Archidiecezja Sydney, która jest gospodarzem 54. Międzynarodowego Kongresu Eucharystycznego, podała datę tego wydarzenia. Odbędzie się ono od 24 września do 1 października 2028 r. Podobnie, jak w poprzednich edycjach, do udziału zaproszeni są wszyscy, którym bliska jest duchowość eucharystyczna.

Sydney będzie gospodarzem Międzynarodowego Kongresu Eucharystycznego po raz drugi, upamiętniając w ten sposób stulecie pierwszego spotkania, które odbyło się we wrześniu 1928 r.
CZYTAJ DALEJ

Jaki jest sens sakramentu pokuty i pojednania?

2026-10-09 21:02

[ TEMATY ]

spowiedź

Karol Porwich/Niedziela

Jaki jest sens sakramentu pokuty i pojednania? Dlaczego potrzebujemy przebaczenia? Wyjaśnia ks. Mariusz Rosik, znany i ceniony profesor teologii.

Kiedy Jezus ukazał się apostołom w Wieczerniku w niedzielę zmartwychwstania, rzekł do nich: „Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane” (J 20,22–23). Wydarzenie to jest konstytutywne dla sakramentu zwanego sakramentem pojednania. O ile w chrzcie dzieci dokonuje się obmycie z grzechu pierworodnego, a w przypadku chrztu dorosłych – z każdego grzechu popełnionego do tej pory, o tyle w sakramencie pojednania Bóg przebacza penitentowi grzechy popełnione po ostatniej spowiedzi. Przepięknym komentarzem do tych dwóch sakramentów zdają się być słowa św. Ambrożego, żyjącego w IV stuleciu biskupa Mediolanu: „Kościół ma wodę i łzy: wodę chrztu i łzy pokuty” (Epistulae 41,12).
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję