Uroczystą Mszą św., odprawianą 14 marca w Sanktuarium św. Jana Pawła II na Białych Morzach, zainaugurowano II Synod Archidiecezji Krakowskiej.
Spojrzenie na Kościół
W związku z synodem pojawiło się dużo głosów, które mówią, jak bardzo takie wydarzenie jest potrzebne w naszej archidiecezji. Widać także zaangażowanie wśród młodych. Jednym z nich jest Mateusz Odrobina, który tak komentuje rozpoczęty synod: – Oczekuję, że synod nas obudzi, jako wspólnotę ludzi, którzy naprawdę chcą żyć Ewangelią na co dzień. To powrót do tego, czym Kościół miał być od początku: wspólnotą, a nie tylko instytucją. Zaznacza także, że synod to wydarzenie, które jest potrzebne. – Synod jest potrzebny, bo bez rozmowy i słuchania wspólnota się rozpada. Kościół to też relacje. Warto więc się zaangażować, bo Kościół to nie „oni” – to my. Jeśli my nie weźmiemy odpowiedzialności, nikt tego za nas nie zrobi – komentuje Mateusz.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Paweł Kolasiński uważa z kolei, że każdy mieszkaniec archidiecezji powinien się zaangażować w dzieło synodalne. – Liczę na szczerość, żebyśmy przestali udawać, że wszystko jest w porządku i zaczęli naprawdę rozmawiać. Osobiście traktuję synod jak zaproszenie, żeby się nie chować, tylko w końcu zabrać głos. Świat się zmienia, a my nie możemy stać w miejscu. Trzeba szukać nowych dróg dotarcia do ludzi – dodaje p. Kolasiński.
Budowanie jedności
Reklama
Dla Mateusza Kowalika synod to nic innego, jak okazja do wzięcia wreszcie świadomej odpowiedzialności za lokalny Kościół. – Przywykliśmy trochę do spojrzenia na Kościół ,,my-oni”: my jesteśmy w Kościele, ale to oni, duchowni są Kościołem, oni są także odpowiedzialni za Kościół. Rzeczywistość jest jednak inna. Synod sam w sobie nic nie zmieni, dopóki my nie zaangażujemy się w jego życie. Już teraz musimy głośno mówić o naszych potrzebach, wątpliwościach czy postulatach. Już teraz mówiąc ,,my”, musimy zacząć myśleć: świeccy i duchowni, młodzi i starzy. Już teraz musimy wzajemnie się słuchać, rozeznawać w Duchu, co jest słuszne i wspólnie zmieniać świat. Dopiero wówczas Kościół, będący w rzeczywistości zjednoczonym Ciałem Chrystusa, będzie Jego Ciałem uwielbionym – komentuje Mateusz.
Monika Poznańska liczy, że synod nie skończy się tylko na wydaniu podsumowania w formie dokumentu. – To daje nam okazję, by wspólnie przyjrzeć się temu, jak funkcjonujemy jako Kościół lokalny: jakie są nasze potrzeby, zranienia, potencjały i niewykorzystane możliwości. Chodzi o zmianę stylu: od administracji do współodpowiedzialności, od monologu do rozmowy, od działań doraźnych do wspólnego rozeznawania kierunku – komentuje p. Monika i opowiada: – Po raz pierwszy od dziesięcioleci otwieramy się na autentyczną współodpowiedzialność, na zmianę mentalności: że każdy ochrzczony ma głos, że Kościół lokalny może rozeznawać kierunki działania wspólnie, że proces decyzyjny nie jest zarezerwowany tylko dla niewielkiej grupy osób. To powrót do źródeł.
II Synod Archidiecezji Krakowskiej potrwa do października 2027 r. Zaplanowano cztery sesje plenarne, z których pierwsza odbędzie się już w czerwcu.
