Reklama

Z zakonnej kuchni

Życie ze smakiem

Ciasta na święta

To prawdziwa uczta dla oka i dla podniebienia.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Leśny mech

SKŁADNIKI :
Ciasto:
* 450 g mrożonego szpinaku
* sok z 1/2 cytryny
* 1 i1/2 szklanki cukru
* 3 jajka
* 2/3 szklanki oleju
* 2 szklanki mąki
* 2 łyżeczki proszku do pieczenia
* 1 łyżeczka sody oczyszczonej
krem:
* 250 g serka mascarpone
* sok z 1/2 cytryny
* 1/2 szklanki cukru pudru
* 250 ml śmietanki 36%.

Wykonanie:
1. Szpinak rozmroź na sicie, osącz. Skrop sokiem z cytryny, zmiksuj na gładko.
2. Jajka utrzyj z cukrem na puszystą masę.
3. Ciągle miksując, cienkim strumieniem wlej olej.
4. Porcjami dosypuj mąkę przesianą z proszkiem i sodą. Dodaj szpinak, wymieszaj.
5. Ciasto przełóż do tortownicy wyłożonej pergaminem. Wstaw do piekarnika rozgrzanego do temp. 180°C. Piecz 1 godz.
6. Po ostudzeniu przekrój na dwa blaty.
7. Mascarpone wymieszaj z sokiem z cytryny i cukrem pudrem. Dodaj schłodzoną śmietankę i ubij.
8. Przełóż blaty połową kremu, resztą (za pomocą szprycy cukierniczej) udekoruj tort. Ozdób dowolnymi owocami z konfitury: wiśniami, żurawiną lub mrożonymi malinami.
Uwaga: pomiędzy blaty ciasta można dodać świeże owoce.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Babka tiramisu

Reklama

SKŁADNIKI :
* 250 g serka mascarpone
* 100 g cukru
* 3 jajka
* 50 ml oleju
* 250 g mąki
* 16 g proszku do pieczenia
* 15 g zaparzonego espresso
* 1 łyżeczka kawy rozpuszczalnej (w proszku)
* 10 g kakao
* tłuszcz do wysmarowania formy.

Wykonanie:
1. Serek zmiksuj z cukrem, dodawaj kolejno po jednym jajku, nie przerywając miksowania.
2. Wlej olej, dodaj mąkę, proszek do pieczenia i dokładnie wymieszaj.
3. Masę podziel na trzy części. Pierwszą zostaw białą. Do drugiej dodaj ostudzone espresso i kawę rozpuszczalną, a do trzeciej – kakao.
4. Do formy z kominem wysmarowanej tłuszczem przełóż najpierw część z kawą, następnie część kakaową. Na wierz wyłóż część białą. Poruszaj formą, aby kolory lekko się zmieszały.
5. Wstaw do piekarnika rozgrzanego do temp. 180°C i piecz ok. 45 min.

Mazurek pistacjowy

SKŁADNIKI :
Ciasto:
* 400 g mąki pszennej
* 200 g masła
* 3 żółtka
* 100 g cukru pudru
* 2 łyżki kwaśnej śmietany
Masa pistacjowa:
* 150 g śmietany kremówki 30%
* 150 g białej czekolady
* 350 g słodzonego kremu pistacjowego
* posiekane migdały i pistacje + dowolna dekoracja.

Reklama

Wykonanie:
1. Mąkę przesiej, dodaj zimne masło, posiekaj dokładnie nożem, dodaj żółtka, cukier puder i śmietanę, zarób ciasto nożem, a następnie szybko zagnieć i wstaw na 30 min do lodówki.
2. Odłóż 1/3 schłodzonego ciasta. Formę o wymiarach 24 x 34 cm (możesz użyć takiej z odpinanymi bokami) wyłóż pergaminem. Ciasto rozwałkuj na grubość 3/4 cm, wyłóż na spód i przy pomocy małego nożyka odetnij jego nadmiar. Spód ponakłuwaj widelcem.
3. Z pozostawionego ciasta uformuj cienki wałeczek wokół brzegów. Na wałeczku wyciśnij wzory szczypczykami lub widelcem. Możesz uformować kuleczki i ułożyć wzdłuż brzegów ciasno przy sobie.
4. Formę z ciastem umieść w piekarniku nagrzanym do 200°C. Piecz 20-25 min (obserwuj ciasto w trakcie pieczenia, by za mocno się nie spiekło). Upieczone wyjmij od razu z piekarnika i odstaw na bok w formie.
5. Do małego garnka wlej kremówkę i doprowadź ją do wrzenia. Następnie zdejmij garnek z palnika i dodaj do niego pokrojoną na małe kawałki białą czekoladę. Całość dokładnie wymieszaj, aż czekolada całkowicie się roztopi i powstanie gładka, kremowa masa.
6. Dodaj krem pistacjowy. Całość zmiksuj blenderem.
7. Ostrożnie rozsmaruj cały krem na cieście, wypełniając nim zagłębienia, aż do kulek z ciasta (krem nie musi być idealnie gładko rozsmarowany).
8. Udekoruj według własnego upodobania.
Uwaga: ciasto można uformować na kształt owalu.

Miodownik

SKŁADNIKI:
* 150 g masła
* 3 łyżki miodu
* 1 żółtko, 1 jajko
* 1 szklanka cukru
* 600 g mąki
* 1 łyżeczka sody
* 1 łyżeczka proszku do pieczenia
* 3 łyżeczki cukru waniliowego
* 3 łyżki śmietany
Masa grysikowa:
* 1/2 l mleka
* 1/2 szklanki cukru
* 5 łyżek grysiku
* 1/2 kostki masła
* 1 żółtko
* 1 łyżka soku z cytryny
Dodatkowo:
* powidła śliwkowe
* polewa czekoladowa.

Wykonanie:
1. W garnuszku roztop masło z miodem.
2. W misce ubij jajka z cukrem i cukrem waliliowym, dodaj roztopione masło, mąkę z proszkiem i sodą i śmietanę. Wymieszaj i zarób ciasto. Podziel na 3 części.
3. Każdą z części rozwałkowuj na blaszce o wymiarach 24 x 34 i piecz 20 min w temp. 180°C. Dokładnie wystudź każdy z placków.
4. Ugotuj grysik – wymieszaj mleko z cukrem i grysikiem i doprowadź do wrzenia. Chwilę gotuj, aby zgęstniało, i odstaw do ostudzenia.
5. Do przestudzonego, ale jeszcze lekko ciepłego grysiku dodaj masło i wymieszaj, aby się rozpuściło. Wystudź całkowicie. Następnie dodaj żółtko i sok z cytryny i zmiksuj na najmniejszych obrotach do połączenia składników.
6. Na pierwszym spodzie rozsmaruj powidła na nie połowę masy grysikowej, przykryj drugim plackiem, rozsmaruj pozostałą masę grysikową, przykryj ostatnim plackiem. Wierzch udekoruj polewą czekoladową, posiekanymi orzechami lub wiórkami kokosowymi.
Uwaga: Ciasto najlepsze jest na drugi-trzeci dzień, gdy „zmięknie”.

2026-03-24 14:46

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Odpowiedzialność i dziecko

[ TEMATY ]

rodzina

dzieci

Bliżej Życia z wiarą

Adobe Stock

Co zrobić, żeby w przyszłości nasza pociecha potrafiła podejmować decyzje i przyjmować ich konsekwencje?

Odpowiedzialność to jedna z najważniejszych wartości, które przyświecają rodzicom wychowującym dzieci. Warto uczyć jej już od najmłodszych lat. Aby się to udało, trzeba uważać, aby nie stać się rodzicem autokratycznym, który niczym wojskowy cały czas mówi dziecku, co ma robić, lub nadopiekuńczym, który rozwiązuje za nie wszystkie problemy.
CZYTAJ DALEJ

Nie sztuką jest kochać ładnego, młodego, zdrowego, ale takich, którzy wymagają

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

Adobe Stock

Rozważania do Ewangelii Mt 10, 34 – 11, 1. <- KLIKNIJ

Poniedziałek, 13 lipca. Wspomnienie świętych pustelników Andrzeja Świerada i Benedykta.
CZYTAJ DALEJ

Pieszo do Asyżu - część 6

2026-07-13 16:58

Ks. Łukasz Romańczuk

W drodze do Asyżu

W drodze do Asyżu

Szósty dzień zapowiadał się na bardzo intensywny. Widać było, że na pielgrzymów czeka trudny odcinek drogi. Rzeczywistość okazała się prawie inna, a na końcu padały słowa: “Jak było pięknie”.

Pierwsza część drogi przebiegała przez trzy miejscowości połączone ze sobą. W Gubbio znajduje się wiele kościołów, ale na trasie był tylko jeden, taki przy wejściu do parku. Widać, że miał swoją piękną historię, a jest także odwiedzany przez pielgrzymujących do Asyżu, o czym świadczą wpisy w księdze pamiątkowej. Zasadniczo mapa wskazywała, że nic szczególnego w tej części drogi nie miało być. W zasadzie nie było, oprócz tego, że na jednym wzniesieniu obok drzewa wisiała kartka w języku angielskim, aby w razie chęci na kawę, czy wodę zadzwonić w dzwonek. Mając świadomość drogi i dalszej leśnej drogi, nie było lepszej opcji jak skorzystać. Młody Włoch, prowadzący w tym miejscu dom agroturystyczny, z radością przygotował kawę, która dodała energii na dalszą drogę- ostro w górę. Na trasie, już poza cywilizacją, znajdował się Erem San Pietro in Vigneto. To było na 16 km. Bardzo piękne i gościnne miejsce, gdzie służbę dla pielgrzymów odbywają wolontariusze. Szef, pan Benedetto, na starcie częstuje zimną wodą i espresso. A w tym miejscu odpoczynku można było spotkać innych pielgrzymów m.in. z Chorwacji. Zaskoczyło mnie bardzo, gdy usłyszałem łamany język polski. Była to siostra zakonna, która wraz z grupą włoską podąża także do Asyżu. (Jeżeli dobrze zrozumiałem). Po krótkim odpoczynku przyszła pora na ostatni etap. Najtrudniejszy, ale bardzo malowniczy. Jezioro di Valfabbrica dodawało uroku pięknym, górskim widokom. Minusem było to, że ¾ tego etapu szło się ostro w górę. Pod koniec drogi czekała mnie miła niespodzianka. Wyczerpany kilkoma kilometrami w górę, nagle dotarłem do zabudowań. Starsze małżeństwo zaczęło machać do mnie, żebym usiadł i odpoczął. Skorzystałem z tego zaproszenia. Niestety niefortunnie promienie słoneczne, a było w tym momencie tylko 31 stopni, zaczęły nagrzewać moją sutannę, lecz udało mi się wygospodarować kawałek cienia pod parasolem. Pani gospodyni zaproponowała tradycyjną włoską kawę, z domu słychać było intro “Mody na sukces”, gospodarz wskazał mi źródełko z chłodną wodą dla pielgrzymów. Dowiedziałem się, że w ich parafii posługuje ksiądz z Polski, ksiądz Krzysztof i, że bardzo tego kapłana szanują, wręcz kochają. Miło słyszeć takie słowa. Nie można też nadużywać gościnności, więc po wypiciu kawy i krótkiej rozmowie poszedłem dalej, w górę, kończąc ten etap drogi. Na zakończenie dnia Eucharystia. Asyż coraz bliżej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję