Aktywność zbrojna starosty Krzysztofa Żegockiego i mieszkańców Babimostu ściągnęła na miasto okrutny odwet Szwedów. W 1656 r. wojska najeźdźcze zajęły Babimost. 6 maja doszło do wydarzenia, które na zawsze odcisnęło się w pamięci lokalnej wspólnoty: na rynku spalono żywcem 2 katolickich duchownych: komendarza, czyli zarządcę parafii, ks. Wojciecha Turopiedzkiego (w księdze metrykalnej nazwisko występuje w brzmieniu: Turopiedski) i wikariusza ks. Marcina Paluszkowicza (nieraz Paluszkiewicza).
Pomóż w rozwoju naszego portalu
