Łukasz Krzysztofka: W podwarszawskim Ołtarzewie działa pallotyńskie Centrum Formacji do Rozeznawania (CFR). Z myślą o kim powstało?
Ks. Wojciech Sadłoń: Z myślą o katolikach wierzących, którzy żyją wiarą i chcieliby w sposób autentyczny, pełniejszy tę wiarę realizować we współczesnym świecie. To oznacza umieć wcielać ją także w relacje, ponieważ współczesny świat tworzą relacje, w jakich żyjemy. Chcemy pomagać zakorzeniać, zakotwiczać wiarę w świecie, w którym funkcjonujemy.
Skąd inspiracja i pomysł?
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Wyrastają z trzech źródeł. Pierwszym z nich jest pallotyński charyzmat, czyli patrzenie na Kościół jako na wspólnotę, w której ważne są relacje i współpraca – również między księżmi a świeckimi. Chcemy patrzeć na Kościół jako na miejsce wymiany charyzmatów i darów, które mają świeccy, duchowni, zakonnicy w Kościele. Drugi nurt to jest Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego, który od 50 lat prowadzi badania na temat przemian katolicyzmu w Polsce i próbuje zrozumieć, co się dzieje z wiarą dzisiaj. Wreszcie trzeci nurt związany z drugim, to synodalność i konsultacje synodalne oraz to, co się wokół synodalności w Polsce działo.
Podstawą CFR jest rozeznawanie w relacjach. Czym ono jest?
Reklama
To nasza metoda, którą wypracowaliśmy przez ostatni rok w dość szerokim zespole. Polega na przenikaniu relacji, czyli też naszej różnego rodzaju aktywności, działalności – wiarą. Opiera się głównie na umiejętności wzajemnego słuchania siebie, żeby poprzez to słuchanie siebie nawzajem usłyszeć coś więcej. Również głos samego Boga. Rozeznawanie w relacjach opiera się na różnych metodach, w tym tzw. rozmowie w Duchu. Wyrasta ona z doświadczenia Kościoła i przekonuje, że można tak słuchać, że słuchanie nas zmienia, a nawet nawraca. Dzięki umiejętnym słuchaniu się i dzieleniu zyskujemy nową perspektywę, nawet taką, która otwiera nas na Bożą łaskę.
Czy jako katolicy mamy świadomość znaczenia relacji na naszej drodze wiary?
W CFR jesteśmy przekonani, że na pewno za mało. Dlatego zrodziła się ta nowa inicjatywa. Z badań wiemy, że wiarę często rozumiemy bardzo normatywnie, schematycznie, jako pewne zasady, reguły, obowiązki. Oczywiście wiara to też jasne i klarowne zasady. Ale nikt jeszcze nie nawrócił się pod presją. Teologia katolicka jasno wskazuje, że żywa wiara jest osobowa, przeżywana, stająca się częścią mojego myślenia, ale też decyzji, planów i projektów życiowych. A to oznacza że powinna kształtować moje relacje. Niestety przeciętny katolik w Polsce widzi w katolicyzmie raczej zimne, a nawet zniewalające człowieka struktury i nakazy moralne.
Jest jednak pragnienie czegoś więcej...
Tak. Bez wątpienia. Mimo że krytykujemy struktury, to szukamy głębi, sensu, zakorzenienia i relacji. Rozeznawanie to właśnie uczenie się, że wiara, która jest w nas, jest skarbem, światłem i źródłem nadziei. Rozeznawanie w relacjach to odkrywanie że tradycja Kościoła, wspólnota, etyka katolicka są niezastąpionym wsparciem w ukierunkowywaniu naszego życia i tkania swoimi decyzjami pięknych biografii jak artystycznych gobelinów.
Od lat widzimy w Polsce postępującą w szybkim tempie sekularyzację. Może być ona skutkiem kryzysu przeżywania relacji?
Reklama
Dokładnie. Sekularyzacja wynika z przemian naszych relacji. Nasz świat to rzeka, która płynie bardzo spokojnie. Na pewnym etapie pojawiają się przełomy, zawirowania, np. wodospad. Żyjemy w czasach takiego przełomu rzeki, gdzie wszystko się zmienia, nieustannie buzuje. Jak to zwykle bywa w przełomie rzeki, nurt jest szybki, ale płytszy. Właśnie te przełomy powodują, że nasze również relacje stają się płytsze. Bo nie mamy czasu na głębię, jesteśmy zagubieni, łapiemy powietrze, bo czujemy się niepewnie. W takich czasach żyjemy i przez to nasze relacje są spłycone, naruszone, niepewne i dotyczy to również wiary. Kiedyś w tradycyjnym świecie wiara mogła być głębsza, bo było spokojniej. Dzisiaj mamy poruszenie i jest to zagrożenie, ale z drugiej strony szansa na pogłębianie. Chcielibyśmy w centrum w tym pogłębianiu pomagać.
Świat dzisiaj stara się narzucić człowiekowi indywidualizm, samorealizację i stawianie na pierwszym miejscu siebie. Czy CFR pokazuje, jak właściwie odpowiadać na znaki czasu?
Indywidualizm to podstawowa cecha naszego świata. Tylko czy sam indywidualizm to znak czasu? Nie. Indywidualizm to raczej cecha naszej kultury wynikająca właśnie z tych szybkich przemian. Znak czasu to coś więcej. Znak czasu to jakaś szansa, która przez te zmiany się ujawnia. Znak czasu to szansa na pogłębienie wiary, okazja do nawrócenia. Rozeznawanie znaków czasu to poszukiwanie tych szans w moim życiu. Ewangelia pozwala nam wierzyć, że takich znaków czasu również i dziś nie brakuje.
Wśród narzędzi, które mogą pomóc w rozpoznawaniu znaków czasu jest m.in. metoda rozmowy w Duchu. Na czym ona polega?
Reklama
To stosunkowo groźnie i dla wielu dziwnie brzmiąca nazwa. Ale jest ona bardzo prosta. Wyrasta z praktyki początków chrześcijaństwa, potem pierwszych wspólnot zakonnych. Rozmowa w Duchu to uważne słuchanie i szczere dzielenie się doświadczeniami wiary. Przez taką rozmowę możemy zmieniać swoją perspektywę, wychodzić ze swojej sfery komfortu, wspierać się wzajemnie w walce duchowej, i w ten sposób – jak wskazują dokumenty Kościoła – rozwijać swoje powołanie do bycia chrześcijaninem, małżonkiem, kapłanem, zakonnikiem, osobą zaangażowaną w radzie parafialnej czy innej wspólnocie.
Gdzie i kiedy odbędzie się najbliższa propozycja CFR?
Zapraszamy w dniach 13-15 marca do pięknie wyremontowanego domu rekolekcyjnego w Ołtarzewie (w Ożarowie Mazowieckim), bardzo blisko Warszawy, na weekend formacyjny dotyczący samotności. Jego hasłem jest „Wyjdź relacjom na spotkanie”, a tytuł nosi nazwę: „Józef na dnie studni”. Zapraszamy młodych dorosłych (18-35 lat). żeby spróbować zmierzyć się z jednym z ważniejszych wyzwań współczesnych młodych dorosłych, jakim jest właśnie indywidualizm, a przez to i samotność. Będziemy wspólnie uczyć się, jak przechodzić od mentalności roszczeń i zamknięcia do otwartości i służby.
Czy udział jest płatny?
Tak. Na szczęście dzięki wsparciu dobrych ludzi możemy koszty uczestnictwa obniżyć nawet o 50%. Dlatego koszty uczestnictwa są naprawdę niskie. Za zakwaterowanie w nowym i pięknym ośrodku, dwa noclegi z pełnym wyżywieniem oczekujemy opłaty 299 zł. Jeśli ktoś nie jest w stanie takich kosztów pokryć, prosimy o zgłoszenie – będziemy próbowali znaleźć rozwiązanie. Wszelkie informacje dostępne są na stronie www.rozeznawanie.pl i mediach społecznościowych – na Facebooku, Instagramie, X-ie i LinkedInie. Serdecznie zapraszamy. Do zobaczenia w Ołtarzewie.
