Reklama

Niedziela Wrocławska

Jubileusz Clemensianum

25-lecie powstania świętuje zespół muzyczny działający przy parafii św. Klemensa Dworzaka we Wrocławiu.

Niedziela wrocławska 5/2026, str. VI

[ TEMATY ]

Wrocław

Archiwum zespołu

Członkowie zespołu z rodzinami

Członkowie zespołu z rodzinami

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Obecnie w składzie zespołu są trzy osoby, związane z nim od początku. Dołączyłem do zespołu po 5 latach od jego utworzenia – mówi Łukasz Kłobucki, szef zespołu, główny akustyk i realizator nagrań, i dodaje, że historia zespołu zaczęła się od pogrzebu. Gdy zmarła bliska osoba jednej z członkiń zespołu, zaśpiewano na jej pogrzebie.

– Tak się zaczęło, ale później nie śpiewaliśmy już na prawie żadnym pogrzebie. Zespół związany był z jezuickim ruchem Magis. Na początku Clemensianum śpiewało na Mszach sprawowanych dla tej wspólnoty. Część ludzi należących do ruchu dołączyła również do zespołu i przeszliśmy do śpiewania na Mszach dla całej parafii – opowiada p. Łukasz o początkach działalności.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Wspierają parafię

W trakcie 25 lat przez zespół przewinęło się ok. 50 osób. Obecnie jest ich 20 i są to osoby związane również z innymi wspólnotami działającymi w parafii: Domowym Kościołem, Urzekającymi z Maryją. – Staramy się wspierać parafię w różnych ważnych momentach. Od kilkunastu lat, razem z p. Andrzejem Garbarkiem, naszym organistą, przygotowujemy oprawę muzyczną Triduum Paschalnego. Śpiewamy też na ślubach, o co czasami nas proszą nowożeńcy – opowiada p. Łukasz.

Reklama

Jak podkreśla, Clemensianum jest zespołem wokalno-instrumentalnym: – Pełnimy czasami rolę chóru, ale nie jest to muzyka czysto wokalna. Śpiewamy wielogłosowo z instrumentami. Charakterystyczną cechą jest to, że nie śpiewamy solo. Wymaga to od nas dużego zgrania, bo często tekst do śpiewania jest bardzo dynamiczny.

Warto dodać, że nikt z członków zespołu nie ma kierunkowego wykształcenia: – Jedna osoba ma wykształcenie muzyczne, reszta to ludzie, którzy nauczyli się śpiewać, czytać nuty i grać ze sobą. Uczymy się sami. Jeśli chcemy się nauczyć nowego utworu, znajdujemy w internecie ogólnodostępne nuty. Często tworzymy własne aranżacje, a potem uwieczniamy je w zapisach nutowych. Korzystamy tutaj z pomocy cyfrowych – podkreśla szef zespołu.

Na 25-lecie

Reklama

Oprawa muzyczna Mszy św. niedzielnych i świątecznych o godz. 20 to już tradycja, ale działalność Clemensianum to również koncerty bożonarodzeniowe, wielkanocne, czy pasyjne. Tę aktywność przerwała pandemia. – Po przerwie postanowiliśmy jednak wrócić do koncertowania i coś zaprezentować. Na nasz jubileusz przygotowaliśmy występ, prezentujący pieśni z przekroju lat, które śpiewaliśmy przy różnych okazjach. Mieliśmy ok. 15 utworów. Przy kilku z nich zaprosiliśmy też do współpracy p. Andrzeja i jesteśmy mu za to bardzo wdzięczni – koncert dzięki jego wirtuozerii wiele zyskał – opowiada p. Łukasz i dodaje: – Pieśni były różne: wielogłosowe, skoczne, zrobiliśmy też miks trzech starszych pieśni, które można było połączyć i zrobić łagodne przejścia. Były też pieśni autorskie, których mamy ok. 10. Taką pieśnią autorską jest np. „Pocieszycielka”, którą w okresie zwykłym roku liturgicznego śpiewamy na zasłonięcie Obrazu Matki Bożej Pocieszenia. Mamy też inne autorskie utwory, niektóre z nich były wykorzystywane w różnych wspólnotach Magis.

Dwudziestka i kolędy

Pierwsza wydana przez zespół płyta nosi nazwę „Dwudziestka”. Nazwa pochodzi od godziny Mszy św., podczas której śpiewa Clemensianum. W 2019 r. zespół wydał płytę z kolędami.

Clemensianum gra głównie w swojej parafii, ale wspiera również sąsiednie kościoły. W ciągu ostatnich lat śpiewał w jezuickiej parafii na Stysia oraz na Oporowie w kościele św. Anny. Zespół jest też obecny w internecie – posiada swój kanał na youtube, gdzie publikuje nowe nagrania: youtube.com/@clemensianum. Więcej o zespole po wczytaniu kodu QR.

2026-01-27 15:24

Ocena: +10 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Błogosławiona, która odwiedziła bezdomnych

Niedziela wrocławska 44/2023, str. III

[ TEMATY ]

Wrocław

Magdalena Lewandowska/Niedziela

Pracownicy i podopieczni TPBA z relikwiami s. Bernardyny

Pracownicy i podopieczni TPBA z relikwiami s. Bernardyny

Relikwie bł. s. Bernardyny Jabłońskiej odwiedziły schroniska, noclegownie i ogrzewalnie prowadzone przez Wrocławskie Koło Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta.

Peregrynacja rozpoczęła się od Eucharystii w parafii NMP Nieustającej Pomocy na Muchoborze Małym, której przewodniczył ks. Zbigniew Orda – w sposób szczególny modlono się za pracowników i podopiecznych placówek TPBA. Każdy miał także możliwość ucałowania relikwii bł. s. Bernardyny, duchowej córki św. Brata Alberta, współpracownicy i kontynuatorki jego dzieła miłosierdzia. – Wierzymy, że bł. s. Bernardyna, współpatronka TPBA, będzie pobudzać do nowych inicjatyw, do troski o najuboższych, potrzebujących naszej pomocy – mówił ks. Orda, członek zarządu koła wrocławskiego TPBA. W homilii podkreślał, że powinniśmy dostrzegać Chrystusa w każdym człowieku: – Nie tylko bogatym, pięknym, wysportowanym, ale także w biednym, chorym, pogubionym, potrzebującym pomocy. Pan chce nam dziś przypomnieć, że jest Bogiem każdego człowieka – i tego na peryferiach Kościoła i tego, który jest blisko ołtarza w niedzielę i tygodniu na Eucharystii. Umacnia każdego, każdego kocha. I uczy nas tej miłości.
CZYTAJ DALEJ

Św. Pius X - papież przyjaźni

Niedziela płocka 34/2006

[ TEMATY ]

papież

Pius X

Biblioteki Kongresu Stanów Zjednoczonych/pl.wikipedia.org

„Od przyjaźni z Jezusem zależy Wasze szczęście” - powiedział Papież Benedykt XVI podczas jednej ze swoich audiencji środowych. Zdanie to można odnieść do św. Piusa X, którego wspomnienie obchodzimy 21 sierpnia.

Józef Melchior Sarto - bo tak brzmi jego imię i nazwisko - urodził się 2 czerwca 1835 r. we Włoszech. Pochodził z wielodzietnej rodziny. Ojciec jego był listonoszem, a matka krawcową. W domu rodzinnym panował duch modlitwy i wzajemnej miłości. Pomimo ciężkiej sytuacji materialnej rodzina nigdy nie traciła nadziei. Właśnie w takich sytuacjach rodzice wskazywali swoim dzieciom, że największą wartością w życiu jest Bóg, że to właśnie od przyjaźni z Nim zależy szczęście każdego człowieka. Młody Józef był człowiekiem bardzo zdolnym i sumiennym, dlatego też patriarcha Wenecji ufundował mu stypendium w seminarium w Padwie. Zwieńczeniem studiów i formacji seminaryjnej było przyjęcie przez Józefa święceń kapłańskich 18 września 1858 r. Jako kapłan odznaczał się miłością do wszystkich, których spotykał na swojej drodze. Szczególnie bliscy jego sercu byli ludzie samotni i ubodzy. Im poświęcał dużo swojego czasu, ale też odznaczał się dużymi zdolnościami kaznodziejskimi, które wykorzystywał podczas katechizacji dzieci.
CZYTAJ DALEJ

Ksiądz z Archidiecezji wrocławskiej we Fraterni Kapłańskiej św. Dominika

2026-08-21 15:30

Jakub Gonciarz OP

Ks. Krzysztof Wojtaś [z lewej] i ks. Kamil z warszawsko-praskiej rozpoczęli swój nowicjat dla Fraterni, otrzymując dominikański krzyż

Ks. Krzysztof Wojtaś [z lewej] i ks. Kamil z warszawsko-praskiej rozpoczęli swój nowicjat dla Fraterni, otrzymując dominikański krzyż

Ks. Krzysztof Wojtaś, wikariusz parafii Najświętszego Zbawiciela we Wrocławiu‑Wojszycach, od roku należy do Fraterni Kapłańskiej św. Dominika. Dla czytelników Niedzieli Wrocławskiej opowiada, jak wygląda formacja księży diecezjalnych w rodzinie dominikańskiej oraz jak św. Pier Giorgio Frassati poprowadził go do złożenia przyrzeczenia i życia duchowością św. Dominika.

Jak zaznacza ks. Krzysztof Wojtaś jego spotkania z rodziną dominikańską zaczęła się dzięki spotkaniom w Lednicy. - Pierwszy raz pojechałem na Lednicę w 2002 roku i od tamtej pory to miejsce stało się dla mnie przestrzenią duchowego wzrostu. Później, już jako ksiądz, uczestniczyłem w rekolekcjach dla duchownych na Jamnej czy Lednicy, gdzie poznałem wielu braci kaznodziejów. Ich styl życia, prostota i duchowość św. Dominika zawsze mnie pociągały - podkreśla kapłan w Wojszyc, podkreślając, że rok temu dowiedział się, że powstaje Fraternia Kapłańska św. Dominika — wspólnota dla księży diecezjalnych, którzy chcą żyć duchowością dominikańską. - Napisałem maila do o. Pawła Koniarka OP, promotora fraterni, i zacząłem uczestniczyć w spotkaniach jako postulant. W sierpniu przeżyłem ważny moment: 19 sierpnia odbyły się moje obłóczyny. Prowincjał wręczył mi krzyż dominikański, znak przynależności do rodziny dominikańskiej. Zachowujemy sutannę, ale krzyż jest widocznym symbolem tego, że żyjemy duchowością Zakonu Kaznodziejskiego. W czasie obrzędu otrzymuje się również patrona — świętego lub błogosławionego z rodziny dominikańskiej. Moim został św. Pier Giorgio Frassati, którego kanonizacja była dla mnie impulsem do podjęcia tej drogi. On jako tercjarz należał do dominikańskiej rodziny, więc jego przykład bardzo mnie poruszył - opowiada ks. Wojtaś.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję