Reklama

Głos z Torunia

Znak wewnętrznej wolności

O dziewicach konsekrowanych, ewangelizowaniu stylem życia i służbie dla diecezji z bp. Arkadiuszem Okrojem rozmawia Renata Czerwińska.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Renata Czerwińska: Odnowienie rytu konsekracji dziewic po Soborze Watykańskim II bywa nazywane powrotem do źródeł. Co to w istocie oznacza dla Kościoła?

Bp Arkadiusz Okroj: Odnowienie rytu konsekracji dziewic nie było próbą wprowadzenia nowej formy życia, lecz świadomym sięgnięciem do najstarszej tradycji Kościoła. Konsekracja dziewic należy do pierwotnych form życia konsekrowanego – obecnych już w pierwszych wiekach chrześcijaństwa. Kobiety konsekrowane żyły w świecie, najczęściej w swoich domach, pozostając do dyspozycji Kościoła przez modlitwę i dzieła miłosierdzia.

Dziewice przez konsekrację wyrażały święty zamiar całkowitego oddania się Bogu. Żyły duchem rad ewangelicznych, pragnąc upodobnić się do Chrystusa: ubogiego, czystego i posłusznego. Zapragnęły być jak On – ubogie – to znaczy wolne od zniewolenia materią. Czyste – a więc nie zniewolone drugim „ty” i nie zniewalające drugiego „ty”, zdolne do dojrzałych, twórczych relacji. Posłuszne, czyli wolne od zniewolenia własnym, niedojrzałym „ja”, stawiające Boga w centrum życia jako źródło wszelkich obiektywnych wartości.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Sobór Watykański II, a następnie decyzja papieża Pawła VI o ogłoszeniu odnowionego rytu, pozwoliły na przywrócenie tej formy życia w jej pierwotnym kształcie: życia całkowicie oddanego Bogu, a jednocześnie głęboko zanurzonego w codzienności. Jest to więc powrót do źródeł rozumianych jako wierność Tradycji, a nie nostalgiczne odtwarzanie przeszłości.

Jak Kościół w Polsce uczył się tej formy życia po wprowadzeniu odnowionego rytu?

Recepcja tej formy życia w Polsce dokonywała się stopniowo. Już w latach dziewięćdziesiątych pojawiły się kobiety, które przyjęły konsekrację dziewic, jednak wraz z tym rodziły się pytania dotyczące formacji, rozeznania powołania i miejsca dziewic konsekrowanych w Kościele lokalnym.

Odpowiedzią na te potrzeby było powołanie m.in. Podkomisji Konferencji Episkopatu Polski ds. Indywidualnych Form Życia Konsekrowanego, której zadaniem jest przygotowanie materiałów pomocniczych oraz podejmowanie inicjatyw sprzyjających formacji i integracji tego stanu. Organizowane sympozja, rekolekcje i pielgrzymki, a także publikacje i rozwój zaplecza formacyjnego pozwoliły Kościołowi w Polsce coraz dojrzalej rozumieć tę formę konsekracji. Ważnym punktem odniesienia stała się również instrukcja „Ecclesiae Sponsae Imago”, wydana przez Kongregację ds. Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego, która uporządkowała wiele kwestii i stała się cennym punktem odniesienia dla Kościoła w Polsce.

Jakie kryteria rozeznania są kluczowe przy dopuszczeniu kobiet do tej formy konsekracji?

Reklama

„Wstęp do obrzędu konsekracji dziewic” wskazuje, że mogą być dopuszczone kobiety, które nigdy nie zawierały małżeństwa ani nie żyły publicznie, czyli jawnie, w stanie przeciwnym czystości. Podkreśla się również odpowiedni wiek, roztropność oraz sposób życia, który daje rękojmię wytrwania w czystości i w służbie Kościołowi oraz bliźnim.

Rozeznanie nie sprowadza się tylko do spełnienia zewnętrznych kryteriów. Kluczowa jest dojrzałość duchowa, zdolność do życia w relacji z Bogiem oraz gotowość do podjęcia stylu życia, który będzie czytelnym znakiem oddania się Chrystusowi. Ostateczne rozeznanie i dopuszczenie do konsekracji należy do biskupa diecezjalnego, który bierze odpowiedzialność za autentyczność tego powołania.

Na czym polega specyfika życia dziewicy konsekrowanej w diecezji i jak realizuje ona swoje powołanie na co dzień?

Charakterystyczną cechą tego stanu jest jego diecezjalność. Dziewica konsekrowana nie żyje we wspólnocie zakonnej i nie podlega regule, lecz realizuje swoje powołanie w konkretnej diecezji, w ścisłej więzi z biskupem. To on rozeznaje powołanie, dopuszcza do konsekracji i troszczy się o formację – zarówno początkową, jak i stałą.

Codzienność dziewicy konsekrowanej jest prosta, ale wymagająca: Eucharystia, modlitwa brewiarzowa, adoracja, lektura Pisma Świętego, życie sakramentalne, kierownictwo duchowe. Jednocześnie jest to powołanie głęboko obecne w świecie. Kobiety konsekrowane pracują w bardzo różnych środowiskach, angażują się w parafiach, dziełach miłosierdzia, ewangelizacji. Przez swoją obecność przypominają, że ostatecznym celem ludzkiego życia jest zjednoczenie z Bogiem.

Dlaczego współczesny, zabiegany świat, kształtowany przez dynamiczny rozwój mediów społecznościowych, potrzebuje dziewic konsekrowanych?

Istotą charyzmatu dziewic konsekrowanych jest bycie znakiem rzeczywistości, do której zmierzamy. Są one znakiem eschatologicznym przypomnieniem o ostatecznym przeznaczeniu człowieka, o życiu całkowicie zjednoczonym z Bogiem. W świecie, w którym ludzie zaabsorbowani są kolekcjonowaniem coraz to mocniejszych doznań, w świecie epoki show, kreowanej przez social media, ich życie wskazuje na perspektywę wieczności. Konsekracja dziewic jest znakiem wewnętrznej wolności: wolności od zniewoleń, od lęku przed utratą, od konieczności nieustannego potwierdzania własnej wartości. Przez swoją obecność w różnych środowiskach – zawodowych, społecznych i kościelnych – dziewice konsekrowane ewangelizują nie tyle słowem, ile stylem życia. Pokazują, że możliwe jest życie skupione na tym, co istotne, zakorzenione w Bogu, a jednocześnie w pełni obecne są pośród ludzi.

Bp Arkadiusz Okroj - Członek Komisji ds. Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego w Konferencji Episkopatu Polski

2026-01-27 15:24

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bp Arkadiusz Okroj przyjął święcenia biskupie w Pelplinie

[ TEMATY ]

bp Arkadiusz Okroj

Diecezja Pelplin

1 marca w bazylice katedralnej w Pelplinie święcenia biskupie przyjął ks. prałat dr Arkadiusz Okroj. Nowy hierarcha, który będzie pełnił urząd biskupa pomocniczego diecezji pelplińskiej, stwierdził, że „nie można miłować Boga i nie mówić o tym innym”.

Pelplińską katedrę wypełniły tłumy uczestników uroczystości. Obecnych było siedemnastu biskupów. Głównym konsekratorem był biskup pelpliński Ryszard Kasyna. Współszafarzami święceń: nuncjusz apostolski w Polsce abp Salvatore Penacchio i biskup toruński Wiesław Śmigiel. W uroczystej Mszy św. między innymi wzięli udział przedstawiciele parlamentu, samorządów wszystkich szczebli województwa pomorskiego i kujawsko-pomorskiego, przedstawiciele uczelni wyższych, służb mundurowych, ruchów i stowarzyszeń katolickich, osób zakonnych, osób świeckich konsekrowanych, bardzo wielu księży, liczne delegacje parafii, z którymi jest związany biskup nominat.
CZYTAJ DALEJ

Święty Anzelm z Canterbury

Niedziela Ogólnopolska 40/2009, str. 4-5

[ TEMATY ]

św. Anzelm

pl.wikipedia.org

Święty Anzelm z Canterbury

Święty Anzelm z Canterbury
Drodzy Bracia i Siostry! W Rzymie na Awentynie znajduje się opactwo benedyktyńskie św. Anzelma. Jako siedziba Instytutu Studiów Wyższych oraz opactwa prymasa benedyktynów skonfederowanych, stanowi ono miejsce, które łączy w sobie modlitwę, naukę i zarządzanie, czyli te trzy płaszczyzny aktywności, które cechują życie Świętego, któremu opactwo jest dedykowane: Anzelmowi z Aosty, którego 900. rocznica śmierci przypada w tym roku. Liczne inicjatywy, podjęte zwłaszcza przez diecezję Aosty z okazji tej rocznicy, ukazały zainteresowanie, które nadal budzi ten średniowieczny myśliciel. Jest on znany również jako Anzelm z Bec i Anzelm z Canterbury, ponieważ związany był w tymi miastami. Kim jest ta osobistość, z którą trzy miejsca, oddalone od siebie i znajdujące się w trzech różnych krajach - we Włoszech, we Francji i w Anglii - czują się szczególnie związane? To mnich o intensywnym życiu duchowym, znakomity wychowawca młodzieży, teolog o niezwykłych zdolnościach spekulatywnych, mądry zarządca i niezłomny obrońca „libertas Ecclesiae” - wolności Kościoła. Anzelm jest jedną z wybitnych osobowości średniowiecza, potrafił połączyć wszystkie te przymioty dzięki głębokiemu doświadczeniu mistycznemu, które zawsze kierowało jego myślą i działalnością. Św. Anzelm urodził się w 1033 r. (lub na początku 1034 r.) w Aoście jako pierworodny syn znamienitej rodziny. Jego ojciec był człowiekiem szorstkim, oddającym się rozkoszom życia i trwoniącym swój majątek; matka zaś to kobieta szlachetnych obyczajów i głębokiej pobożności (por. Eadmero, „Vita s. Anselmi”, PL 159, col. 49). To matka zajęła się wczesną humanistyczną i religijną formacją syna, którego następnie powierzyła benedyktynom z przeoratu w Aoście. Anzelm, który jako dziecko - jak opowiada jego biograf - wyobrażał sobie, że dobry Bóg zamieszkuje wysokie, ośnieżone szczyty Alp, miał pewnej nocy sen, że wysłano go do tego wspaniałego królestwa samego Boga, który długo i serdecznie z nim rozmawiał, po czym poczęstował go „śnieżnobiałym chlebem” (tamże, col. 51). Sen ten pozostawił w nim przekonanie, że został powołany do wypełnienia szczytnej misji. Gdy miał piętnaście lat, poprosił o przyjęcie do Zakonu Benedyktynów, ojciec jednak całą swoją władzą sprzeciwił się temu i nie ustąpił nawet wtedy, gdy ciężko chory syn, czując, że koniec jest bliski, błagał o zakonny habit jako ostatnią pociechę. Anzelm powrócił do zdrowia, a potem, po przedwczesnej śmierci matki, przeżywał czas moralnego zagubienia: zaniedbał naukę i porwany ziemską namiętnością, stał się głuchy na napomnienia Boga. Porzucił dom i zaczął włóczęgę po Francji w poszukiwaniu nowych przeżyć. Trzy lata później, gdy dotarł do Normandii, udał się do opactwa Benedyktynów w Bec, przyciągnięty sławą Lanfranka z Pawii, przeora klasztoru. Było to dla niego spotkanie opatrznościowe i decydujące o dalszym jego życiu. Anzelm z zapałem podjął studia pod kierunkiem Lanfranka i w krótkim czasie stał się nie tylko ulubionym uczniem, ale również powiernikiem mistrza. Zapłonęło w nim na nowo jego powołanie zakonne i - po starannym rozważeniu - w wieku 27 lat wstąpił do zakonu i przyjął święcenia kapłańskie. Asceza i studium otworzyły przed nim nowe horyzonty, pozwalając mu odkryć na nowo, i to w znacznie większym stopniu, tę zażyłość z Bogiem, jaką miał jeszcze jako dziecko. Gdy w 1063 r. Lanfrank został opatem w Caen, Anzelm, po trzech zaledwie latach życia monastycznego, mianowany został przeorem klasztoru w Bec i mistrzem klauzurowej szkoły, wykazując się zdolnościami wychowawczymi. Nie lubił metod autorytarnych, porównywał młodych ludzi do małych roślin, które rosną lepiej, kiedy nie są zamknięte w pomieszczeniach, i pozostawiał im „zdrową” swobodę. Był bardzo wymagający wobec samego siebie i wobec innych, gdy chodziło o przestrzeganie wymogów życia monastycznego, lecz zamiast narzucać dyscyplinę, stosował perswazję. Po śmierci opata Erluina, założyciela opactwa w Bec, w lutym 1079 r. Anzelm wybrany został jednogłośnie na jego następcę. Tymczasem wielu mnichów wezwano do Canterbury, by zanieść braciom zza kanału La Manche odnowę, jaka dokonywała się na kontynencie. To dzieło spotkało się z dobrym przyjęciem do tego stopnia, że Lanfrank z Pawii, opat Caen, został nowym arcybiskupem Canterbury i poprosił Anzelma o pozostanie z nim na jakiś czas, aby uczyć mnichów i pomóc mu w trudnej sytuacji, w jakiej znalazła się jego wspólnota kościelna po najeździe Normanów. Pobyt Anzelma okazał się bardzo owocny, zaskarbił on sobie sympatię i szacunek tak, iż po śmierci Lanfranka wybrano go na jego następcę na stolicy arcybiskupiej w Canterbury. Sakrę biskupią przyjął uroczyście w grudniu 1093 r. Anzelm przystąpił od razu energicznie do walki o wolność Kościoła, odważnie domagając się niezależności władzy duchowej od władzy doczesnej. Bronił Kościoła przed bezprawną ingerencją władz politycznych, przede wszystkim królów Wilhelma Rudego i Henryka I, zachętę i poparcie znajdując u papieża, któremu okazywał zawsze śmiałe i serdeczne oddanie. Wierność tę przypłacił w 1103 r. nawet goryczą wygnania ze swej stolicy w Canterbury. Dopiero w 1106 r., gdy król Henryk I wyrzekł się roszczeń udzielania kościelnej inwestytury oraz ściągania podatków kościelnych i konfiskaty mienia Kościoła, Anzelm mógł powrócić do Anglii, radośnie witany przez duchowieństwo i lud. Tak szczęśliwie zakończyła się walka, jaką stoczył orężem wytrwałości, dumy i dobroci. Ten Święty Arcybiskup, który budził wokół siebie podziw, gdziekolwiek się udał, ostatnie lata swego życia poświęcił przede wszystkim moralnej formacji duchowieństwa i intelektualnym badaniom zagadnień teologicznych. Zmarł 21 kwietnia 1109 r., słuchając słów Ewangelii czytanej tego dnia podczas Mszy św.: „Wyście wytrwali przy Mnie w moich przeciwnościach. Dlatego i Ja przekazuję wam królestwo, jak Mnie przekazał je mój Ojciec: abyście w królestwie moim jedli i pili przy moim stole” (Łk 22, 28-30). W ten sposób spełnił się sen o tej tajemniczej uczcie, który w dzieciństwie miał na samym początku swej drogi duchowej. Jezus, który zaprosił go, by siadł przy Jego stole, przyjął św. Anzelma po śmierci do wiecznego królestwa Ojca. „Błagam Cię, Boże, obym mógł Cię poznać, obym Cię kochał, bym mógł się Tobą radować. A jeżeli nie mogę w całej pełni w tym życiu, niech przynajmniej stale postępuję naprzód, aż nadejdzie to w pełni” („Proslogion”, rozdz. 14). Modlitwa ta pozwala zrozumieć mistyczną duszę tego wielkiego Świętego okresu średniowiecza, twórcy teologii scholastycznej, któremu tradycja chrześcijańska przyznała tytuł „Doctor Magnificus”, ponieważ żywił gorące pragnienie zgłębiania tajemnic Bożych, z pełną świadomością jednak, że droga poszukiwania Boga nigdy się nie kończy, przynajmniej na tej ziemi. Jasność i logiczny rygoryzm jego myśli zawsze miały na celu „wzniesienie duszy do kontemplacji Boga” (tamże, „Proemium”). Stwierdził on wyraźnie, że ten, kto chce uprawiać teologię, nie może liczyć jedynie na swą inteligencję, ale musi pielęgnować jednocześnie głębokie przeżywanie wiary. Działalność teologa, według św. Anzelma, rozwija się więc w trzech etapach: wiara - bezinteresowny dar od Boga, który należy przyjąć z pokorą; doświadczenie - które polega na wcieleniu słowa Bożego we własnym codziennym życiu; wreszcie prawdziwe poznanie - które nigdy nie jest owocem ascetycznego rozumowania, lecz kontemplatywną intuicją. Jak najbardziej aktualne pozostają także dziś w tej materii, dla zdrowych badań teologicznych i dla każdego, kto chciałby zgłębić prawdę wiary, jego słynne słowa: „Nie próbuję, Panie, przeniknąć Twojej głębi, gdyż w żadnym razie nie przyrównuję do niej mego intelektu; pragnę jednak, przynajmniej do pewnego stopnia, zrozumieć Twoją prawdę, w którą wierzy i którą kocha moje serce. Nie staram się bowiem zrozumieć, abym uwierzył, ale wierzę, bym zrozumiał” (tamże, 1). Drodzy Bracia i Siostry, miłość do prawdy i nieustanne pragnienie Boga, które naznaczyły całe życie św. Anzelma, niech będą dla każdego chrześcijanina bodźcem do niezmordowanego poszukiwania coraz głębszej jedności z Chrystusem - Drogą, Prawdą i Życiem. Oprócz tego gorliwość, pełen odwagi zapał, który wyróżniał jego pasterską działalność i który przysporzył mu czasem niezrozumienia, goryczy, a nawet wygnania, niech będzie zachętą dla pasterzy, osób konsekrowanych i wszystkich wiernych, by kochać Kościół Chrystusowy, modlić się, pracować i cierpieć dla niego, nie porzucając go nigdy ani nie zdradzając. Niechaj wyjedna nam tę łaskę Dziewica Matka Boża, do której św. Anzelm żywił czułe i synowskie nabożeństwo. „Maryjo, Ciebie serce moje chce miłować - pisze św. Anzelm - Ciebie język mój pragnie żarliwie sławić”.
CZYTAJ DALEJ

Uroczystość Królowej Polski na Jasnej Górze w tym roku odbędzie się 2 maja

2026-04-21 12:40

[ TEMATY ]

Jasna Góra

Karol Porwich/Niedziela

Matka Boża z Jasnej Góry od ponad 6 wieków towarzyszy Polakom w ich historii. Uroczystość Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski szczególnie przypomina o obecności Maryi, zarówno w narodowej historii, jak i w tej osobistej wielu Polaków. W tym roku obchodzona będzie 2 maja.

Nowy przeor Jasnej Góry o. Grzegorz Prus, zapraszając do udziału w uroczystościach, życzy wszystkim głębokiej, osobistej zażyłości z Matką Bożą. Zwraca uwagę, że obchodzone w tym roku ważne rocznice: 370. Ślubów Lwowskich króla Jana Kazimierza, 100-lecie ofiarowania przez kobiety insygniów królewskich Maryi Jasnogórskiej, 70. złożenia Jasnogórskich Ślubów Narodu i 60. złożenia Milenijnego Aktu Oddania Polski w Macierzyńską Niewolę Maryi, Matce Kościoła za Wolność Kościoła Chrystusowego, ukazują duchowość maryjną naznaczoną również polską historią, głębią naszej narodowej kultury i mentalności, która jest także dziedzictwem całego Kościoła powszechnego.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję