Kto dominuje w Eurazji, ten rządzi światem – uważają geostratedzy. Od ponad stu lat Eurazja jest areną globalnej rywalizacji, opisywanej w książce Hala Brandsa – amerykańskiego stratega, profesora stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie Hopkinsa w Baltimore – nieprzypadkowo. Walczono o dominację nad centrum świata – zasobnym lądem zamieszkałym przez istotną część ludności Ziemi. Nowa odsłona tej rywalizacji wypowiedziana została niemal 4 lata temu, gdy – jak opisuje to prof. Brands – dwaj najwięksi dyktatorzy, prezydenci Rosji i Chin zdradzili publicznie swoje strategiczne zamierzenia. Zobowiązali się do koordynacji działań, współpracy gospodarczej, potępili ekspansję NATO, hegemonię liberalnego świata i wskazali Eurazję jako główny obszar swoich zainteresowań. Wydarzenie to, słabo zauważone, zostało odsunięte w niepamięć w czasie agresji Rosji na Ukrainę. Było to – pisze Brands – na pewno wezwanie do stworzenia radykalnie nowego, nieliberalnego systemu, w którego centrum miała się znaleźć Eurazja.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
