Reklama

Niedziela Lubelska

Dobro zwycięży

Do kościoła nie wrócimy przez najbliższe lata. Trzeba będzie go częściowo rozebrać, a może nawet całkowicie wyburzyć – mówi ks. Waldemar Sądecki, proboszcz parafii Najświętszego Serca Jezusowego w Lublinie.

Niedziela lubelska 3/2026, str. I

[ TEMATY ]

Lublin

Paweł Wysoki

Metalowa wieża kościelna została już rozebrana

Metalowa wieża kościelna została już rozebrana

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Z panoramy Lublina zniknęła wieża kościoła Najświętszego Serca Jezusowego przy ul. Kunickiego. To pierwszy etap rozbiórki świątyni, której dach strawił pożar. Przyczyny tragicznego wydarzenia z dnia Bożego Narodzenia 2025 r. wciąż nie są znane.

Demontaż wieży, połączonej konstrukcyjnie ze świątynią, był konieczny ze względu na ryzyko zawalenia dotkniętego pożarem budynku. W kolejnych krokach, w porozumieniu z nadzorem budowlanym, zostanie rozebrany dach i strop kościoła. – Nie chcemy rozebrać więcej niż potrzeba. Jednak elementy budynku są nasiąknięte wodą, a na dworze panują mrozy i pada śnieg. Sytuacja zmienia się dosłownie z godziny na godzinę – mówi ks. Waldemar Sądecki.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Walka z czasem

Reklama

Pożar dachu kościoła trwał kilkanaście godzin, walkę z ogniem strażacy toczyli przez całą dobę, ale skutki tego bolesnego zdarzenia rozłożą się na lata. Strop świątyni grozi zawaleniem, cała konstrukcja została naruszona i wciąż nie wiadomo, ile ze wzniesionego modlitwą, ofiarą i ciężką pracą budynku uda się uratować. W trudnych zimowych warunkach wciąż trwa walka z czasem. – Priorytetem jest zabezpieczenie terenu, żeby nikomu nie stała się krzywda. Kościół jest ogrodzony, do środka mogą wchodzić tylko osoby upoważnione – informuje ksiądz proboszcz. Po uzyskaniu niezbędnych zezwoleń, specjalistyczna firma podjęła się rozbiórki wieży; w kolejnych etapach zostaną zdjęte uszkodzony dach i strop świątyni. – Wiele rzeczy uratowaliśmy. Gdy na dachu trwała walka z pożarem, kapłani i parafianie spontanicznie i ofiarnie ratowali wyposażenie kościoła, które zostało złożone i zabezpieczone w magazynach. Niestety, w środku pozostały np. ławki, które stoją w wodzie. Wodą mocno nasiąknęły mury budynku, wciąż pojawiają się w nich nowe pęknięcia – relacjonuje ks. Waldemar Sądecki.

Codzienność po pożarze

Gdy w zniszczonym kościele podejmowane są kolejne działania, obok w domu parafialnym toczy się normalne życie liturgiczne i duszpasterskie. – Nie mamy kościoła, ale przecież jest parafia, są wierni, którzy mają prawo do słuchania Słowa Bożego, do korzystania z sakramentów. Naszym obowiązkiem jest im to zapewnić – podkreśla ksiądz proboszcz. – Już 25 grudnia, gdy trwała walka z pożarem, w sali domu parafialnego, w prowizorycznych warunkach, odbyły się zaplanowane Msze święte. W Boże Narodzenie Pan Jezus nie miał u nas luksusów, tylko prawdziwą stajenkę – dzieli się duszpasterz. Zwraca uwagę, że niezwykle opatrznościowe okazały się wcześniej przeprowadzone prace w domu parafialnym. – Dotychczas nasza parafia była miejscem wielu spotkań i rekolekcji, stąd na plebanii przygotowaliśmy dwie przestronne sale konferencyjne, połączone nagłośnieniem. Dziś stały się dla nas tymczasową kaplicą. W jednej z nich umieściliśmy ołtarz, przy którym sprawowane są Msze św., w drugiej, połączonej bezpośrednią transmisją, również można uczestniczyć w Liturgii. W obydwu salach znajdują się konfesjonały, a kapłani rozdzielają Komunię świętą – wyjaśnia ks. Waldemar Sądecki.

Reklama

W rozmowie z Niedzielą duszpasterz wciąż podkreśla niezwykłe zaangażowanie kapłanów, którzy najpierw ratowali, co się dało, a później stanęli na wysokości zadania, by zorganizować życie duszpasterskie. – W sytuacji kryzysowej nikt nie rozpaczał, nikt nie załamywał rąk, tylko podejmował konkretne działania – mówi z wdzięcznością. Standardowo działa kancelaria parafialna, a trwająca właśnie „kolęda” jest okazją do wspólnej modlitwy i pogłębienia relacji. W bliskich planach pozostaje postawienie całorocznego namiotu na kilkaset osób, który na najbliższe lata stanie się parafialną świątynią. Na ile się da, wspólnota przy ul. Kunickiego normalnie funkcjonuje. Niestety, został odwołany parafialny autobus, który w niedziele dowoził wiernych na Msze św., a także zamknięto kaplicę adoracji Najświętszego Sakramentu.

Plany na przyszłość

Pierwsze straty z powodu pożaru zostały oszacowane na ok. 3 mln złotych, ale potrzeby parafii będą z pewnością znacznie większe. Pełna inwentaryzacja odbędzie się dopiero po koniecznych rozbiórkach. – Ubezpieczenie nie pokryje kosztów odbudowy, która zostanie przeprowadzona zgodnie z aktualnymi standardami – mówi ks. Waldemar Sądecki. Takie wydatki z pewnością przerosną zdolności finansowe parafii. Mimo poważnej sytuacji u proboszcza ufność w Bożą opiekę i dobroć ludzkich serc jest o wiele większa niż lęk przed przyszłością. – Mamy środki na rozbiórkę i na bieżące potrzeby parafii; wierzę, że na budowę nowego kościoła również je zgromadzimy – mówi ks. Sądecki. Myślami wybiega już w przyszłość i planuje, że konsekracja odbudowanej świątyni odbędzie się w 2033 r., na wielki jubileusz Odkupienia, tuż przed stuleciem parafii erygowanej w 1934 r. Chociaż nie wiadomo jeszcze, ile z obecnego budynku uda się zachować, proboszcz zakłada, że w każdym z możliwych rozwiązań na pewno znajdą się odniesienia do zniszczonego pożarem kościoła. – Parafianie, ale też wiele życzliwych osób z bliższych i dalszych stron wciąż przychodzi, współczuje, interesuje się sytuacją, deklaruje modlitwę i pomoc finansową. Jestem zdumiony tak wielką eksplozją dobroci i bardzo za nią dziękuję. Przepraszam też wszystkich, od których nie zdołałem odebrać telefonów czy odpisać na smsy – mówi ksiądz proboszcz.

Eksplozja dobroci

Ksiądz Waldemar Sądecki nie ukrywa, że parafia Najświętszego Serca Jezusowego w Lublinie jeszcze długo będzie potrzebowała pomocy, ale jest przekonany, że z nieszczęścia Pan Bóg wyprowadzi dobro. W kościołach archidiecezji lubelskiej odbyła się zbiórka na odbudowę, a na konto parafii wciąż wpływają darowizny. – Od pierwszych dramatycznych chwil, gdy zauważyłem pożar, przez kolejne godziny, dni i tygodnie, mam poczucie, że ktoś mnie niesie. Z jednej strony płomienie pozbawiły nas materialnego kościoła, z drugiej rozpaliły nasze serca i bardzo nas zjednoczyły. W tej bolesnej historii wiele osób na nowo odkrywa wartość Pana Boga – mówi z przekonaniem ksiądz proboszcz. Przy okazji prosi, aby nie spekulować o przyczynach pożaru, ale poczekać na wyniki pracy odpowiednich komisji i prokuratury. Informuje też, że parafia Najświętszego Serca Jezusowego nie prowadzi żadnych zbiórek na portalach internetowych. Ofiary na odbudowę kościoła przyjmowane są w kancelarii bądź na konto parafii PKO SA 75 1240 2382 1111 0000 3902 0620 z dopiskiem „Darowizna na odbudowę kościoła”.

2026-01-13 14:31

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ogień pozbawił parafię kościoła

Niedziela lubelska 2/2026, str. I

[ TEMATY ]

Lublin

Paweł Wysoki

Kościół Najświętszego Serca Jezusowego zostanie odbudowany

Kościół Najświętszego Serca Jezusowego zostanie odbudowany

W poranek Bożego Narodzenia w kościele Najświętszego Serca Jezusowego przy ul. Kunickiego w Lublinie wybuchł pożar.

Z nieznanych dotąd przyczyn zarzewie ognia pojawiło się na dachu. Niemal 200 strażaków, wykorzystując specjalistyczny sprzęt, walczyło z ogniem przez całą dobę w trudnych warunkach atmosferycznych. Chociaż świątynia nie spłonęła, straty są tak ogromne, że najprawdopodobniej trzeba będzie ją wyburzyć. – Do kościoła nie wrócimy przez najbliższe kilka lat. Trzeba będzie go częściowo rozebrać, a może nawet całkowicie wyburzyć – mówi ks. Waldemar Sądecki, proboszcz parafii Najświętszego Serca Jezusowego w Lublinie.
CZYTAJ DALEJ

Świdnica. Zmarł ks. Paweł Traczykowski, miał 42 lata

2026-04-27 20:41

[ TEMATY ]

śmierć kapłana

ks. Paweł Traczykowski

kapłan diecezji świdnickiej

ks. Mirosław Benedyk/Niedziela

Ks. Paweł Traczykowski (1984-2026)

Ks. Paweł Traczykowski (1984-2026)

27 kwietnia br. Świdnicka Kuria Biskupia poinformowała o śmierci ks. Pawła Traczykowskiego, wikariusza parafii katedralnej św. Stanisława i św. Wacława w Świdnicy. Zmarł nagle w wieku 42 lat, w 17. roku kapłaństwa.

Ks. Paweł Traczykowski urodził się 1 kwietnia 1984 roku w Wałbrzychu. Był związany z parafią Świętych Aniołów Stróżów, gdzie dojrzewało jego powołanie. Po ukończeniu II Liceum Ogólnokształcącego im. Hugona Kołłątaja w Wałbrzychu i zdaniu egzaminu maturalnego wstąpił do Wyższego Seminarium Diecezji Legnickiej, a po utworzeniu diecezji świdnickiej w 2004 roku został alumnem Wyższego Seminarium Duchownego tej diecezji. Święcenia kapłańskie przyjął 23 maja 2009 roku z rąk bp. Ignacego Deca.
CZYTAJ DALEJ

Ogłoszono oficjalny harmonogram wydarzeń związanych z beatyfikacją Fultona Sheena

2026-04-28 08:12

[ TEMATY ]

Abp Fulton J. Sheen

en.wikipedia.org

Fulton Sheen

Fulton Sheen

Arcybiskup Fulton Sheen zostanie beatyfikowany w St. Louis 24 września.

Diecezja Peoria w stanie Illinois ogłosiła oficjalny harmonogram uroczystości beatyfikacyjnych arcybiskupa Fultona Sheena.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję