Zaczynamy od inwentaryzacji strojów po poprzednim orszaku – musimy je przejrzeć, przeliczyć, sprawdzić, czy trzeba coś naprawić, uzupełnić. We wrześniu organizujemy pierwsze spotkania i planujemy, co będzie tematem naszego orszaku poza wezwaniem ogólnopolskim. Zawsze staramy się wpleść także wrocławski aspekt, w nawiązaniu do tego, co się dzieje w diecezji i w naszym Kościele.
Wszystkie ręce potrzebne
Od września do grudnia kontaktujemy się z wolontariuszami, organizacjami, wspólnotami, które zapraszamy do współpracy. Najbardziej intensywne są, oczywiście, ostatnie tygodnie przed orszakiem. W przedsięwzięcie zaangażowanych jest zawsze mnóstwo organizacji, instytucji, służb i wolontariuszy. To ogromne wydarzenie, które łączy różne środowiska, różne pokolenia, współpracuje przy nim wiele grup. Przygotowanie orszaku obejmuje koordynację ponad pięciuset wolontariuszy, samych orszakowych aktorów, małych i dużych, jest ok. trzystu – mówi p. Łukasz.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Wielobarwnie i kreatywnie
Reklama
Z roku na rok wrocławski Orszak Trzech Króli pięknieje i robi się coraz bardziej profesjonalny. Co roku pojawiają się też nowe kostiumy. Piękne stroje dla postaci szczególnych – m.in. Świętej Rodziny, Trzech Króli czy Gwiazdora – przygotowuje p. Barbara Bakalarczyk. – To dobra dusza orszaku i najmniej widoczna osoba, a orszak jest tak piękny i kolorowy właśnie dzięki pracy jej rąk. Była zatrudniona kiedyś w pracowni dekoratorskiej w Teatrze Lalek, prowadziła też wypożyczalnię kostiumów. Od lat służy nam swoim talentem. Dzięki niej stroje są dopracowane, każdy szczegół, kolor ma znaczenie – wyznaje Katarzyna Gil, odpowiedzialna za orszakowe stroje.
Obok strojów szczególnych jest też dużo strojów dla orszaków rycersko-dworskich. – Co roku staramy się je wzbogacać, bo dwórek i rycerzy przybywa. To nie tylko peleryny, pojawiają się też np. dodatkowe elementy uzbrojenia – rycerze europejscy niedawno dorobili się tarcz z orłem i mieczy, a od zeszłego roku z rycerzami azjatyckimi idzie smok – wylicza p. Katarzyna.
Świętych rodzin jest kilka
Nie każdy wie, że w gotowości przed wrocławskim orszakiem czekają aż trzy Święte Rodziny. – Na wypadek, gdyby tej pierwszej, a nawet i drugiej coś przeszkodziło, np. choroba czy inne wydarzenia losowe, zastępcy są w pogotowiu. Są to rodziny, które mają kilkumiesięczne dzieci, chłopców urodzonych między wrześniem a listopadem. Czeka na nich ta sama od lat kołyska. Na jej boku za każdym razem wypisujemy imiona dzieci, które w niej występowały jako Boża Dziecina – wyjaśnia Elżbieta Woźniak-Łojczuk, rzecznik prasowa wrocławskiego Orszaku Trzech Króli, i dodaje: – Zawsze wzruszają mnie małe dzieci na orszaku. Pamiętajmy, że nawet jeśli one nie są w stanie pojąć wszystkiego na poziomie wiedzy czy intelektu, to chłoną tę atmosferę, widzą, że jest to coś wyjątkowego i ważnego.
Oprac. za: niedzielawroclawska.pl
