Reklama

Kultura

Językoznawca radzi

Zapomnieć, żeby pamiętać

W nowym roku proponuję… zapomnieć. Jak można to zrobić gramatycznie, pokazują pieśni. Jako że pochodzą z różnych wieków, widać, jak dynamiczne jest towarzystwo tego słowa.

Niedziela Ogólnopolska 1/2026, str. 53

[ TEMATY ]

polszczyzna

Adobe Stock/Studio Graficzne "Niedzieli"

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Dopiero co zakończył się Adwent, zostawiamy więc na rok pieśni tego okresu. Sporo mieliśmy w tamtym czasie wezwań do czuwania, ale także próśb o darowanie – zapomnienie – win, przebaczenie, odnowienie ducha.

W okresie Bożego Narodzenia narracja się odwraca – sporo jest o radości i obecności. Wszak „Pan wielkiego majestatu niesie dziś całemu światu odkupienie win”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Pozostańmy jednak przy zapominaniu. Zwróćmy uwagę na fragment pieśni Niebiosa, rosę spuście nam z góry:

O wstrzymaj, wstrzymaj Twoje zagniewanie

I grzechów naszych zapomnij już, Panie!

Konstrukcja zapomnij (czego?) grzechów, w tym wypadku jeszcze w odwróconej kolejności członów, wydaje się nieco archaiczna. Zgoła inaczej przedstawia się składnia w pieśni wykonywanej jako akt skruchy:

Panie, przebacz nam, Ojcze, zapomnij nam,

Zapomnij nam nasze winy,

przywołaj, kiedy błądzimy,

Ojcze, zapomnij nam.

W tym wypadku mamy zapomnij (co?) nasze winy. Jak to właściwie jest?

Możemy używać zarówno jednej, jak i drugiej formy. Są jeszcze warianty: zapomnieć o czymś oraz zapomnieć zrobić coś.

Reklama

Kiedy mówimy zapomnieć czegoś, mamy przeważnie na myśli to, że ‘nie zabraliśmy tego, co potrzebne’ (np. parasola) albo ‘straciliśmy zdolność wykonywania jakiejś czynności’ (np. języka). Z kolei używając formy zapomnieć coś (np. krzywdę), często mamy na myśli ‘wybaczenie komuś’. Ponieważ oba połączenia współistnieją w języku, nie zawsze pilnujemy tego rozróżnienia znaczeniowego.

Czasownik zapomnieć jest w ogóle bardzo ciekawy. Pochodzi od formy pomnieć, a ta zawiera prasłowiański rdzeń *m?něti ‘myśleć, sądzić, uważać, mniemać’. W tej samej starej rodzinie wyrazów znajdziemy także słowo pamięć.

Czasownik pomnieć już dziś powszechnie nie funkcjonuje. Znajdziemy go w takich frazach, jak nie pomnę już, kiedy to było albo pomnij, co mówię. Bardzo dobrze zachował się ten wyraz w tekstach kościelnych, bo przez swój archaiczny charakter dodaje podniosłości. Bodaj najbardziej znany jest fragment modlitwy św. Bernarda (Memorare):

Pomnij, o Najświętsza Panno Maryjo,

że nigdy nie słyszano, abyś opuściła tego,

kto się do Ciebie ucieka.

Kiedyś w znaczeniu dzisiejszego zapomnieć funkcjonował czasownik... zapamiętać. Cząstka za- w tym wyrazie oznaczała, że coś się znajduje „poza”, tu: poza pamięcią. Jeszcze w XIX wieku słowniki notowały znaczenia o przeciwnych wektorach: zapamiętać jako ‘pamięcią objąć’, ale także ‘przestać pamiętać’.

Reklama

Można zapomnieć grzechów lub zapomnieć grzechy. Pierwsza z tych form, wymagająca dopełniacza, wpisuje się w szereg innych czasowników o znaczeniu ujemnym albo negującym. Mają one niejako zaszyte w sobie przeczenie (zazwyczaj niewidoczne w samym słowie) – czegoś nie ma, brakuje, potrzeba. Przyjrzyjmy się przykładom: brakować (= nie mieć), np. czasu; nienawidzić (= nie lubić), np. wroga; odmawiać, odmówić (= nie zgadzać się), np. udziału; pozbywać się (= już nie chcieć), np. rzeczy; zabraniać, zabronić (= nie pozwalać), np. gry w piłkę; zakazać (= nie pozwalać), np. wstępu; zaniechać (= nie kontynuować), np. obowiązków; zaprzestać (= nie kontynuować), np. działania; żałować (= nie cieszyć się), np. decyzji.

Z dopełniaczem łączą się także czasowniki, które zawierają w sobie znaczenie życzeniowe: chcieć (np. spokoju); domagać się (np. odszkodowania); oczekiwać (np. zmian); żądać (np. szacunku).

Podobnie zachowują się czasowniki o znaczeniu ‘otaczać opieką’: bronić, np. ojczyzny; strzec, np. granic; pilnować, np. porządku; doglądać, np. dobytku.

Wreszcie – mamy czasowniki o znaczeniu cząstkowym, odnoszącym się do części lub określonej liczby czegoś: dodać, np. soli; spróbować, np. ciasta; przysparzać, np. problemów; udzielić, np. wyjaśnień.

W nowym roku życzmy sobie, abyśmy umieli mądrze zapominać: to, co było złe, bolesne, krzywdzące. Mówi się ładnie: wrzucić coś do morza zapomnienia. Oto otwiera się przed nami nowy, czysty rachunek. Magdalena Wanot-Miśtura językoznawca, adiunkt w Instytucie Języka Polskiego na Wydziale Polonistyki UW, kierownik Laboratorium Efektywnej Komunikacji UW. Prezes zarządu Fundacji Języka Polskiego

językoznawca, adiunkt w Instytucie Języka Polskiego na Wydziale Polonistyki UW, kierownik Laboratorium Efektywnej Komunikacji UW. Prezes zarządu Fundacji Języka Polskiego

2025-12-30 11:57

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wielkie wydarzenie

Niedziela Ogólnopolska 13/2024, str. 53

[ TEMATY ]

polszczyzna

Adobe Stock/Studio Graficzne "Niedzieli"

Określenia świąt, które w tych dniach przeżywamy, pozwalają wysnuć ciekawe wnioski. Etymologia może nam sporo powiedzieć o tym, jak ludzie różnych wyznań, kultur i języków postrzegają Zmartwychwstanie Pańskie, z czym je łączą i jak przeżywają.

Nie ulega wątpliwości, że Wielkanoc to najważniejsze święto chrześcijańskie – fundament i drogowskaz naszej wiary. W wielu językach jego nazwa ma motywację historyczną i teologiczną. Nawiązuje bowiem do żydowskiego święta Pesach (aramejskie Pascha, czyli ‘ominięcie, przejście’), które miało miejsce tuż przed Zmartwychwstaniem i z którym wiązała się chociażby Ostatnia Wieczerza. Nazwę tego święta odnajdziemy we francuskim słowie Pâques, włoskim Pasqua, hiszpańskim Pascua, szwedzkim Pask, ale także w rosyjskim ????? czy nowogreckim ?????.
CZYTAJ DALEJ

O. Marcin Ciechanowski: Kościół widzi w seansach spirytystycznych śmiertelne zagrożenie, ponieważ złe duchy to mistrzowie fałszu

2026-09-16 20:44

[ TEMATY ]

o. Marcin Ciechanowski

Karol Porwich/Niedziela

O. Marcin Ciechanowski

O. Marcin Ciechanowski

Dlaczego Kościół uznaje spirytyzm i wywoływanie duchów za tak niebezpieczne, nawet jeśli udział w seansie jest motywowany jedynie ciekawością?

Ludzka dusza jest jak dom, który nigdy nie pozostaje pusty. Jeśli nie zamieszkuje go Bóg, natychmiast wprowadzają się tam inni, mroczni lokatorzy. Spirytyzm i wywoływanie duchów – nawet motywowane jedynie dziecięcą ciekawością – są w rzeczywistości otwieraniem drzwi, przez które do wnętrza człowieka wślizguje się duch zamieszania.
CZYTAJ DALEJ

U Matki Bożej Czarnopotockiej

2026-09-21 22:01

Paweł Pasionek

Tygodniowy odpust w Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej w Czarnym Potoku zakończyła w niedzielę 20 września uroczysta suma odpustowa pod przewodnictwem ks. prałata dr. Adama Nity, proboszcza Parafii Katedralnej w Tarnowie.

Podczas tej Eucharystii dziękowano za dar kapłaństwa księży rodaków: 5-lecie kapłaństwa ks. Konrada Dziedzica, 35-lecie kapłaństwa miejscowego proboszcza ks. Krzysztofa Klimczaka oraz ks. Adama Koszuta i 50-lecie ks. Antoniego Potońca. Należy również podkreślić, iż w trakcie Mszy św. proszono Boga o pomyślne dokończenie budowy nowego kościoła parafialnego, a delegacje z wieńcami dożynkowymi dziękowały za zebrane plony.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję