Reklama

Felietony

Rok 2026: jakoś czy jakość?

Nie wyglądamy na takich, którzy mają w ręku wszystkie mocne karty. Nie widać po nas, że cokolwiek by się wydarzyło po drodze, to ostatecznie i tak wygramy, jeśli tylko wytrwamy przy Chrystusie.

2025-12-30 11:57

Niedziela Ogólnopolska 1/2026, str. 19

[ TEMATY ]

Tomasz Strużanowski

Archiwum TK Niedziela

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W porównaniu z Zachodem u nas ciągle nie jest źle. Jeszcze mamy wiernych na niedzielnych Mszach św., jeszcze konfesjonały służą do spowiedzi, a nie do przechowywania mioteł, jeszcze ludzie przyjmują kolędę, jeszcze chrzczą dzieci i posyłają je na katechezę”. Jeszcze... jeszcze... jeszcze...

Nie ma chyba katolika szczerze zainteresowanego stanem Kościoła, który przynajmniej raz nie zetknąłby się z tym rytualnym zaklinaniem rzeczywistości – poprawianiem sobie samopoczucia przez wskazanie, że „tam” (w Niemczech, Austrii, we Francji, w Holandii, Belgii, Hiszpanii) z wiarą jest jeszcze gorzej. Faktycznie, być może tak daleko „jeszcze” nie zabrnęliśmy, ale... no właśnie: sęk tkwi właśnie w owym „jeszcze”, które zdaje się, że przeżera naszego ducha, sposób myślenia i styl działania.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Mówiąc językiem sportowym, dziś w polskim Kościele mamy do czynienia z głęboką defensywą; z wybijaniem piłki na aut (jak w piłce nożnej) i krążka na uwolnienie (jak w hokeju). No, od wielkiego dzwonu następuje próba kontrataku, wrzutka w pole karne „na aferę”, wstrzelenie krążka w tercję przeciwnika – a nuż coś wpadnie do bramki? Akcja ewangelizacyjna, tydzień modlitw o..., dzień solidarności z..., rekolekcje na stadionie, proklamacja, beatyfikacja, marsz, pielgrzymka, koncert lub jeszcze inny doraźny religijny event – i... może uratujemy remis? Może jakoś to będzie?

Reklama

Nie będzie, bo – nie licząc wyjątków – brakuje przemyślanej (a przede wszystkim przemodlonej, uzgodnionej z Panem Bogiem!) strategii. Nie będzie, bo brakuje nam mentalności zwycięzców. Jako chrześcijanie nie przypominamy szczęśliwców, którym trafiła się główna wygrana na loterii. Nie wyglądamy na takich, którzy mają w ręku wszystkie mocne karty. Nie widać po nas, że cokolwiek by się wydarzyło po drodze, to ostatecznie i tak wygramy, jeśli tylko wytrwamy przy Chrystusie. A tymczasem staliśmy się strażakami biegnącymi od jednego pożaru do drugiego, zamiatającymi pod dywan jedną aferę za drugą i pochylającymi coraz niżej głowy ze wstydu.

„Grozi nam chrześcijaństwo niskiej intensywności. Innymi słowy – obniżenie wymagań, by pozyskać szerokie masy” – taką diagnozę usłyszeli księża diecezji bydgoskiej podczas listopadowych rekolekcji kapłańskich. Jeśli w centrum uwagi i wysiłków postawimy troskę o utrzymanie stanu kościelnego posiadania, to czeka nas zjazd po równi pochyłej. Bo paradoksalnie – kościelne statystyki wzrosną nie wtedy, kiedy będziemy obniżać wymagania, przymykać oko, lecz gdy z miłością, wytłumaczywszy wszystko cierpliwie, zawiesimy wysoko ewangeliczną poprzeczkę, gdy zwęzimy bramę (por. Mt 7, 13-14).

Pewien świecki bloger pisze: „Dziś zadzwonił do mnie jeden z księży i błagającym tonem prosił, bym przyjechał poprowadzić od niedzieli rekolekcje w jego parafii. Konsekwentnie odmawiam od 3 lat prowadzenia rekolekcji. No, ale proponuję księdzu: – A może to okazja, by pokazał im ksiądz, jak kochać Jezusa? Rekolekcje, gdzie posłuchaliby Jezusa obecnego w kawałku białego chleba w monstrancji zamiast nauki?

– Kto mi przyjdzie na takie rekolekcje?! Ja potrzebuję nazwiska!

Jeden ksiądz, któremu to zaproponowałem, podjął rękawicę. Jakie ma owoce? Ludzie przyszli prosić, by w kościele zorganizować stałą adorację. Zasmakowali i zatęsknili”.

Tak. Najpierw – na kolana przed Najświętszy Sakrament. Nie, żeby śrubować liczbę odmówionych Różańców i litanii, tylko żeby zamilknąć i posłuchać, co On ma nam do powiedzenia. Wszystko jest (chciałem z rozpędu napisać: „jeszcze...”) do odkręcenia i wygrania. Tu nie chodzi o to, aby było „jakoś”. Tu chodzi o jakość. Jeśli postawimy na jakość, nie będzimy się pocieszać przy pomocy słowa „jeszcze”.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

A wystarczyło tylko siedzieć cicho…

Wyrósł wysoko zarówno ponad sobie współczesnych, jak i – przyznajmy – ponad nas, beneficjentów jego ofiary.

Środa, późny wieczór. Stoję w lesie w podtoruńskim Górsku, w miejscu, z którego 19 października 1984 r. został porwany ks. Jerzy Popiełuszko. Wokół dęby i sosny – niemi świadkowie wydarzeń sprzed 38 lat. Wówczas scenę zbrodni spowijały głębokie ciemności, które ułatwiały zadanie mordercom. Dziś, jak co roku, leśny mrok rozświetlają setki zniczy i lampionów, co symbolicznie potwierdza fakt, że nie ma takiej prawdy, która prędzej czy później (najpóźniej na Sądzie Ostatecznym) nie wyszłaby na jaw.
CZYTAJ DALEJ

Przedbórz: odnaleziono dwa zabytkowe obrazy

2026-01-22 16:27

[ TEMATY ]

diecezja radomska

Przedbórz

wikipedia/LuzynaS

Przedbórz, kościół paraf. pw. św. Mikołaja

Przedbórz, kościół paraf. pw. św. Mikołaja

Dwa zabytkowe obrazy odnaleziono w Przedborzu w diecezji radomskiej. Pierwszy wizerunek został odkryty w trakcie prac renowacyjnych XVII-wiecznego ołtarza. Drugi - w pomieszczeniu na chórze i czeka na przeprowadzenie prac konserwatorskich.

Ks. Henryk Dziadczyk, proboszcz miejscowej parafii pw. Świętego Aleksego, poinformował, że obraz z ołtarza głównego to pieta z postaciami dwóch aniołów, które stoją przy Matce Bożej, trzymającej na kolonach Jezusa. - Wierni byli zaskoczeni. Nikt nie miał pojęcia, co kryło się pod warstwą farby - powiedział duchowny.
CZYTAJ DALEJ

Pomoc z jałmużny kapłańskiej dotarła do Zaporoża

2026-01-23 15:01

Caritas AK

W trakcie wyładowywania żywności - ks. Łukasz Ślusarczyk i br. Franciszek Grzelka

W trakcie wyładowywania żywności - ks. Łukasz Ślusarczyk i br. Franciszek Grzelka

- Zawieźliśmy do Zaporoża ostatnią część jałmużny kapłańskiej, dary zebrane w Orszaku Dobra oraz żywność z innych darowizn przekazaną przez Punkt Socjalny. Przed nami dojechała nasza ciężarówka prowadzona przez br. Wiesława, którą przewieźliśmy 14 ton żywności, zakupionej głównie z jałmużny kapłańskiej – pisze dyrektor Caritas Archidiecezji Krakowskiej ks. Łukasz Ślusarczyk.

Wraz z ks. Gracjanem Hebdą z Fundacji Pomocy Osobom Niepełnosprawnym w Stróżach, przełożonym albertynów br. Franciszkiem Grzelką oraz braćmi Trynitarzami poprowadzili do Zaporoża 4 busy z żywnością.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję