Reklama

Niedziela w Warszawie

Przez Maryję do Jezusa

Oddana bez reszty Bogu, Maryi, Kościołowi i Polsce. Wierząca, że dla Boga nie ma nic niemożliwego. Wierna współpracowniczka bł. Prymasa Tysiąclecia. 105 lat temu urodziła się Maria Okońska.

Niedziela warszawska 49/2025, str. V

[ TEMATY ]

Maria Okońska

Łukasz Krzysztofka/Niedziela

Maria Okońska (1920 – 2013) w kaplicy Domu Instytutu Prymasa Wyszyńskiego w Choszczówce

Maria Okońska (1920 – 2013) w kaplicy Domu Instytutu Prymasa  Wyszyńskiego w Choszczówce

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

We wspomnieniach tych, którzy ją poznali, zapisała się jako osoba wyjątkowa i charyzmatyczna.

– Marysię poznałam w 1956 r., kiedy szukałam drogi mojego powołania. Spotkanie było cudowne. Poznałam człowieka, w którym było ogromne pragnienie służby Bogu przez Maryję. Była człowiekiem całkowicie oddanym Bogu i to potrafiła z wielką mocą zaszczepić we mnie. Po dwóch tygodniach po rozmowie zgłosiłam się do instytutu – wspomina w rozmowie z „Niedzielą” Krystyna Szajer, członkini Instytutu Prymasa Wyszyńskiego, która przez wiele lat pracowała w sekretariacie Prymasa Tysiąclecia przy ul. Miodowej.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Maria Okońska odznaczała się także głęboką duchowością i żarliwą modlitwą.

– Jak zaczynała się modlić, to wpadała w pewien rodzaj kontemplacji, zapominała o świecie. Potrafiło to trwać godzinami. Modliła się głośno, ale i indywidualnie w sercu. Miała „wewnętrzne ucho”, które słyszało, czego Matka Boża pragnie, o co prosi – opowiada Iwona Czarcińska, członkini Instytutu.

Pamięta, że Okońska miała też niesamowity dar opowiadania. – Przez lata wiele historii słyszałam któryś raz. Ale za każdym razem miałam ochotę słuchać od nowa, ponieważ Marysia tak pięknie i plastycznie opowiadała, cała w tym była. We wszystkim, co robiła, była zaangażowana całkowicie – podkreśla p. Iwona.

Reklama

Maria Okońska urodziła się 16 grudnia 1920 r. w Warszawie. Jej ojciec zginął jako ochotnik w wojnie polsko-bolszewickiej 1920 r. W okresie okupacji studiowała polonistykę oraz psychologię i pedagogikę. Studia łączyła z działalnością apostolską wśród dziewcząt. Jej pragnieniem było stworzenie ośrodka wychowawczego dla młodzieży żeńskiej „Miasto Dziewcząt”. Pociągnęła za sobą grupkę siedmiu koleżanek, które zdecydowały się poświęcić życie dla tej sprawy. Był to początek tzw. Ósemki – przyszłego instytutu świeckiego, który istnieje obecnie jako Instytut Prymasa Wyszyńskiego.

W 1942 r. Okońska spotkała się z ukrywającym się w Laskach ks. Stefanem Wyszyńskim, który zgodził się być kierownikiem duchowym Ósemki. Była uczestniczką Powstania Warszawskiego ps. Emmanuela.

W czasie uwięzienia kard. Wyszyńskiego w 1954 r. została dobrowolnym „więźniem” Matki Bożej na Jasnej Górze. Odwiedzała później prymasa w Komańczy. Przekonała internowanego kard. Wyszyńskiego do napisania Jasnogórskich Ślubów Narodu Polskiego. 26 sierpnia 1956 r. jako jedyna była świadkiem składania ślubów przez prymasa.

Dzięki Okońskiej zachowały się tysiące kazań prymasa, które były spisywane z taśmy magnetofonowej, redagowane i autoryzowane później przez kard. Wyszyńskiego.

Dla Michaliny Jankowskiej, dyrektor Instytutu Prymasowskiego Stefana Kardynała Wyszyńskiego, Okońska była uosobieniem Kościoła.

– Urodziłam i wychowałam się w Choszczówce; jako dziecko chodziłam tu do kaplicy i za każdym razem, gdy Marysia wyjeżdżała do Rzymu do św. Jana Pawła II, mówiła: „Kochani, jadę do Ojca Świętego i pozdrowię go od was”. A jak wracała, to przekazywała nam papieskie pozdrowienia i opowiadała, jak było. Była całkowicie oddana Bogu i Kościołowi – wspomina p. Michalina. Osobom, z którymi się spotykała, mówiła często: „Bądźcie święci! Bo tylko to ma sens”.

15 grudnia w Muzeum Archidiecezji Warszawskiej odbędzie się spotkanie poświęcone Marii Okońskiej połączone z prezentacją najnowszego, trzeciego tomu jej wspomnień. Początek o godz. 17.30.

2025-12-02 18:48

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Świadkowie tamtych lat

Niedziela toruńska 39/2012

[ TEMATY ]

Maria Okońska

Kardynał Stefan Wyszyński

HELENA MANIAKOWSKA

Maria Okońska z obrazem Panny Wspomożycielki

Maria Okońska z obrazem Panny Wspomożycielki

Z okazji nawiedzenia Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej w diecezji toruńskiej warto przypomnieć wspomnienia Marii Okońskiej należącej do „Ósemki”, która jest jednym ze świadków początku peregrynacji w 1957 r.

Obraz musi chodzić po Polsce. A tylko Matka Chrystusa może ludzi zdobyć dla Niego, dla Syna. Polska jest katolicka, trzeba wysłać Maryję w lud Boży. Do tej pory ludzie jeździli do Niej, a teraz Ona pójdzie do ludzi, zdejmie swoje królewskie szaty i pójdzie bez koron. Taka była idea. Naród jest ubogi, więc Królowa pójdzie do niego bez bogatych szat i korony, taka jaka jest namalowana. To ma być Jej rewizyta. Pójdzie do każdej rodziny, zrobi krzyżyk każdemu dzieciątku na czole. Taka myśl była dla mnie ogromnym przeżyciem, miałam odczucie, że Matka Boża tego pragnie. Miałam jedno przekonanie, że gdy ten Obraz pójdzie w lud, to będą cuda. Zaczęliśmy się zastanawiać nad kopią Cudownego Obrazu” (z wywiadu z Marią Okońską, Helena Maniakowska, lipiec 2010 r. w Choszczówce). „Po wspólnej naradzie w Pokojach Królewskich o. Teofil zaproponował Leonarda Torwirta, profesora Uniwersytetu Toruńskiego. O. Teofil zapewniał, że prof. Torwirt jest wspaniałym artystą, specjalistą od malowania kopii wielkich dzieł sztuki. Na drugi dzień ojcowie pojechali do Torunia. Wrócili z wiadomością, że prof. Torwirt podjął się sporządzić kopię Cudownego Obrazu, choć jest przerażony krótkością terminu. Zrobi jednak wszystko, aby na 3 maja kopia była gotowa, ale prosi o modlitwę, jeżeli tak szalony projekt ma się zrealizować w tak krótkim czasie. Za kilka dni państwo Torwirtowie - bo żona profesora jest także malarką - byli już na Jasnej Górze. Byłyśmy świadkami istnego zachwytu profesora nad Obrazem. Nie miał po prostu słów, oniemiał, nie zdawał sobie sprawy, że Obraz jest tak cudownie piękny i że jest to arcydzieło sztuki takiej miary. Wszyscy wpadliśmy w zachwyt. Także i ja, choć już widziałam Obraz z bliska; było tak jakbym go zobaczyła pierwszy raz. Po chwili głębokiego milczenia i modlitwy państwo Torwirtowie zabrali się do pracy. Wyjęli arkusz kalki technicznej, położyli na Obrazie, aby odrysować jego kontury. Profesor mówił nam, że będzie malował temperą, to znaczy taką techniką i farbami, jakimi namalowany jest Cudowny Obraz. Zachwycał się chustą Matki Bożej, której brzeg jest ozdobiony ornamentem wykłuwanym szpilką. Odkrył, że cięć na Obrazie jest osiem, a nie dwa, jak dotychczas uważano. My [„Ósemka”] ze swej strony obiecałyśmy Profesorowi wielką modlitwę i ofiarę, aby namalował taki Obraz, który porwie całą Polską, aby przede wszystkim namalował - wierną kopię Cudownego Obrazu. (...) My zaczęłyśmy modlitwę i składanie ofiar na rzecz malowanego obrazu. I w tej intencji, aby przez niego dokonywały się cuda w Polsce. Zamówiłyśmy kilkadziesiąt Mszy św., pościłyśmy, wyzbywałyśmy się najkonieczniejszych, a zwłaszcza ulubionych rzeczy, aby tylko Matka Boża wyprosiła łaskę. Ok. 3 tygodni trwało przygotowanie deski, co Profesor robił w Toruniu. Drewno musiało wyschnąć, aby się potem nie paczyło. Pierwsze etapy malowania odbywały się w Toruniu. Profesor mówił nam, że maluje jednocześnie dwa jednakowe obrazy. Doświadczenia czyni na jednym, a sprawdzone osiągnięcia przenosi na obraz zasadniczy. Warto tu zaznaczyć, że ten drugi obraz znajduje się obecnie w archikatedrze warszawskiej w głównym ołtarzu. Ostatni etap malowania był już na Jasnej Górze, w obliczu Cudownego Obrazu, który kilkakrotnie był wyjmowany z ołtarza. (…) Był 26 sierpnia - imieniny Matki Bożej Częstochowskiej. Na ten dzień Ojciec [kard. Stefan Wyszyński] zaprosił wszystkich dziekanów ze wszystkich diecezji. Miało się rozpocząć wielkie nawiedzenie kopii Cudownego Obrazu poświęconej przez Piusa XII. Wśród niezliczonych tłumów kapłanów i wiernych Cudowny Obraz wyjęty z ołtarza został przeniesiony procesjonalnie przez biskupów i przez naszego Ojca do Bazyliki, gdzie czekał na niego Obraz Nawiedzenia. Tutaj Ojciec i biskupi zbliżyli obrazy do siebie i nastąpił jakby ich wielki, święty pocałunek. Miało to być przekazanie mocy i łask Cudownego Obrazu Jasnogórskiego dla Obrazu Nawiedzenia. Cudowny Obraz zaraz wrócił na ołtarz, a Obraz Nawiedzenia poszedł w procesji na wały, niesiony przez księży dziekanów poszczególnych diecezji. Kolejność tych diecezji była zgodna z kalendarium nawiedzenia ustalonym na Konferencji Episkopatu Polski. Najpierw Warszawa, potem Siedlce, Łomża i tak dalej. Zmianę każdej grupy dziekanów niosącej Obraz zapowiadał hejnał z wieży jasnogórskiej” (Maria Okońska, „Mój pamiętnik 1948-1965”, t. 2, maszynopis na prawach rękopisu, s. 271, s. 290, s. 291).
CZYTAJ DALEJ

Nowenna przed Uroczystością Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa o odnowienie wiary i poszanowanie Eucharystii

Panie Jezu Chryste, obecny prawdziwie w Najświętszym Sakramencie, przychodzimy do Ciebie z sercem spragnionym wiary, miłości i szacunku wobec Eucharystii. W świecie pełnym pośpiechu i obojętności pragniemy na nowo odkrywać wielkość Twojej obecności pod postaciami chleba i wina. Przez tę nowennę przygotuj nasze serca do owocnego przeżycia Uroczystości Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa. Naucz nas adoracji, wdzięczności i troski o świętość każdej Mszy świętej. Spraw, aby Eucharystia była centrum naszego życia, źródłem jedności i siłą do codziennego świadectwa.

CZYTAJ DALEJ

Koncert finałowy IV Archidiecezjalnego Przeglądu Scholi „Laudato Si”

2026-06-02 04:45

materiały prasowe

W niedzielę, 7 czerwca, Mszą św. o godz. 13.00 w sanktuarium Świętej Rodziny w Lublinie rozpocznie się etap finałowy IV Archidiecezjalnego Przeglądu Scholi „Laudato Si”.

Po zakończeniu Eucharystii zespoły udadzą się do Parku Jana Pawła II (Wąwóz Czuby), gdzie wykonają przygotowane przez siebie utwory. Celem przeglądu jest propagowanie idei współtworzenia zespołów wokalno-instrumentalnych przy parafiach, ale też m.in. popularyzacja utworów o tematyce chrześcijańskiej; wymiana pomysłów i doświadczeń w zakresie upowszechniania śpiewu liturgicznego; odkrywanie talentów muzycznych i ich promocja oraz wspólna zabawa przez radość śpiewania. Wydarzenie jest częścią Sanktuaryjnego Festynu Rodzinnego.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję