Reklama

Gorset zaszufladkowania

Między muzyką klasyczną a elementami typowymi dla kultury masowej powstał nowy nurt, a może wręcz gatunek. Okrzyknięto go mianem neoklasyki, choć ani on neo, ani klasyczny.

Niedziela Ogólnopolska 48/2025, str. 53

Olivia Wunsche/materiały promocyjne Decca

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Aby nie trzymać Państwa w napięciu, pozwolę sobie zauważyć, że to niezwykle piękna muzyka, często bardzo wartościowa, twórcza. Stroniąca od wydumanych harmonii i rytmiczno-agogicznych łamigłówek, hołdująca komunikatywności i dotykaniu naszych emocji. Kiedy wiele, wiele lat temu rozmawiałem z Basią Trzetrzelewską, gwiazda zauważyła, że pojawia się nowy nurt ETLCIM (easy to listening contemporary instrumental music), co oznacza lekką i przyjemną muzykę instrumentalną. Jedni nazywali to ambientem, inni – new age music, to pomieszanie z poplątaniem było jak drzewo, które wydało intrygujące owoce. Jednym bliżej do fraz klasycznych (tu uwielbiany przez Skandynawów Ola Gjeilo, norweski kompozytor i pianista osiadły w Kalifornii), inni, hołdując prawidłom minimal music, uciekają od wielkoorkiestrowych form (nierzadko wspartych chórami – vide: katalog wytwórni 2L Mortena Lindberga) na rzecz kameralistyki. Ktoś inny siada za fortepianem, włącza syntezatory, by wykreować sonorystyczne światy. Łączy ich wspólne zapatrzenie czy raczej zasłuchanie się daleko za horyzonty sztywnych stylistycznych ram.

Reklama

Luminarzami są Ludovico Einaudi – jeden z najbardziej znanych kompozytorów nurtu neoklasyki, bardzo minimalistyczny (urodzony w 1955 r. Włoch tworzy często do filmów i spektakli), oraz Polka – Hania Rani (na zdjęciu), o której mówi się wprost, że genialnie łączy swoje kompozycje z powściągliwą pianistyką; łączy neoklasykę z ambientem i elektroniką. Ot, frazy inspirowane m.in. Nilsem Frahmem (Niemcy) i Ólafurem Arnaldsem (Islandia). Osobiście słyszę u niej ulotność Maxa Richtera, frazy Rani mają w sobie tyle samo formalnej eklektyczności, ile czegoś, co nazywam frazami do nieistniejącego filmu. Jej fortepian jest delikatny jak muśnięcie skrzydeł motyla (nomen omen to koncepcja innego mistrza neoklasycyzmu – kompozytora i pianisty Joepa Bevinga) z wrażliwością Alexandre’a Desplata.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Jeśli ktoś onegdaj wsłuchiwał się w muzykę Philipa Glassa (zasłynął partyturą do Koyaanisqatsi Godfreya Reggio, był nominowany do Oscara za Kundun – życie Dalaj Lamy Martina Scorsese), a już tym bardziej Michaela Nymana (tak, tak, to ten od muzyki z filmu Fortepian Jane Campion), to Ameryki w neoklasyce nie odkryje. Zauroczy się natomiast niespiesznością tej muzyki z jej kojącą nerwy ulotnością. Znamienne, że w tych pełnych przestrzeni frazach, tak idealnie skrojonych do elektronicznych eksperymentów, instrumentem, który króluje, jest fortepian. Zazwyczaj doskonale nagrany, pełen oddechu nierzadko kreowanego elektronicznymi pogłosami. Specami w takiej konwencji są: Dustin O’Halloran, Keith Kenniff (znany szerzej jako Goldmund lub Helios), Fabrizio Paterlini (największy liryk w tym gronie) czy Harold Budd, który porzucił perkusję na rzecz fortepianu, mimo że grał u boku giganta – Alberta Aylera, twórcy free jazzu. W Polsce mamy jeszcze Stefana Wesołowskiego i pianistę totalnego – Piotra Orzechowskiego, znanego również jako Pianohooligan. Znamienne, że wszyscy ci artyści współpracują z renomowanymi wytwórniami płytowymi, co dowodzi, że rynek na muzykę w tej nieoczywistej konwencji istnieje i ma się świetnie! Ola Gjeilo sprzedał swoje albumy (kopie fizyczne i streaming) w nakładzie ponad ćwierć miliarda kopii!

Wspomniana wcześniej Hania Rani właśnie wydała wspaniały album Non Fiction – Piano Concerto in Four Movements (Decca). Nagrała go z czterdziestopięcioosobową orkiestrą w słynnym londyńskim studiu Abbey Road. W symboliczny sposób instrumentalnym dziełem zamyka wcześniejszy rozdział, w którym do fortepianowo-elektronicznych brzmień dodawała swój śpiew. Non Fiction, zgodnie z tytułem, odwołuje się do niefikcyjnych wydarzeń, w szczególności biografii i kompozycji nastoletniej pianistki geniusza Josimy Feldszuh, do jej życia w getcie warszawskim i śmierci w wieku 14 lat na gruźlicę w Pustelniku nieopodal Warszawy (1943). Jak oznajmia Rani: – To dźwiękowa metafora współistnienia harmonii i rozpadu, w której ludzka dusza pozostaje niezłomna. Motywem przewijającym się przez cztery części kompozycji jest napięcie: między ciszą i dźwiękiem, spokojem i chaosem, harmonią i dysonansem. – Poczułam, że muszę przełożyć historię i muzykę Josimy na pytania, które moje pokolenie sobie dziś zadaje – mówi Rani. – Zależy mi, by jej kompozycje nie zostały zredukowane do obiektu muzealnego, a posłużyły swoim głęboko humanistycznym podejściem do choć częściowego zrozumienia współczesności – dodaje.

Rani występowała w wyprzedanych salach na całym świecie. Gdy czytają Państwo te słowa, szykuje się do drugiego koncertu w słynnym Barbican Hall (Londyn). Jak widać, melomani chcą muzyki, w której nuty się nie spieszą i mają czas wybrzmieć. Brawa dla Hanny Marii Raniszewskiej, dla Hani Rani!

2025-11-25 15:23

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Papieskie odznaczenie dla organistki z Polski

2026-03-09 12:02

[ TEMATY ]

Papieskie odznaczenie

Diecezja Bielsko-Żywiecka/diecezja.bielsko.pl

Jadwiga Tomala, organistka w parafii św. Jana Chrzciciela w Brennej, została uhonorowana papieskim medalem „Pro Ecclesia et Pontifice” – jednym z najwyższych odznaczeń przyznawanych osobom świeckim za szczególne zasługi dla Kościoła. Liturgii w przewodniczył kanclerz bielsko-żywieckiej kurii ks. Adam Bieniek, który podczas Eucharystii wręczył medal i dyplom w imieniu papieża Leona XIV. W uroczystości uczestniczył również proboszcz ks. Jerzy Pytraczyk oraz parafianie.

W kazaniu ks. Bieniek nawiązał do ewangelicznego obrazu „wody żywej”. Podkreślił znaczenie autentycznych źródeł życia duchowego i zachęcił wiernych do sięgania do słowa Bożego i nauczania Kościoła, które prowadzą do spotkania z Chrystusem. W kontekście przyznawanego medalu dla organistki wskazał, że życie parafii i jej jedność z Kościołem powszechnym znajdują konkretny wyraz w posłudze ludzi zaangażowanych w życie wspólnoty.
CZYTAJ DALEJ

Wzrasta liczba uczestników Ekstremalnej Drogi Krzyżowej; w tym roku na trasy wyruszy 100 tys. osób

2026-03-09 07:12

[ TEMATY ]

ekstremalna Droga Krzyżowa

EDK

ks. Mirosław Benedyk/Niedziela

EDK - Ekstremalna Droga Krzyżowa

EDK - Ekstremalna Droga Krzyżowa

W Wielkim Poście w całej Polsce i 18 innych krajach na trasy wyruszą Ekstremalne Drogi Krzyżowe. Ich uczestnicy przemierzają nocą 40 km, rozważając mękę i śmierć Chrystusa. Od kilku lat liczba wiernych idących w EDK systematycznie wzrasta - w tym roku ma przekroczyć 100 tys. osób.

Dyrektor ds. mediów EDK ks. Łukasz Romańczuk powiedział, że podobnie jak w przypadku tradycyjnych nabożeństw drogi krzyżowej odprawianych w kościołach, istotą Ekstremalnej Drogi Krzyżowej jest rozważanie czternastu stacji opisujących mękę i śmierć Jezusa Chrystusa.
CZYTAJ DALEJ

Ponad 160 tys. widzów w Polsce. Film „Najświętsze Serce” jednym z największych religijnych hitów kinowych

2026-03-09 15:34

[ TEMATY ]

film

Najświętsze Serce

Materiały promocyjne filmu Najświętsze Serce

Film Najświętsze Serce (Sacré Coeur)

Film Najświętsze Serce (Sacré Coeur)

Ponad 160 tysięcy widzów w polskich kinach obejrzało już film „Najświętsze Serce” – francuską produkcję w reżyserii Sabriny i Stevena Gunnellów, która wcześniej stała się sensacją kinową w Europie. Dokument, opowiadający o duchowym przesłaniu kultu Najświętszego Serca Jezusa i jego znaczeniu dla współczesnego człowieka, zyskuje rosnącą popularność także w Polsce.

Produkcja we Francji była jednym z największych zaskoczeń box office’u ostatnich lat. Film zdobył ogromną widownię, a we Włoszech wskoczył na pierwsze miejsce box office, co w przypadku filmu dokumentalnego jest wydarzeniem rzadkim.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję