Gromadzimy się na tej szczególnej uroczystości, z jednej strony napełnionej bólem i żalem, a z drugiej, nadzieją. Ufamy, że ci którzy od nas odeszli niejako bez grzechu, w jakiś tajemniczy sposób przebywają w obecności miłującego Boga – mówił ks. proboszcz Tomasz Gorczyński.
Dlatego – jak podkreślił – adresatem intencji modlitewnej liturgii nie są zmarłe dzieci, lecz ich pogrążeni w żałobie rodzice. Wraz z ks. T. Gorczyńskim w prezbiterium znaleźli się ks. Marek Droździk, proboszcz z Kamienicy, u którego jeszcze w ubiegłym roku odbywał się pogrzeb nienarodzonych dzieci, kapelani szpitalni: ks. Arkadiusz Talik, ks. Szczepan Kobielus, ks. Wojciech Olesiński, pastor ewangelicki Piotr Szarek, ks. Michał Kuryło z cerkwi prawosławnej, ks. Dymitr Fedlyuk z kościoła grekokatolickiego. – Dla tego dziecka, które straciłeś, dalej jesteś mamą i tatą. To dziecko będzie na ciebie czekać, bo miłość potężniejsza jest niż śmierć – mówił w kazaniu ks. Arkadiusz Talik. – My, ludzie wierzący, wiemy, że to życie zmienia się, ale się nie kończy. Każdy z nas ma nadzieję, że spotka się ze swoimi bliskimi w niebie – podkreślił. Zaznaczył jednocześnie, że to my jesteśmy w kolejce po śmierć, a nienarodzone dzieci mają to już ze sobą. Tak naprawdę chodzi więc o to, abyśmy to my byli gotowi spotkać się z nimi – stwierdził. Po celebracji liturgicznej jej uczestnicy przyjechali na cmentarz przy ul. Krasińskiego, gdzie odbyła się druga część uroczystości. W nowym grobowcu zwieńczonym sylwetką śpiącego aniołka złożono trzy urny z prochami 164 dzieci, których życie obumarło w bielskich szpitalach. Pożegnano je w duchu ekumenicznym wspólną modlitwą kapłanów reprezentujących główne nurty chrześcijańskie. Pochówkowi towarzyszyły fragmenty „Requiem” Mozarta. Jeszcze w ubiegłym roku pogrzeb nienarodzonych odbył się w dedykowanym im grobowcu na cmentarzu komunalnym w Kamienicy. Obecnie nie było to możliwe ze względu na wyczerpanie w nim wolnej przestrzeni. Spółka „Zieleń miejska”, która zarządza bielskimi nekropoliami podjęła więc decyzję o wykonaniu kolejnej mogiły dla nienarodzonych. Na nową lokalizację wybrano cmentarz przy ul. Krasickiego.
Dzień Dziecka Utraconego odbył się 15 października w bielskim kościele Chrystusa Króla na Leszczynach.
W najbliższą niedzielę, 5 stycznia 2025 roku, w parafii pw. św. Marii Magdaleny w Cieszynie odbędzie się zbiórka ofiar na rzecz poszkodowanych w wyniku zawalenia się kamienicy na jednej z cieszyńskich ulic. Do tragedii doszło 29 grudnia ubiegłego roku, prawdopodobnie wskutek wybuchu gazu. Całkowitemu zniszczeniu uległ budynek przy ul. Głębokiej, a dwa sąsiadujące z nim obiekty zostały uszkodzone. W wyniku katastrofy zginęły dwie osoby, a 15 osób zostało pozbawionych dachu nad głową.
Jak podkreśla proboszcz parafii ks. Jacek Gracz, każda, nawet najmniejsza ofiara ma ogromne znaczenie. „Wasze wsparcie będzie nieocenioną pomocą w tej trudnej sytuacji, w jakiej znaleźli się nasi bracia i siostry” - mówi ks. Gracz. Ofiary można przekazywać także na konto Caritas parafialnej.
Mędrzec Syrach (Ben Sira) pisze w Jerozolimie na początku II wieku przed Chr., w świecie, w którym judaizm styka się z kulturą grecką. Jego nauczanie broni odpowiedzialności człowieka. Odrzuca myślenie fatalistyczne. Fragment zaczyna się od prostego stwierdzenia, iż zachowanie przykazań pozostaje w zasięgu woli. Syrach opisuje wybór obrazem ognia i wody. To obrazy rzeczywiste, dotykalne, nie abstrakcyjne. Ręka wyciąga się ku temu, co człowiek wybiera. Potem pada para „życie i śmierć”. To nawiązanie do Pwt 30,15-20, gdzie Mojżesz stawia ludowi przed oczy dwie drogi. Syrach przenosi ten schemat na codzienność pojedynczej osoby. Wolność staje się wymagająca, bo prowadzi do konsekwencji. Autor natychmiast dopowiada, że Bóg widzi wszystko. W tekście pojawia się motyw „oczu Pana”, znany z literatury mądrościowej. Oznacza czujność Boga wobec czynów, słów i zamysłów. Ostatnie zdania są kluczowe dla biblijnej teologii zła. Bóg nie nakazuje grzeszyć i nie daje pozwolenia na występek. Grzech nie ma źródła w Bogu. Źródłem grzechu jest decyzja człowieka. Syrach w ten sposób broni świętości Boga i godności człowieka, który odpowiada za własne wybory.
Prezydent Karol Nawrocki zapowiedział weto do ustawy o statusie osoby najbliższej, jeśli nie będzie w niej zapisu o wyjątkowym statusie małżeństwa. Pytany o nowelę ustawy o KRS stwierdził, że nie jest zwolennikiem oddawania kwestii układania polskich sądów wyłącznie przez środowisko sędziowskie.
Prezydent Karol Nawrocki w niedzielę w Polsat News był pytany o projekt ustawy o statusie osobie najbliższej. - Byłem zaniepokojony, gdy dostałem ten projekt, w którym społeczną akceptację dla tego projektu potwierdzały 42 radykalne organizacje działające na rzecz środowisk mniejszości seksualnych. (...) Ja bym chciał rozwiązać tę kwestię, mówię to szczerze, (...), ale żeby rozwiązać tę kwestię trzeba odejść od dyskusji ideologicznej. Trzeba spojrzeć na wyjątkowość małżeństwa - dodał.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.