Reklama

Niedziela Zamojsko - Lubaczowska

Święto jesieni życia

Początek września mieszkańcy Biłgoraja zarezerwowali dla ludzi, którzy – choć z zewnątrz mogą już nosić znaki „jesieni życia” – wciąż mają serca pełne młodzieńczej energii. III Biłgorajskie Dni Seniora pokazały, że starość nie musi być smutnym czekaniem, lecz może być czasem pełnym barw, radości i wspólnoty.

Niedziela zamojsko-lubaczowska 39/2025, str. I

[ TEMATY ]

Biłgoraj

Hanna Pilarska

Seniorzy seniorom

Seniorzy seniorom

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Na ulicach miasta można było dostrzec radosny korowód, seniorów w strojach pełnych fantazji, a w rękach – twórczość, która przez cały rok powstawała w ich domach i pracowniach. Danuta Idzik, prezes Uniwersytetu Trzeciego Wieku w Biłgoraju, podkreślała: – Chcemy pokazać społeczności lokalnej, nad czym cały rok pracujemy. Zachęcamy mieszkańców, szczególnie seniorów, którzy często przebywają zbyt długo w domu, aby wyszli, spotkali się, zobaczyli, że w naszym mieście dzieje się coś dobrego – zaznaczyła. Te słowa najlepiej tłumaczą sens inicjatywy – przełamać samotność, dać przestrzeń do spotkania, do odkrycia na nowo, że bycie razem dodaje skrzydeł.

Podczas otwarcia wystawy rękodzieła można było zachwycić się misternymi pracami, w których kryło się nie tylko rzemiosło, ale i serce. Bogumiła Głowala, opiekunka artystycznych warsztatów, dzieliła się swoją refleksją: – Zawsze starałam się dopasować pomysły do zainteresowań koleżanek, aby praca była radością, a nie obowiązkiem. Chodzi o to, by to, co powstaje, dawało satysfakcję i było przydatne, związane z tradycją i świętami – powiedziała. Trudno o piękniejsze świadectwo tego, że w każdym wieku człowiek pragnie tworzyć, wnosić coś dobrego w świat, choćby przez maleńkie gesty – ozdobioną pisankę czy świąteczną choineczkę.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Seniorzy Biłgoraja dali przykład, że wspólnota nie ma granic wieku. Andrzej Miazga, przewodniczący Biłgorajskiej Rady Seniorów, mówił z uśmiechem: – Impreza na stałe weszła do kalendarza i to nas bardzo cieszy, że nie tylko młodzież, nie tylko ludzie w średnim wieku, ale i starsi potrafią się bawić i zrobić coś dobrego – tłumaczył. Jak echo wybrzmiewa tu prawda, że każda pora życia ma swoje piękno i że „jesień” może być równie barwna jak wiosna.

Nie zabrakło też wymiaru duchowego i kulturowego. W sobotnim korowodzie seniorzy zatrzymali się, by wziąć udział w Narodowym Czytaniu, recytując poezję Jana Kochanowskiego. To piękny znak – pokazać, że kultura i wiara mogą być źródłem siły dla wszystkich pokoleń. Świętowanie zakończyło się tańcem przy fontannie i koncertami zespołów seniorskich. Były „Belferki ZNP”, „Retrospekcje UTW”, „Złota Jesień” czy „Złoty Wiek”. Samo nazewnictwo tych grup mówi więcej niż niejeden felieton – bo starość złotem się mieni, jeśli potrafimy przeżywać ją we wspólnocie, w śpiewie, w radości i twórczo.

Biłgorajskie Dni Seniora stały się lekcją nie tylko dla uczestników, ale i dla nas wszystkich. Pokazały, że starość nie jest końcem, lecz szansą na odkrycie nowych pasji, na dzielenie się doświadczeniem i na dawanie świadectwa, że życie – od pierwszego do ostatniego dnia – jest darem. A dar ma sens tylko wtedy, gdy się nim dzielimy. Czy nie o tym mówi Ewangelia? Nie zapala się światła i nie stawia pod korcem, ale na świeczniku. Seniorzy Biłgoraja swoim światłem – mądrości, radości i życiowego doświadczenia – rozświetlili nasze miasto. Nam pozostaje to światło przyjąć i podziękować Bogu, że wciąż daje nam takich świadków.

2025-09-23 13:59

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

120 lat troski o edukację

Niedziela zamojsko-lubaczowska 49/2025, str. I

[ TEMATY ]

Biłgoraj

Hanna Pilarska

Wybitni pedagodzy uhonorowani nagrodami

Wybitni pedagodzy uhonorowani nagrodami

Są rocznice, które obchodzimy z przyzwyczajenia i takie, które obchodzimy z wdzięcznością. 120-lecie Związku Nauczycielstwa Polskiego należy bez wątpienia do tych drugich. Bo to nie tylko data w kalendarzu. To historia odwagi, historii pisanej kredą, ale także – nieraz – krwią. Historia ludzi, którzy w najtrudniejszych czasach nie pozwolili, by zgasło światło polskiej szkoły.

Na początku XX wieku próżno było szukać Polski na mapach Europy. Ale – jak przypominano podczas biłgorajskich obchodów – „istniała w sercach Polaków i w tajnych szkołach”. To tam, w chłopskich izbach, na strychach, w przydomowych komórkach, rozbrzmiewał szept polskich liter. Nauczyciele z Biłgoraja i okolic tworzyli ówczesne „uniwersytety wolności” – 469 tajnych kompletów, o których wspominał wiceprezes Grzegorz Bryła. Uczyli nie tylko czytać i pisać. Uczyli odwagi. Uczyli wiary w odzyskanie niepodległości. Uczyli, że polskość to zadanie. Kiedy dziś mówimy o 79. szkołach, setce nauczycieli i tysiącach uczniów w 1919 r., łatwo zapomnieć, że ten dorobek wyrósł z determinacji ludzi, którym nie dano prawa do własnego języka. Oni jednak to prawo sobie przywrócili – z odwagą, o której my, żyjący w świecie wolności, często nie mamy pojęcia.
CZYTAJ DALEJ

Odpowiedź na zło

2026-08-08 21:06

[ TEMATY ]

Zbigniew Strzałkowski

bł. o. Michał Tomaszek

bł o. Zbigniew Strzałkowski

Krzysztof Tadej

Kaplica w miejscu zamordowania męczenników

Kaplica w miejscu zamordowania męczenników

35 lat temu, 9 sierpnia 1991 r., w Pariacoto w Peru strzałami w tył głowy zostali zamordowani dwaj polscy zakonnicy: o. Michał Tomaszek i o. Zbigniew Strzałkowski. O tym tragicznym wydarzeniu opowiada o. Stanisław Olbrycht.

Krzysztof Tadej: Ojciec jest wyjątkowym świadkiem życia o. Michała Tomaszka i o. Zbigniewa Strzałkowskiego...
CZYTAJ DALEJ

Dzieci ze Strefy Gazy kandydatem do Pokojowej Nagrody Nobla?

2026-08-10 07:10

[ TEMATY ]

strefa gazy

Adobe Stock

„Przyznanie dzieciom z Gazy Pokojowej Nagrody Nobla oznaczałoby przywrócenie wartości słowu «pokój»” - podkreśla ojciec Ibrahim Faltas. Franciszkanin odpowiedzialny za szkoły w Kustodii Ziemi Świętej odniósł się w ten sposób do promowanej we Włoszech akcji, której celem jest zbieranie podpisów pod tą zbiorową kandydaturą.

Inicjatywę wspiera dziennik włoskiego episkopatu, przypominając, że najmłodsi pozostają pierwszymi ofiarami konfliktu w Strefie Gazy. „300 dzieci zabitych w ciągu 300 dni. Jedno dziennie od października 2025 r., w okresie, który miał być czasem zawieszenia walk. A jednak w Gazie dzieci wciąż umierają” - czytamy w „Avvenire”. Dziennik podkreśla, że ci, którzy na co dzień stawiają czoło niedożywieniu, chorobom wynikającym m.in. z picia brudnej wody i brakowi opieki medycznej, „wciąż czekają na koniec przemocy, który im obiecano”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję