Reklama

Aspekty

80 lat chóru Laudate Dominum

W 1945 r. ówczesny organista Dionizy Sidorowicz zorganizował chór parafialny przy kościele Podwyższenia Krzyża Świętego w Sulechowie. Tradycja muzyczna jest żywa i trwa tutaj już 80 lat!

Niedziela zielonogórsko-gorzowska 36/2025, str. IV

[ TEMATY ]

sulechów

Archiwum prywatne

Członkowie chóru Laudate Dominum z proboszczem ks. kan. Andrzejem Szkwarkiem i prowadzącym – Leszkiem Knoppem

Członkowie chóru Laudate Dominum z proboszczem  ks. kan. Andrzejem Szkwarkiem i prowadzącym – Leszkiem Knoppem

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Dziś nie ma już w gronie chórzystów osób, które śpiewały podczas pierwszego publicznego wystąpienia, które miało miejsce podczas uroczystości Bożego Ciała w 1946 r. Chór liczył wtedy około 40. osób. I obecnie nie brak osób, które śpiewają z zamiłowania, jednocześnie oddając chwałę Bogu. Wyraża to nazwa, którą chór przyjął w 2011 r.: Laudate Dominum („Chwalcie Pana”). Wtedy też wybrano prezesa, którym został Henryk Maciejak, a także skarbnika – Halinę Januszko.

Ciągłość mimo zmian

Reklama

Na przestrzeni lat zmieniali się dyrygenci i organiści, którzy akompaniowali do śpiewu chóru. Następcą założyciela Dionizego Sidorowicza był Józef Marszałek, który prowadził chór w latach 1947-58. Następnie byli to panowie: Miłko i Żerański. Przez wiele lat o kontynuację tradycji muzycznej przy parafii farnej w Sulechowie troszczył się Remigiusz Mrozkowiak, który był zarówno organistą, jak i dyrygentem w latach 1968-97. Po jego tragicznej śmierci na organach grali: Kamila Wiszniewska, Rafał Atroszczak, Ziemowit Brodzikowski, Benedykt Skrzypczak, Bogumiła Skrzypczak. Aby zachować wieloletnią tradycję śpiewu chóralnego w parafii po śmierci p. Mrozkowiaka, prowadzeniem chóru zajął się ówczesny proboszcz ks. prał. Antoni Mackiewicz. Był kapłanem niezwykle zasłużonym w dziedzinie troski o muzykę kościelną w diecezji. To on w 1979 r. z polecenia bp. Wilhelma Pluty założył Studium Organistowskie Diecezji Gorzowskiej, które początkowo miało siedzibę w Świebodzinie. Prowadził je przed ponad ćwierć wieku, do 2006 r. Przez wiele lat ksiądz prałat prowadził też zajęcia ze śpiewu i muzyki sakralnej w seminarium duchownym w Paradyżu.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Po ks. prał. Mackiewiczu obowiązki dyrygenta przejęła w 2003 r. Krystyna Bamber, a w 2008 r. – Leszek Knopp, który pełni tę funkcję do dziś. Ponadto, już od 25 lat jako organista parafii farnej jest też akompaniatorem chóru. Parafia Podwyższenia Krzyża Świętego od zakończenia II wojny światowej nie miała wielu proboszczów. To również sprzyja swoistej ciągłości i kontynuacji tradycji muzycznych. Obecny proboszcz ks. kan. Andrzej Szkwarek, który pełni ten urząd od 10. lat, jest dopiero czwartym z rzędu proboszczem parafii od 1945 r. Jego poprzednikami byli: ks. kan. Janusz Mikołajewicz (2010-15), ks. prał. Antoni Mackiewicz (1980-2010) i ks. prał. Michał Kaczmarek (1945-80).

Niech głos zabiorą chórzyści...

Obecnie chór liczy kilkanaście osób. W gronie śpiewających są zarówno osoby, które śpiewają od kilkudziesięciu lat, jak i te, które dopiero niedawno rozpoczęły przygodę z Laudate Dominum. Różne są też ich motywacje przystąpienia do chóru i różne doświadczenia muzyczne, ale tym, co łączy wszystkich, jest pragnienie śpiewu na chwałę Pana. Warto, aby przy okazji jubileuszu 80-lecia chóru głos zabrali ci, którzy obecnie go tworzą: – W chórze przy kościele Podwyższenia Krzyża Świętego w Sulechowie śpiewam od września 1980 r. To już 45 lat – mówi Wiesława Wiszniewska. – Od dziecka chciałam śpiewać w chórze kościelnym i to się spełniło – stwierdza.

Reklama

Staż 42 lat w Laudate Dominum ma Alicja Cupiał: – W chórze kościelnym w naszej parafii śpiewali moi rodzice. Oni przekazali mi miłość do muzyki kościelnej – wspomina. – Przychodzę na próby, aby potem wielbić Boga pieśnią na Mszy św. oraz podczas różnych uroczystości. Śpiewam Panu Bogu z wielką radością i uwielbieniem – dzieli się p. Cupiał.

Wśród wielu okazji, podczas których można usłyszeć Laudate Dominum z Sulechowa, są m.in.: przeglądy chórów, kolędowanie, przeglądy pieśni pasyjnej, lokalne uroczystości odpustowe, jubileusze, święta patriotyczne. Główną przestrzenią chóru jest jednak liturgia, wśród której pierwsze miejsce zajmuje Eucharystia: – Śpiewamy w niedzielę i święta, świadomi, że w ten sposób uwielbiamy Boga – mówi Helena Januszko, która do chóru należy od 40. lat. – Zawsze lubiłam śpiewać, dlatego nadal to czynię. Spotkania podczas prób, które odbywają się raz w tygodniu, sprawiają, że doświadczamy wielu pozytywnych przeżyć – podkreśla p. Januszko. W liturgię chór włącza się czynnie we wszystkie ważne święta i uroczystości. – W niedziele śpiewamy najczęściej podczas sumy, średnio 2, 3 razy w miesiącu – mówi Leszek Knopp. Na najważniejsze obchody w ciągu roku, jak Triduum Paschalne, Boże Ciało czy odpust parafialny chórzyści łączą siły ze scholą dorosłych. W corocznej Cecyliadzie pomagają też studenci Diecezjalnego Studium Muzyki Kościelnej (dawniej: Diecezjalne Studium Organistowskie).

Reklama

Dla niektórych członkostwo w chórze jest kolejnym ogniwem edukacji muzycznej. Dla Czesława Kurkowiaka śpiew kościelny jest pasją: – Czuję potrzebę śpiewania we wspólnocie ludzi, którzy też są pasjonatami śpiewu. Wszyscy razem śpiewamy na chwałę Pana – zaznacza. – Śpiew towarzyszy mi przez całe życie. W szkole podstawowej w Stęszewie śpiewałem solo, w duecie i w chórku szkolnym. W życiu dorosłym kilka lat śpiewałem w chórze przy parafii Trójcy Świętej w Stęszewie. W 1988 r. organista śp. Remigiusz Mrozkowiak zaprosił mnie do chóru parafialnego w Sulechowie, gdzie śpiewam tenorem – mówi pan Kurkowiak.

Chór to też więzi międzyludzkie

Dla niejednego pasja śpiewania i modlitwy muzyką łączy się z zawiązywaniem zażyłych relacji w gronie chórzystów. – Bardzo lubię spotykać się z pozostałymi chórzystami. Gdybym już nie mogła należeć do chóru, bardzo by mi tego brakowało – stwierdza Helena Mackiewicz, która w chórze parafialnym jest od 37. lat. – Bardzo lubię śpiewać. Pan Bóg obdarzył mnie dosyć dobrym głosem, dlatego uważam, że powinnam śpiewać na chwałę Panu – dodaje.

Reklama

W Laudate Dominum są też osoby o krótkim stażu. Dla nich chór jest z jednej strony przestrzenią doskonalenia umiejętności muzycznych, a z drugiej jest twórczym sposobem spędzenia wolnego czasu. Irena Ziółek jest w chórze od 2019 r.: – To stosunkowo niedługo w porównaniu do innych, którzy zaliczyli tu całe dekady, ale mogę powiedzieć, że bardzo mi się podoba. Zawsze lubiłam śpiewać i to jest to – podkreśla. – Podoba mi się sposób prowadzenia chóru przez p. Leszka, który wie, o co mu chodzi. Panuje dobra atmosfera i zawsze czekam na koniec wakacji, kiedy chór wznowi pełną działalność – mówi Irena Ziółek. Podobny staż ma Anett Lura, dla której obecność w zespole jest odskocznią od prozy życia: – Lubię być częścią tej grupy, która uwielbia muzykę i śpiew. Wiadomo nie od dziś, że muzyka łączy pokolenia i serca wrażliwych osób. A więc jestem we właściwym miejscu z wyjątkowymi ludźmi – podkreśla p. Lura. Zupełnie rodzinnie czuje się we wspólnocie chórzystów Jan Marciniak. W Laudate Dominum śpiewa od niedawna, od 2020 r. – Zostałem przyjęty przez chórzystów i szefa bardzo serdecznie, a wręcz rodzinnie. Dzięki temu nie było za dużej tremy. Choć w porównaniu z innymi, stażowo jestem małolatem, to myślę, że wszystko przede mną – dzieli się p. Jan. – Lubię muzykę kościelną. Dużo radości i spełnienia daje mi śpiewanie na chwałę Pana Boga – zaznacza.

Śpiew w liturgii nie jest dodatkiem

Jedną z osób o najkrótszym stażu przynależności, a zarazem jedną z najmłodszych osób jest Emilia Tomczak: – Jestem w chórze około półtora roku, chociaż wcześniej, zanim jeszcze regularnie przynależałam do Laudate Dominum, czasami okazjonalnie wspomagałam w śpiewie – mówi p. Tomczak. – Moją pierwszą motywacją przystąpienia do chóru było czynne uczestniczenie w liturgii i pomoc ludziom w modlitwie. Chciałam, aby ci, którzy są w kościele i którzy uczestniczą we Mszy św., mogli przeżywać ją lepiej. A to dzięki temu, że pięknie przygotowana liturgia pomaga w modlitwie – stwierdza Emilia. Dla niej również ważne miejsce zajmuje, podobnie jak u innych chórzystów, budowanie więzi: – Myślę, że ważne jest dla mnie bycie z ludźmi i poznawanie nowych osób poza środowiskiem mojej pracy. Istotne jest też odrywanie się od pracy zawodowej. Lubię mieć poczucie wspólnoty oraz integracji z innymi ludźmi – dzieli się. Nie można też pominąć wartości, które chór wnosi w lokalną społeczność.

Wiadomo, że muzyka wywiera duży wpływ na sferę wewnętrzną człowieka. Tym bardziej muzyka kościelna, której treścią jest relacja między Panem Bogiem i człowiekiem, między wspólnotą Kościoła a jej Pasterzem. Dzięki temu, że śpiew ludzki i harmonia poszczególnych głosów poruszają wnętrze, muzyka kościelna może odegrać szczególną rolę w ewangelizacji. Nieraz wysłuchanie pięknie przygotowanego utworu o bogatej treści duchowej inspiruje ku świętości. Ponadto śpiew jako fakt społeczny, od wieków zbliża ludzi, usuwa dzielące ich bariery, ośmiela i ułatwia zbudować wspólnotę. – Cieszę się, że mogę właśnie swoim głosem wzmacniać to, co dobre. Jako chór również mamy poczucie radości czy satysfakcji, kiedy uda nam się coś dobrego wykonać albo sumiennie przygotować nowy utwór na daną uroczystość. To po ludzku jest również ważne – stwierdza Emilia Tomczak.

Na jubileusz 80-lecia życzymy chórzystom nowych osób w ich gronie i kontynuacji pięknej tradycji muzycznej!

2025-09-02 08:24

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Chcą tchnąć nadzieję

2025-12-17 08:26

Niedziela zielonogórsko-gorzowska 52/2025, str. VI

[ TEMATY ]

sulechów

Archiwum zespołu

Zespół zaprasza na koncert 24 stycznia o godz. 19 do kościoła św. Stanisława Kostki w Sulechowie

Zespół zaprasza na koncert 24 stycznia o godz. 19 do kościoła św. Stanisława Kostki w Sulechowie

Ostatnie 5 lat to czas nauki, poznawania się i przede wszystkim wspólnego chwalenia i uwielbiania Boga. Cieszymy się, że możemy świętować nasz pierwszy mały, okrągły jubileusz – mówią członkowie zespołu muzycznego Soli Deo z Sulechowa.

Zespół powstał w styczniu 2021 r. z inicjatywy ks. Dariusza Korolika, ówczesnego wikariusza parafii oraz przy olbrzymim wsparciu ówczesnego proboszcza ks. Józefa Tomiaka. – Początkowo nie mieliśmy nazwy. Jednak z biegiem czasu wybraliśmy nazwę Soli Deo, czyli „Jedynemu Bogu”. Wiedzieliśmy już, jaki kierunek chcemy obrać i w jakim miejscu posługiwać. Każdy z nas był i jest głęboko przekonany, że swój udział i posługę w zespole chce oddać Bogu – mówi dyrygent i prowadzący zespół Jakub Jaskuła. Zespół składa się z chóru liczącego 20 osób. W dużej mierze to mieszkańcy Sulechowa i okolic, jednak na większe wydarzenia często zapraszają profesjonalnych muzyków, którzy z racji na wielokrotne, wspólne przedsięwzięcia, stali się już częścią zespołu. Członkowie podkreślają, że posługa daje im wiele satysfkacji, ale nie tylko, bo zespół tworzy prawdziwą wspólnotę. – Zawiązaliśmy piękne przyjaźnie. Wspieramy się wzajemnie i zawsze możemy na siebie liczyć. Cotygodniowe próby sprawiają, że jesteśmy rodziną, która poprzez muzykę i śpiew pokazuje innym, że Bóg jest miłosierny, a nasze ludzkie życie – piękne, mimo wielu trudności – podkreślają muzycy. Zespół wykonuje muzykę religijną, bardziej współczesną. Choć doceniają klasykę i tradycję, to jednak czują, że dziś ludzie potrzebują radosnych brzmień niosących nadzieję w tych trudnych czasach. – Posługujemy przy parafii św. Stanisława Kostki w Sulechowie, śpiewamy na uroczystych Mszach św., a także aktywnie uczestniczymy śpiewem w parafialnej agapie odpustowej. Co roku bierzemy udział w Warsztatach Muzycznych, które współorganizujemy. Naszym największym wydarzeniem każdego roku jest koncert świąteczny i wspólne kolędowanie – mówi Jakub Jaskuła. W tym roku zespół obchodzi swój mały jubileusz, a jednym z jego elementów jest koncert jubileuszowy pt.: „Jesteśmy piękni, Twoim pięknem, Panie”. – Mamy zamiar poprzez to wydarzenie tchnąć w ludzi nadzieję na lepsze jutro, a także sprawić, aby każdy nauczył się dostrzegać radość w codzienności. Zagramy i zaśpiewamy tradycyjne, polskie kolędy, a także utwory uwielbieniowe, bo chcemy oddać Bogu chwałę za minione 5 lat – podkreślają muzycy. – Na koncert zapraszamy wszystkich: tych, którzy są blisko Boga, tych, którzy Go szukają, a także tych, którym wydaje się, że Go nie ma. Czasami dobra muzyka i piękne dźwięki potrafią otworzyć oczy ludzi. Chcemy pokazać, że muzyka religijna jest niesamowita i potrafi dźwignąć każdego, nawet w najtrudniejszym momencie. Jedyne, co trzeba zrobić, to otworzyć uszy, aby Pan Bóg nauczył nas słuchać.
CZYTAJ DALEJ

Papieska Akademia Kościelna ma 325 lat – jutro sympozjum w Watykanie

2026-01-16 17:44

[ TEMATY ]

Watykan

jubileusz

Papieska Akademia Kościelna

Vatican Media

„Budowanie mostów pokoju i sprawiedliwości, odbudowywanie autentycznych więzi i promowanie cywilizacji opartej na miłości i poszanowaniu godności każdego człowieka” - tymi słowami abp Salvatore Pennacchio, przewodniczący Papieskiej Akademii Kościelnej streszcza misję i działalność dyplomatyczną Stolicy Apostolskiej w obliczu nowych i rozlicznych wyzwań współczesnego świata. Będą one tematem jutrzejszego sympozjum, jakie odbędzie się w Pałacu Apostolskim w Watykanie z okazji 325. rocznicy tej uczelni, która przygotowuje papieskich dyplomatów. „Lectio magistralis” (uroczysty inauguracyjny wykład mistrzowski) wygłosi wielki kanclerz Akademii, kard. Pietro Parolin, sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej.

„Służba dyplomatyczna Stolicy Apostolskiej jest służbą komunii, która czerpie siłę z Chrystusa i Ewangelii i wyraża się w konkretnej bliskości, uważnym słuchaniu i stałym dialogu” - wyjaśnił abp Penacchio w rozmowie z mediami watykańskimi. Zaznaczył, że „dziś, w świecie naznaczonym konfliktami, zmianami geopolitycznymi, kulturowymi i środowiskowymi, dyplomacja watykańska jest wezwana do codziennego radzenia sobie z coraz bardziej zglobalizowaną i wzajemnie powiązaną rzeczywistością”.
CZYTAJ DALEJ

XXIX Dzień Judaizmu w Kościele katolickim

2026-01-16 23:22

Biuro Prasowe AK

- Lud Boga sięga o wiele dalej niż sięga ludzki wzrok albo wyobrażenia. Lud Boga sięga dalej, bo w Bogu jest niesłychana pasja gromadzenia ludzi, zbierania ich – mówił kard. Grzegorz Ryś w Płocku podczas obchodów XXIX Dnia Judaizmu w Kościele katolickim w Polsce. Metropolita krakowski jest przewodniczącym Komitetu ds. Dialogu z Judaizmem przy Konferencji Episkopatu Polski.

Obchody XXIX Dnia Judaizmu w Kościele katolickim w Polsce obchodzono w tym roku pod hasłem „Twój lud będzie moim ludem, a Twój Bóg – moim Bogiem” (Rt 1,16) zainaugurowany w Muzeum Żydów Mazowieckich w Płocku przy ul. Kwiatka 7.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję