Reklama

Niedziela Wrocławska

Przestrzeń miłości

Tutaj, gdy człowiek cierpi, nie jest samotny. Gdy umiera, nie jest porzucony.

Niedziela wrocławska 20/2025, str. VI

[ TEMATY ]

Wrocław

Magdalena Lewandowska/Niedziela

Osoby wyróżnione podczas jubileuszowej uroczystości

Osoby wyróżnione podczas jubileuszowej uroczystości

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wrocławskie Hospicjum Bonifratrów – znak nadziei na Szlaku Miłosierdzia – obchodzi jubileusz 25-lecia. Punktem kulminacyjnym jubileuszowego świętowania było oficjalne otwarcie i ponowne poświęcenie placówki po gruntownej modernizacji.

Uroczystość rozpoczęła się Mszą św. z udziałem braci bonifratrów, pacjentów, personelu medycznego, wolontariuszy i przyjaciół hospicjum, której przewodniczył ks. Janusz Gorczyca.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

– Każde ludzkie życie, od poczęcia aż do naturalnej śmierci, ma absolutnie bezcenną wartość. W świecie, w którym coraz częściej ocenia się człowieka przez pryzmat jego użyteczności, wydajności, jesteśmy wezwani do tego, aby patrzeć na ludzi oczyma Ewangelii, oczyma miłosierdzia. Wrocławskie Hospicjum Bonifratrów wspaniale to zadanie realizuje – mówił w homilii ks. Gorczyca. – Tutaj, gdy człowiek cierpi, nie jest samotny. Gdy umiera, nie jest porzucony. Opieka hospicyjna uczy nas, że nawet w ostatnich chwilach życia, człowiek zasługuje na czułość, troskę, obecność drugiej osoby – dodał.

Reklama

Kapłan podkreślił, że hospicjum to nie tylko miejsce medycznej pomocy, ale także przestrzeń miłości. Nie sposób pominąć tych, którzy na co dzień niosą podopiecznym ulgę, pomoc i swoje serce. Ich praca wykracza absolutnie poza zawód, jest to szczególne powołanie do miłości i służby. – Każdego dnia stajecie na pierwszej linii frontu, aby towarzyszyć pacjentom w ich cierpieniu, ofiarując im siebie. Wsparcie w trudnych chwilach, słuchanie ich opowieści, dzielenie się własnymi radościami i smutkami – to wszystko sprawia, że pacjenci mogą poczuć się godnie, poczuć się szanowani nawet w obliczu zbliżającego się końca życia. Wartość waszej pracy to nie tylko medycyna i technika, ale przede wszystkim obecność. To ręka, która trzyma dłoń chorego, spojrzenie, które mówi „Nie jesteś sam” – wskazywał ks. Gorczyca i dodał: – Jesteście bardzo potrzebni współczesnemu społeczeństwu, ponieważ uczycie nas pokory wobec życia i realnego spojrzenia na śmierć, na przemijanie.

Hospicjum św. Jana Bożego powstało 25 lat temu dzięki determinacji i zaangażowaniu wspólnoty wrocławskiego Konwentu Bonifratrów oraz ofiarności wrocławian. Stanowiło odpowiedź na rosnące potrzeby opieki nad osobami terminalnie chorymi we Wrocławiu i regionie. Przez ćwierć wieku stało się miejscem, w którym chorzy znajdują nie tylko profesjonalną opiekę medyczną, ale przede wszystkim pełną empatii obecność, zrozumienie i duchowe wsparcie.

Brat Franciszek Salezy Chmiel, prowincjał polskich bonifratrów, przypomniał podczas uroczystości dzieje wrocławskiej placówki, która była swoistym wotum na Wielki Jubileusz Roku 2000. – W obliczu cierpienia i przemijania tu dokonuje się coś najważniejszego: spotkanie z drugim człowiekiem – podkreślał prezes Bonifraterskiego Centrum Medycznego Jacek Graliński. Zaznaczył, że rocznie do hospicjum stacjonarnego przyjmowanych jest ok. 200 pacjentów, a w ramach Bonifraterskiego Centrum Medycznego 3 tys. osób jest objętych opieką hospicjum domowego.

W odnowionej siedzibie hospicjum przy ul. Poświęckiej swój dom znalazł nowy wrocławski Krasnal Bonifraterek. Jego statuetka została także wręczona osobom wyróżnionym za wkład w budowę i funkcjonowanie tego wyjątkowego miejsca.

2025-05-13 14:09

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Brat Alois we Wrocławiu: tak jak Jezus przekraczajmy granice

[ TEMATY ]

Taize

Wrocław

wikipedia.org

Do troski o cierpiących, upokarzanych, opuszczonych, chorych, cudzoziemców i bezrobotnych zachęcił dziś we Wrocławiu przeor Wspólnoty z Taizé brat Alois. Podczas Mszy św. dla uczestników Europejskiego Spotkania Młodych duchowny zaapelował: tak jak Jezus przekraczajmy granice. We wrocławskim spotkaniu uczestniczy 15 tys. młodych z całej Europy i innych kontynentów.

„Zawsze pragniemy pamiętać, że w swej ogromnej różnorodności tworzymy jedno ciało, tę wielką komunię Kościoła” – powiedział Brat Alois podczas Mszy św. w kościele św. Katarzyny we Wrocławiu. Eucharystii przewodniczył brat Marek, polski duchowny należący do Wspólnoty z Taizé.
CZYTAJ DALEJ

Wspomnienie bł. Bernardyny Jabłońskiej - duchowej córki św. Brata Alberta

pl.wikipedia.org

Prawdziwym przełomem w życiu bł. Bernardyny okazało się spotkanie z Bratem Albertem. „Tęskniła do życia w kontemplacji i Pan wypełnił jej pragnienie w sposób, którego się nie spodziewała, bo jej życie upłynęło na ciężkiej pracy wśród bezdomnych, zranionych przez życie, nędzarzy. To w nich odkrywała twarz umiłowanego Nauczyciela i z miłości do Niego pragnęła dawać, wiecznie dawać” - mówił o bł. Bernardynie bp Damian Muskus.

Według niego, jej życie i posługa najsłabszym są świadectwem, że wielkie dzieła miłości rodzą się „z patrzenia na Jezusa, z nieustannego bycia z Nim, słuchania Go i uczenia się Jego stylu”. Stwierdził, że siostry albertynki „w cichości zmieniają świat, zaprowadzając w jego najciemniejszych zakamarkach ewangeliczne reguły dobra, miłości i całkowitego oddania Jezusowi”.
CZYTAJ DALEJ

Biskup, którego słuchała Ameryka

2026-09-23 07:01

[ TEMATY ]

Abp Fulton J. Sheen

Abp Fulton John Sheen

pl.wikipedia.org

Abp Fulton Sheen

Abp Fulton Sheen

Miliony Amerykanów siadały wieczorem przed telewizorami, by obejrzeć nie komika, aktora czy gwiazdę muzyki, lecz katolickiego biskupa, a już wkrótce błogosławionego. Kim był abp Fulton Sheen?

Lata pięćdziesiąte XX wieku to moment, gdy srebrny ekran zaczął kształtować amerykańskie społeczeństwo. Telewizja nie była już tylko nowinką techniczną. Wpływała na sposób myślenia o rodzinie, polityce, wychowaniu i codziennym życiu. W najlepszym czasie antenowym dominowała rozrywka – starannie przygotowane widowiska, seriale i programy z udziałem największych gwiazd. I właśnie wtedy do studia wszedł katolicki biskup. Nie próbował nikogo zabawiać. Zamiast scenografii miał tablicę, po której kreślił proste rysunki. Nie unikał tematów trudnych. Potrafił ganić kapitalistów za chciwość, ostrzegać przed komunizmem, przypominać o odpowiedzialności wobec Boga i rodziny. Modlił się także za Hitlera i Stalina, przekonany, że chrześcijańska miłość nie kończy się tam, gdzie zaczyna się nienawiść. Dlaczego miliony Amerykanów pokochało abp. Sheena? Co sprawiło, że katolicki duchowny stał się popularniejszy niż komicy złotej ery telewizji?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję