Reklama

Niedziela Świdnicka

Zaproszenie do miłości

W dniu, gdy Kościół rozważał „fiat” Maryi i tajemnicę Wcielenia, wspólnota parafii Królowej Różańca Świętego w Dzierżoniowie wypowiedziała swoje „tak” – przyjmując relikwie błogosławionej Rodziny Ulmów.

Niedziela świdnicka 14/2025, str. IV

[ TEMATY ]

Dzierżoniów

Ks. Mirosław Benedyk/Niedziela

Parafianie z obrazem i relikwiami błogosławionej Rodziny Ulmów

Parafianie z obrazem i relikwiami błogosławionej Rodziny Ulmów

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wydarzenie, które odbyło się 25 marca, w uroczystość Zwiastowania Pańskiego, stało się mocnym świadectwem wiary, jedności i duchowej mocy rodzinnego Kościoła. Tego dnia liturgii przewodniczył bp Marek Mendyk, który również udzielił miejscowej młodzieży sakramentu bierzmowania. Do tego dnia parafia przygotowywała się przez rekolekcje prowadzone przez ks. Piotra Czarnieckiego – kapłana diecezji przemyskiej – tej samej, z której pochodzi błogosławiona rodzina z Markowej.

Bezwarunkowe „tak”

– Dziś wobec pasterza naszej diecezji przyjmujemy relikwie błogosławionej Rodziny Ulmów oraz ich wizerunek – znak obecności wiary, nadziei i miłości, które są drogą do świętości – powiedział proboszcz parafii ks. prał. Zygmunt Kokoszka, którego staraniem relikwie męczenników trafiły do Dzierżoniowa.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Relikwie zostały wniesione do świątyni przez rodzinę, która uczestniczyła w beatyfikacji Samarytan z Markowej. – Niech ich obecność stanie się źródłem umocnienia w wierze, światłem nadziei i zaproszeniem do miłości – podkreślił ks. Czarniecki, prosząc biskupa o poświęcenie nowego relikwiarza i przekazanie dekretu autentyczności cząstek ciał błogosławionych. Parafia otrzymała również dwa obrazy Rodziny Ulmów – jeden pozostanie w kościele, drugi będzie peregrynował po domach parafian, niosąc pokój, modlitwę i pojednanie.

Duch Święty to prezent

Reklama

Ks. Piotr Czarniecki przypomniał, że świętość nie jest zarezerwowana dla wybranych, lecz jest powołaniem każdego człowieka od momentu chrztu. – Wiara, nadzieja i miłość – to nie abstrakcyjne pojęcia, ale konkretna codzienność życia rodzinnego. Ulmowie kochali Boga, siebie nawzajem i swoich bliźnich, aż po męczeństwo. Stali się świadkami Ewangelii życia – mówił.

Zwracając się do młodzieży, nie owijał w bawełnę: – Jeśli chcecie przyjąć Ducha Świętego, to nie przyjmujcie Go na pokaz. Bierzmowanie nie jest po to, żeby zaliczyć etap, ale po to, żeby Duch Święty umocnił was do życia świętością. Prezentów się nie odstawia na bok. Duch Święty to prezent. Rozpakuj go, ciesz się nim i pozwól, żeby cię prowadził – zachęcał.

Ks. Piotr zaprosił także wiernych do stworzenia rodzinnych róż różańcowych poświęconych błogosławionym, aby modlitwa różańcowa objęła wszystkich – rodziców, dzieci, dziadków. – Z takiej modlitwy może narodzić się ognisko prawdziwej miłości – przekonywał.

Znak dla naszych czasów

Wierni licznie zgromadzeni w świątyni modlili się za wstawiennictwem błogosławionej Rodziny Ulmów o jedność i świętość swoich rodzin. Biskup świdnicki zwrócił uwagę, że obecność rodziny Ulmów w parafii będzie zachętą do życia miłością odważną i wierną, także w trudnych okolicznościach – jako drogą prowadzącą do świętości w codzienności. Przypomnijmy, że rodzina Ulmów ukrywała Żydów, za co została rozstrzelana przez Niemców 24 marca 1944 roku. W ten sposób oddali życie za miłość do bliźniego.

Na terenie diecezji świdnickiej relikwie błogosławionej Rodziny Ulmów znajdują się w kościołach parafialnych w Braszowicach, Głuszycy Górnej, Jedlinie-Zdroju oraz w parafii Zmartwychwstania Pańskiego w Wałbrzychu.

2025-04-01 17:21

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dzierżoniów. Niezwykły koncert misjonarza

[ TEMATY ]

Dzierżoniów

Zygmunt Romanowski

archiwum prywatne

Zygmunt Romanowski podczas wizyty w Dzierżoniowie

Zygmunt Romanowski podczas wizyty w Dzierżoniowie

Do parafii Św. Jerzego zawitał świecki misjonarz i ambasador miłości Bożej - Zygmunt Romanowski.

Porzucony, w dzieciństwie przeszedł bardzo ciężką chorobę, która spowodowała paraliż rąk i nóg. Jego życie było bardzo poważnie zagrożone. W niewytłumaczalny sposób wyszedł ze śmiertelnej choroby, jednak pozostawał przez dłuższy czas niemową. Przebywając w ośrodku prowadzonym przez siostry zakonne, odzyskał mowę mając 7 lat. Jego pierwsze wypowiedziane słowa były słowami modlitwy.
CZYTAJ DALEJ

Zielona Góra: W wypadku balonu zginęła mistrzyni Polski

2026-03-09 13:57

[ TEMATY ]

Zielona Góra

PAP/Lech Muszyński

W wypadku balonu, do którego doszło w Zielonej Górze zginęła pilotka Aeroklubu Ziemi Lubuskiej Jagoda Gancarek. W ub. roku zdobyła ona tytuł mistrzyni Polski na XI Balonowych Mistrzostwach Kobiet w Nałęczowie – poinformowała rzeczniczka Aeroklub Ziemi Lubuskiej Katarzyna Mayer-Bzowa. Okoliczności wypadku wyjaśnia prokuratura.

„Jagoda realizowała swoje pasje jako instruktorka samolotowa. Latała też jako pilota samolotów przeciwpożarowych. Miała duże doświadczenie lotnicze i tym doświadczeniem dzieliła się z innymi (...) Będziemy ją pamiętać za pasję i serdeczność, a przede wszystkim za szeroki uśmiech i miłość do latania. Jej zaangażowanie i lotniczy entuzjazm napędzał również nasze działania. Myślami jesteśmy z jej rodziną, przyjaciółmi oraz wszystkimi członkami Aeroklubu Ziemi Lubuskiej” - napisała rzeczniczka.
CZYTAJ DALEJ

Ból Papieża z powodu śmierci dzieci i wszystkich ofiar na Bliskim Wschodzie

2026-03-09 21:47

[ TEMATY ]

Leon XIV

Vatican Media

Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej, za pośrednictwem swojego kanału na Telegramie, informuje, że Leon XIV modli się o zakończenie wszelkich działań wojennych w regionach Bliskiego Wschodu. Papież wspomina także o „licznych niewinnych ofiarach, wśród nich wielu dzieciach”, które zginęły w bombardowaniach, oraz „o tych, którzy spieszyli im z pomocą”, jak ojciec Pierre El-Rahi – maronicki kapłan, który zmarł dziś w wyniku ataku w Libanie.

Podziel się cytatem Maronicki kapłan Pierre El-Rahi zmarł dziś po południu w Qlaya po ataku, który uderzył w dom znajdujący się w okolicy jego parafii w górach, raniąc jednego z parafian. Jak opowiedział mediom watykańskim franciszkanin ojciec Toufic Bou Merhi, ojciec Pierre pobiegł wraz z kilkudziesięcioma młodymi ludźmi, by pomóc rannemu parafianinowi. W tym momencie nastąpiło kolejne bombardowanie tego samego domu i proboszcz został ranny. Przewieziony do pobliskiego szpitala, zmarł niemal przy samych jego drzwiach szpitala. Miał zaledwie 50 lat - informuje Vatican News.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję