Reklama

Kościół

Mikołaj wybrał Bari

W kolejce przykościelnego sklepiku mieszają się języki, a ich proporcje zależne są od tego, skąd właśnie przybyły autokary i skąd przybiły promy. W ogonku po mannę św. Mikołaja zgodnie stoją pielgrzymi ze Wschodu i z Zachodu.

Niedziela Ogólnopolska 49/2024, str. 58-59

[ TEMATY ]

św. Mikołaj

Bari

Alicja Przepiórkiewicz

Wnętrze bazyliki San Nicola pełne jest dzieł sztuki i osobliwości

Wnętrze bazyliki San Nicola pełne jest dzieł sztuki i osobliwości

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Zdaje się, że portowe miasto Bari, stolica Apulii, leży na ekumenicznym szlaku. Wystarczy przejść się jego ulicami bądź stanąć przed bazyliką di San Nicola, by usłyszeć kakofonię języków. Włoski miesza się z polskim, rosyjskim i greckim. Czy pielgrzymi z Grecji pamiętają, że miasto zostało założone przez Greków? To oni są autorami jego pierwszej prosperity. Po przejściu w ręce Rzymian zostało jeszcze znacznie rozbudowane. W IV wieku Barium, w którym istniała już siedziba biskupstwa, znalazło się pod panowaniem Bizancjum. Między XI a XIII wiekiem było punktem zbornym rycerzy chrześcijańskich udających się na krucjaty. W XI wieku stało się także celem pielgrzymek, a to za sprawą sprowadzenia szczątków św. Mikołaja.

Reklama

Choć w plątaninie średniowiecznych uliczek starego miasta Bari nietrudno się zgubić, w końcu znajdzie się drogę do San Nicola. Co ciekawe, plątanina ulic w przeszłości miała chronić mieszkańców przed wichurami nadciągającymi od morza, ale też utrudniać orientację ewentualnym najeźdźcom. Na nic zdaje się to dzisiaj – Bari, zwłaszcza w sezonie letnim, przeżywa prawdziwy najazd pielgrzymów i turystów, którzy z upodobaniem „gubią się” w uliczkach miasta i z ciekawością zaglądają w okna białych domów oraz pełne uroku podwórka. Bari warte jest „pobłądzenia” choćby po to, by się przekonać o życzliwości jego mieszkańców i odnaleźć katedrę San Sabino, siedzibę pierwotnego patrona miasta, którego św. Mikołaj „zdetronizował”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Droga do Apulii

Według jednego z podań, św. Mikołaj sam wybrał Bari na miejsce swojego wiecznego spoczynku, gdy przybył do miasta podczas którejś z podróży. Jego szczątki trafiły jednak do Bari dopiero 700 lat po śmierci, która nastąpiła 6 grudnia między 345 a 352 r. Święty biskup zmarł bowiem w Myrze (dzisiejsze Demre w Turcji). Gdy w 1087 r. Myra wpadła w ręce Turków, przebywający tam wówczas kupcy z Bari postanowili wywieźć ciało świętego w trosce o to, by nie zostało zbezczeszczone przez muzułmanów. Po uzyskaniu zgody zarządcy Myry 20 kwietnia 1087 r. ciało św. Mikołaja załadowane zostało na statek i po kilkunastu dniach morskiej podróży, 9 maja, zniesione z pokładu w porcie Bari. Godne miejsce spoczynku święty znalazł w krypcie powstałej na ruinach pałacu gubernatora bizantyjskiego, nad którą wkrótce wzniesiono bazylikę ku czci św. Mikołaja. Świątynia, której budowę ukończono w 1089 r., jest jedną z nielicznych średniowiecznych budowli, które przetrwały do naszych czasów w niemal niezmienionym stanie.

Miejsce kultu

Reklama

Bazylika znajduje się w samym centrum starej części Bari. Gdy zmierza się do niej od strony nadmorskiej – Lungomare Imperatore Augusto – podąża się wzdłuż murów jej nawy. Pierwsze, co się spostrzega, to usytuowany na placu kamienny posąg św. Mikołaja i znajdujący się opodal kościół di San Gregorio. Dopiero gdy podąża się za wzrokiem świętego, spostrzega się w pełnej okazałości dedykowaną mu bazylikę. Potężna i surowa, z masywnymi wieżami po obu stronach fasady, przypomina bardziej twierdzę niż świątynię. Trzynawowe wnętrze kryje wiele osobliwości i zabytków. Najważniejszymi z nich są XII-wieczny baldachim nad ołtarzem – jeden z najpiękniejszych we Włoszech, XI-wieczny tron biskupa Eliasza – z misternymi ażurowymi podłokietnikami oraz ołtarz św. Mikołaja – w całości wykuty w srebrze. W bazylice można odnaleźć również marmurowy grobowiec królowej Bony Sforzy, żony Zygmunta I Starego, który usytuowany jest tuż za tronem biskupa Eliasza. Grobowiec ze szczątkami św. Mikołaja kryje natomiast podzielona dwudziestoma sześcioma kolumnami na trzy nawy krypta.

W 1098 r. w bazylice w Bari odbył się synod biskupów Zachodu i Wschodu, w którym wzięło udział ponad 180 hierarchów obu obrządków. Jego celem było połączenie Kościoła rzymskiego z Kościołem bizantyjskim, ale niestety, tego celu nie udało się osiągnąć. Namiastką tego zjednoczenia pozostał wspólny kult św. Mikołaja, m.in. świętowanie przez oba obrządki translacji relikwii.

Morskie eskapady

Reklama

Wspomnienie translacji świętowane jest w Bari w sposób szczególny 9 maja – na pamiątkę dnia, gdy ciało św. Mikołaja przybiło do portu w Bari. Uroczystości trwają jednak niemalże przez miesiąc. Rozpoczynają się pod koniec kwietnia, a w dni poprzedzające właściwe święto odbywają się nabożeństwa i procesje. Liczne rzesze pielgrzymów przybywają do Bari 7 maja. Po uroczystej Mszy św. ulicami miasta przechodzi barwny korowód uczestników przebranych w historyczne stroje. 8 maja w procesji figura św. Mikołaja niesiona jest na ramionach wiernych do portu. Tam, po udzieleniu przez kapłanów błogosławieństwa morzu, figurę umieszcza się na specjalnie przygotowanym ołtarzu między dwiema łodziami. Rybacy płyną nimi na wcześniej ustalone miejsce, po czym zostawiają je wraz z figurą, a wierni, często podpływając do figury na łodziach i kutrach, przez cały dzień modlą się do św. Mikołaja. Wieczorem figura wraca do portu, a stamtąd, wśród wybuchów sztucznych ogni – do bazyliki. Świętowanie łacinników kończy się 9 maja niezwykle uroczystą Mszą św., uroczystości trwają jednak nadal – aż do 22 maja (9 maja według kalendarza prawosławnego), kiedy to Bari przeżywa napływ pielgrzymów obrządku wschodniego.

Kolumna i panny

Mieszkańcy Bari uroczyście świętują również dzień narodzin Mikołaja dla nieba. 6 grudnia w bazylice przez cały dzień odprawiane są nabożeństwa ku czci świętego, jednak to, co najbardziej zwraca uwagę, to fakt, że tego dnia od wczesnego ranka pod bazyliką di San Nicola gromadzą się młode kobiety, które niecierpliwie, skracając sobie czas oczekiwania pogaduszkami, czekają na jej otwarcie. Według miejscowego starego zwyczaju, ta panna, która 6 grudnia trzy razy okrąży jedną z kolumn w krypcie bazyliki, w ciągu roku wyjdzie za mąż. Liczba okrążeń nie jest przypadkowa, nawiązuje bowiem do legendy głoszącej, jak święty pomógł trzem siostrom, z których ich własny ojciec, nie mając pieniędzy na posag, chciał uczynić prostytutki. Święty Mikołaj miał potajemnie przekazać każdej z kobiet worek złota, by uratować je od hańby i umożliwić im zamążpójście. W Bari widać zatem siłę tradycji.

Uzdrawiająca manna

A jeśli mowa o tradycji, wciąż żywe są opowieści o dobroci św. Mikołaja, która nie skończyła się wraz z jego życiem, a w Bari pielgrzymi mogą się o tym przekonać. Po śmierci z ciała Mikołaja zaczęła wypływać manna – pięknie pachnąca substancja o leczniczych właściwościach. Legendy głoszą, że urna z ciałem św. Mikołaja jeszcze w Myrze była pełna tej manny. Po przeniesieniu relikwii do Bari zjawisko nie ustało. Nad tym trudnym do wytłumaczenia fenomenem prowadzono wiele badań, w wyniku których m.in. wykluczono możliwość przedostawania się wody z zewnątrz. Perłowy płyn wydobywający się z kości świętego jest relikwią, a od 1980 r. podczas dorocznej Mszy św. w święto przeniesienia relikwii, 9 maja, rektor bazyliki w obecności arcybiskupa Bari przez otwór w sarkofagu specjalną chochlą pobiera ok. trzech szklanek tej manny. Wierni błogosławieni są przez biskupa ampułką zawierającą drogocenny płyn. Relikwię w maleńkiej ampułce mogą również zabrać pielgrzymi – stanowi ją niewielka ilość cudownej substancji rozpuszczonej w wodzie święconej, która stosowana jest z wiarą jako napój lub do pokropienia chorych części ciała. W długiej kolejce po mannę św. Mikołaja w przykościelnym sklepiku zgodnie stoją katoliccy księża i brodaci wschodni duchowni, pątniczki z Zachodu i wierne prawosławne w nieodłącznych chustkach na głowach. W końcu to wspólny święty – patron pojednania Wschodu i Zachodu.

2024-12-03 13:48

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dzielmy się dobrem

Niedziela lubelska 48/2019, str. 1

[ TEMATY ]

Lublin

św. Mikołaj

Paweł Wysoki

Każdy może być św. Mikołajem

Każdy może być św. Mikołajem

W niedzielę, 8 grudnia, ulicami Lublina już po raz 6. przejdzie Orszak św. Mikołaja

Grudniowy orszak to inicjatywa ks. Piotra Kawałko, proboszcza parafii pw. św. Mikołaja w Lublinie. Jego pomysł nawiązania do tradycji przedwojennych orszaków św. Mikołaja, a nade wszystko pragnienie przywrócenia świętemu biskupowi z Miry należnego miejsca, zyskał wsparcie wielu instytucji, a także uznanie mieszkańców miasta i regionu. – Naszym celem jest przybliżenie osoby i dzieła biskupa Mikołaja, który w dzisiejszych czasach jest przedstawiany w krzywym zwierciadle. Chcemy ukazać prawdziwe oblicze świętego, który przed wiekami wsławił się wiernością Chrystusowi i dobrocią okazywaną bliźnim – powtarza ks. P. Kawałko. – Mikołaj to święty, który dbał o sprawy nieba i ziemi, o to co duchowe i materialne. Był bardzo uważnym obserwatorem; dostrzegał ludzkie potrzeby i pomagał. Naśladujmy św. Mikołaja, czyli budujmy wspólnotę, dostrzegajmy ludzi potrzebujących pomocy, nawet jeśli o nią nie proszą, wychodźmy do wszystkich z uśmiechem, wyciągniętą dłonią, darem rozmowy i poświęconego czasu – mówi abp Stanisław Budzik, który zachęca do czynienia dobra i stawania się świętym i co roku błogosławi uczestników orszaku.
CZYTAJ DALEJ

Kolejny atak na kościół w Jerozolimie. Pięciu z zatrzymanych to nieletni

2026-08-03 13:45

[ TEMATY ]

Kościół

Jerozolima

nieletni

kolejny atak

pięciu

Monika Książek

Kościół chrześcijański w Jerozolimie ponownie padł ofiarą ataku. Policja poinformowała w niedzielę, że ormiański kościół na Starym Mieście został opluty i obrzucony kamieniami. Po otrzymaniu zgłoszenia od osoby prywatnej, funkcjonariusze aresztowali późnym wieczorem 1 sierpnia sześć osób, z których pięć było nieletnich. Policja nałożyła tymczasowy areszt dla trzech podejrzanych; pozostali zostali zwolnieni za kaucją.

W tym kontekście media przypomniały, że chrześcijańskie miejsca kultu w Jerozolimie, a także osoby konsekrowane i księża są wielokrotnie atakowani z oczywistych powodów religijnych, często przez fundamentalistów żydowskich.
CZYTAJ DALEJ

Szef MON: przed południem nad Bałtykiem przechwycono kolejny rosyjski samolot rozpoznawczy

2026-08-03 18:09

Adobe Stock

W poniedziałek przed południem, 60 kilometrów na północny zachód od Łeby, polskie samoloty przechwyciły rosyjski samolot rozpoznawczy Ił-20; nie doszło do naruszenia przestrzeni powietrznej - poinformował wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. To kolejny taki incydent w ostatnich tygodniach.

„Przed południem, 60 kilometrów na północny zachód od Łeby nad Bałtykiem dyżurna para naszych samolotów przechwyciła rosyjski samolot rozpoznawczy Ił-20” - napisał szef MON w poniedziałek po południu na X.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję