Marzena Mróz-Bajon pisze o sobie, że od 20 lat podróżuje po świecie w poszukiwaniu literackich miejsc. Efektem jest już drugi tom Domów pisarzy, które pokazują, w jakich miejscach, domach, mieszkaniach powstawały dzieła znanych, niekiedy wielkich pisarzy. W tym tomie zajrzała m.in. do Argentyny i Francji, dokąd zaniosło Witolda Gombrowicza; do Danii i Kenii pamiętających Karen Blixen; pod paryskie adresy Simone de Beauvoir, austriackie Thomasa Bernharda, włoskie Michała Anioła. Rosyjska agresja na Ukrainę pokrzyżowała plany opisania jednego z dwóch najważniejszych miejsc Lwa Tołstoja – Jasnej Polany. Za to na szlaku Josepha Conrada, którego, jak pisze autorka, tropi przez całe życie, udało jej się zrobić ostatnią pętlę i powtórzyć jego rejs rzeką Berau na Borneo. Kto wie, czy nie jest to najciekawszy fragment książki.
Pomóż w rozwoju naszego portalu