Spotkanie miało na celu wspólną modlitwę oraz omówienie planów na nadchodzący rok formacyjny. Rada rozpoczęła się Eucharystią, której przewodniczył ks. Albert Bujak, asystent oddziału KSM w Staszowie. Homilię wygłosił ks. Łukasz Kołodziej, który podkreślił znaczenie krzyża w życiu codziennym i wspólnotowym. – W naszym życiu bardzo często pojawiają się różnego rodzaju krzyże – trudności, doświadczenia. Jednak z Jezusem jesteśmy w stanie je przezwyciężyć. Niekiedy krzyżem może stać się wspólnota KSM, niekiedy krzyżem może być trudna sytuacja w oddziale, a czasem nawet przyjście na spotkanie, czy relacje z braćmi i siostrami. Ale razem z Chrystusem zawsze jesteśmy w stanie to przezwyciężyć – zaznaczył kaznodzieja. Po Mszy św. uczestnicy spotkania zapoznali się z kalendarium wydarzeń, które będzie towarzyszyć młodzieży w bieżącym roku formacyjnym. Najważniejsze z nich to: Dni Formacyjne „0” dla nowo przyjętych członków KSM, które odbędą się od 18 do 20 października w Radomyślu nad Sanem, Ogólnopolska Pielgrzymka KSM do Zabawy – 26 października, Spektakl Kształt Świętości o życiu bł. Karoliny Kózkówny – 26 października w Domu Kultury św. Józefa w Sandomierzu, Rekolekcje przed Przyrzeczeniem – 8–10 listopada, VIII Festiwal Piosenki Patriotyczno-Religijnej w Sandomierzu, Uroczyste przyrzeczenia KSM – 23 listopada w Gorzycach, połączone z zabawą andrzejkową, Rekolekcje Adwentowe – 6–8 grudnia w Radomyślu nad Sanem, Uroczyste rozpoczęcie Roku Świętego w Katedrze Sandomierskiej – 29 grudnia. Ksiądz Łukasz Chmiel, diecezjalny asystent KSM, podsumowując spotkanie, powiedział, że najbliższy rok formacyjny będzie czasem pełnym wyzwań, ale i wielkich możliwości. – Wspólnota KSM daje młodzieży nie tylko przestrzeń do rozwoju duchowego, ale i możliwość realnej odpowiedzi na wyzwania codzienności. To czas, kiedy młodzi mogą kształtować siebie w duchu wiary i odpowiedzialności – mówił.
Nagrodzeni przez swoje działania rozsławiają miasto
W Muzeum Zamkowym w Sandomierzu odbyła się gala wręczenia miejskiej nagrody Bonum Publicum im. Aleksandra Patkowskiego.
W tym roku Kapituła pod przewodnictwem prof. Stanisława Adamczaka doceniła Grażynę Milarską przede wszystkim za jej zaangażowanie w organizowanie wyjątkowych inscenizacji. Są to Żywe Obrazy Historii, które wzbogacają od kilku lat odpust bł. Wincentego Kadłubka – patrona miasta i diecezji sandomierskiej. Żywe obrazy odwołują się do bogatej historii Sandomierza. Laureatka od kilku lat jest także sandomierską koordynatorką ogólnopolskiej akcji Narodowe Czytanie. Druga z nagrodzonych laureatek została Bożena Wódz. Nagrodę przyznano za publikacje książkowe dotyczące Sandomierza. Nagrodzona jest kustoszem w Muzeum Zamkowym. Napisała monografię Zamku Królewskiego w Sandomierzu. Publikacja jest bardzo szczegółowa, zawiera wiele niepublikowanych dotąd faktów. To kompendium wiedzy przydatnej do badań naukowych w kontekście historii Sandomierza, historii zabytków tej części kraju oraz zamków i twierdz w Polsce. Marcin Marzec, burmistrz miasta, powiedział, że nagroda Bonum Publicum podkreśla wyjątkowość miasta, zawierającą się w bogactwie historycznym, kulturalnym i dziejowym, a dzisiaj w dobie unifikacji i globalizacji regionalizm ma głęboki sens. Podziękował laureatom za ich zaangażowanie i społeczną pracę, bo z ich dorobku będą mogły korzystać kolejne pokolenia. Nagrody przyznawane są w dwóch kategoriach. Pierwsza dotyczy dokonań w zakresie kultury, utrwalania tradycji, pamięci historycznej, turystyki, ekologii, dobroczynności i wszelkich form aktywności społecznej. W trakcie uroczystości przyznano również tytuł Honorowy Obywatel Miasta Sandomierza. Otrzymał go Krzysztof Burek, wiceprezes Towarzystwa Naukowego Sandomierskiego – za publikacje i zaangażowanie w propagowanie wiedzy o Sandomierzu, jego historii, ludziach i wyjątkowych miejscach. Pośmiertnie tytuły Honorowych Obywateli Miasta Sandomierza trafiły do: posła Stanisława Krawczyńskiego – sandomierzanina oraz do ks. dr. Wiesława Wilka – jednego z założycieli Towarzystwa Naukowego Sandomierskiego, autora wielu publikacji. Zwieńczeniem uroczystości był koncert Julii Tłuczkiewicz z Ostrowca Świętokrzyskiego. Nagrody Bonum Publicum przyznawane są od 19 lat.
Wielki Post to czas, w którym Kościół szczególną uwagę zwraca na krzyż i dzieło zbawienia, jakiego na nim dokonał Jezus Chrystus. Krzyże z postacią Chrystusa znane są od średniowiecza (wcześniej były wysadzane drogimi kamieniami lub bez żadnych ozdób). Ukrzyżowanego pokazywano jednak inaczej niż obecnie. Jezus odziany był w szaty królewskie lub kapłańskie, posiadał koronę nie cierniową, ale królewską, i nie miał znamion śmierci i cierpień fizycznych (ta maniera zachowała się w tradycji Kościołów Wschodnich). W Wielkim Poście konieczne było zasłanianie takiego wizerunku (Chrystusa triumfującego), aby ułatwić wiernym skupienie na męce Zbawiciela. Do dzisiaj, mimo, iż Kościół zna figurę Chrystusa umęczonego, zachował się zwyczaj zasłaniania krzyży i obrazów.
Współczesne przepisy kościelne z jednej strony postanawiają, aby na przyszłość nie stosować zasłaniania, z drugiej strony decyzję pozostawiają poszczególnym Konferencjom Episkopatu. Konferencja Episkopatu Polski postanowiła zachować ten zwyczaj od 5 Niedzieli Wielkiego Postu do uczczenia Krzyża w Wielki Piątek.
Zwyczaj zasłaniania krzyża w Kościele w Wielkim Poście jest ściśle związany ze średniowiecznym zwyczajem zasłaniania ołtarza. Począwszy od XI wieku, wraz z rozpoczęciem okresu Wielkiego Postu, w kościołach zasłaniano ołtarze tzw. suknem postnym. Było to nawiązanie do wieków wcześniejszych, kiedy to nie pozwalano patrzeć na ołtarz i być blisko niego publicznym grzesznikom. Na początku Wielkiego Postu wszyscy uznawali prawdę o swojej grzeszności i podejmowali wysiłki pokutne, prowadzące do nawrócenia. Zasłonięte ołtarze, symbolizujące Chrystusa miały o tym ciągle przypominać i jednocześnie stanowiły post dla oczu. Można tu dopatrywać się pewnego rodzaju wykluczenia wiernych z wizualnego uczestnictwa we Mszy św. Zasłona zmuszała wiernych do przeżywania Mszy św. w atmosferze tajemniczości i ukrycia.
W diecezji sosnowieckiej trwa peregrynacja obrazu Matki Bożej. Jest samochód, jest trasa, są godziny co do minuty. Ale to wszystko przestaje mieć znaczenie w jednej chwili. Kiedy obraz jest wnoszony. Kiedy ludzie milką. I kiedy – bez żadnego sygnału – zaczynają klękać. O tej drodze, która nie jest tylko przejazdem, opowiada ojciec Karol Bilicz, paulin, jeden z dwóch „kierowców Maryi” w Polsce. Rozmawia Dominika Bem.
Zacznijmy od rzeczy, która brzmi niemal jak metafora, a przecież jest bardzo konkretna. Ojciec jest „kierowcą Matki Bożej”. Kim właściwie jest kierowca Maryi?
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.