– Na nasze trudne czasy potrzebujemy przykładu św. Melchiora Grodzieckiego z jego fundamentalnym wyborem Boga i zbawienia – zauważył bp Roman Pindel 1 września, podczas uroczystości ku czci św. Melchiora Grodzieckiego.
Tradycyjnie w kościołach – św. Marii Magdaleny w Cieszynie i Najświętszego Serca Pana Jezusa w Czeskim Cieszynie – uroczystości rozpoczęły się nabożeństwem ku czci św. Melchiora. Następnie ze świątyń wyruszyły procesje, które spotkały się na moście przyjaźni. Po przywitaniach uczestnicy wyruszyli z relikwiami męczenników koszyckich do czeskiej świątyni. Mszy św. przewodniczył bp Martin David z diecezji ostrawsko-opawskiej w koncelebrze z biskupami Romanem Pindlem i Piotrem Gregerem oraz kapłanami z obu diecezji.
Przedstawiciel czeskiej wspólnoty przypomniał, że św. Melchior był przykładem wierności i odwagi, a poprzez przykład życia stał się symbolem porozumienia i tolerancji. Dodał, że zebranych łączy wiara i tradycja. Bp Martin David w nawiązaniu do 85. rocznicy wybuchu II wojny światowej podkreślił, że każda próba jest drogą wiary, świadectwa i miłości.
W kazaniu bp Pindel zauważył, że kolejne wspomnienie św. Melchiora daje okazję do stawiania pytań o to, co sprawiło, że stał się gorliwym zakonnikiem, gotowym pracować z narażeniem życia wszędzie, gdzie go poślą przełożeni. – Warto pytać o motywację zdecydowanego odrzucenia możliwości ocalenia życia za cenę wyparcia się wiary katolickiej. Pytania te stają się szczególnie aktualne w Polsce w obliczu nowych wyzwań i problemów, przed jakimi stają rodzice i dzieci w sprawach katechezy czy obrony życia – stwierdził pasterz diecezji. Przypomniał, że aktualną sytuację wiernych w kwestii katechezy w szkole określił kard. Kazimierz Nycz na spotkaniu z katechetami. – Powtarzał, że przez 15 lat uczestniczył w rozmowach związanych z tematem obecności katechezy w szkole w czasach różnych rządów, w tym rządów SLD. Podkreślił, że prowadzone rozmowy bywały trudne, ale jednak owocne. Tym razem są one „głuche” w tym znaczeniu, że mają charakter jednostronny – zakończył hierarcha.
W wydarzeniu prócz biskupów, kapłanów, kleryków, sióstr zakonnych, służby liturgicznej, uczestniczyły liczne delegacje z obu diecezji z pocztami sztandarowymi i w strojach regionalnych.
Sztukę o miłości z przesłaniem dla młodych, o życiu i trudnych sytuacjach przedstawiła grupa 8 aktorów amatorów.
Spektakl „Przed sklepem jubilera” poruszał tematykę miłości małżeńskiej i wierności wobec Boga i drugiego człowieka. Aktorzy wystawili go 20 i 23 kwietnia w Cieszyńskim Ośrodku Kultury. – Pomyślałem, że spróbuję skupić ludzi, którzy mogliby ewangelizować przez teatr. Udało się zaprosić do współpracy 8 osób z parafii św. Marii Magdaleny i spoza niej. Zależało mi, aby przedstawić twórczość Karola Wojtyły, którą napisał jeszcze przed wyborem na papieża. Uważam, że trzeba sięgać do głębokich tekstów Karola Wojtyły i to postawiłem sobie za cel spektaklu, tym bardziej że dramat odwołuje się do uniwersalnych wartości, do tematów aktualnych, jak miłość i małżeństwo oraz ludzkie życie i istnienie. Każdy z nas, jak pisał Karol Wojtyła, ma do dyspozycji i życie, i miłość. Każdy też wie, jak dużo to kosztuje, żeby zrobić z tego jakąś sensowną całość – mówi „Niedzieli” reżyser ks. Tomasz Sroka. Jak podkreśla – nie było łatwo zachęcić ludzi do zagrania. – To wszystko wymagało czasu, odwagi, zaangażowania, ale jestem wdzięczny wszystkim, którzy zgodzili się mimo różnych obowiązków – zapewnia.
Play-offy koszykarzy ligii NBA rozpoczynają się wczesnym rankiem, kiedy San Antonio Spurs zmierzą się z New York Knicks o godz. 2:30 czasu środkowoeuropejskiego w pierwszym z siedmiu meczów. „Siostry Spurs” z pewnością będą im kibicować. Katolickie siostry zakonne stały się viralem dzięki swojemu wsparciu dla drużyny z Teksasu w poprzednich meczach.
Krótki film krążący w mediach społecznościowych pokazuje siostry zakonne, ubrane w koszulki koszykarskie na habitach, witające górujących nad nimi zawodników uściskami dłoni, gdy wchodzą na boisko. Inne filmy pokazują, jak dopingują drużynę lub błogosławią gracza „Spurs”, Luke'a Korneta, przed jednym z półfinałowych meczów z obrońcą tytułu, Oklahoma City Thunder.
W pytaniu tym chodzi zapewne o sytuację, w której rodzice nie chcą ochrzcić swojego dziecka, natomiast chcą tego dziadkowie. To trudna sytuacja. Zmiany, które obecnie zachodzą w społeczeństwie będą prowadziły do tego, że takie sytuacje mogą zdarzać się coraz częściej. Chodzi tu o konflikt między bardzo ważnymi wartościami dotyczącymi wiary. Z jednej strony mamy troskę dziadków o zbawienia dziecka, o przekazanie wiary kolejnemu pokoleniu, natomiast z drugiej - prawo rodziców do wychowania swojego potomstwa według takich wartości, jakie dla nich są istotne.
Wiemy, że choć troska o zbawienie wszystkich ludzi spoczywa na każdym wiernym, szczególnie na członkach rodziny (więc również na babci i dziadku), to jednak w tym przypadku prawo Kościoła staje po stronie prawa rodziców. Kodeks Prawa Kanonicznego reguluje tę sprawę następująco: „do godziwego ochrzczenia dziecka wymaga się, aby zgodę na chrzest wyrazili rodzice lub przynajmniej jedno z nich albo ten, kto ich zgodnie z prawem zastępuje” (kan. 868, § 1). Nie ma więc tu miejsca dla innych osób, nawet tak blisko spokrewnionych jak dziadkowie.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.