Reklama

Niedziela Lubelska

Wszystkie drogi prowadzą do Matki

W naszej diecezji mamy kilka popularnych sanktuariów maryjnych.

Niedziela lubelska 36/2024, str. IV

[ TEMATY ]

archidiecezja lubelska

Ks. Mieczysław Puzewicz

Łaskami słynący obraz Matki Bożej Dobrej Rady

Łaskami słynący obraz Matki Bożej Dobrej Rady

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Początek jesieni jest czasem nawiedzania przez wiernych trzech ważnych sanktuariów maryjnych w naszej archidiecezji: w Wąwolnicy, na Górce Chełmskiej i od 10 lat w lubelskiej parafii Matki Bożej Różańcowej. W dwóch pierwszych przypadkach nawiedzanie poprzedzają jednodniowe lub nocne pielgrzymki.

Początki pielgrzymowania

Pielgrzymowanie do miejsc kultu Matki Bożej jest stosunkowo młodą formą pobożności, znacznie starszą tradycją pątniczą było wędrowanie do Jerozolimy czy Rzymu. Później ogromną renomę zdobyło Camino de Santiago, droga do sanktuarium św. Jakuba w hiszpańskiej Composteli. Kiedy wzrosła popularność pielgrzymowania do miejsc z relikwiami świętych lub błogosławionych, lublinianie odbywali pobożne podróże głównie do Krakowa – św. Jan Kanty, św. Szymon z Lipnicy, św. Stanisław ze Szczepanowa. Jedyną, ale za to niezwykle cenną lubelską relikwią przyciągającą wiernych, były fragmenty Drzewa Krzyża Świętego w bazylice Ojców Dominikanów. Niestety, większa część tego fragmentu Krzyża została skradziona 23 lata temu; sprawców do dzisiaj nie zatrzymano.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Matka Boża w wizerunkach

Reklama

Nawiedzanie miejsc kultu Matki Bożej wiąże się z rozwojem malarstwa i uwiecznianiem wizerunku Maryi na desce lub płótnie. Najsłynniejsza polska ikona to oczywiście obraz Matki Bożej Częstochowskiej. Pierwszym czczonym wizerunkiem Maryi na Lubelszczyźnie, otoczonym początkowo wielki kultem, jest obraz Matki Bożej Dobrej Rady w kościele Świętego Ducha w Lublinie. Sława obrazu uśmiechniętej Madonny z Dzieciątkiem nadeszła wraz z wydarzeniami z lipca 1642 r. Wówczas Jakub Lenczowski, uczeń szkoły jezuickiej, zauważył na obrazie Maryi krwawe łzy spływające z Jej oczu. Zjawisko powtarzało się przez cztery dni i uznane zostało przez wiernych za cudowne. Modlący się przed obrazem zaświadczali o uzdrowieniach i innych łaskach otrzymywanych przez wstawiennictwo Niepokalanej. Cud nie został oficjalnie uznany przez władze kościelne i chyba to spowodowało jego wygasanie, choć i dzisiaj nie brakuje czcicieli świętoduskiej ikony.

Niewątpliwie najbardziej znanym cudownym obrazem maryjnym w naszej archidiecezji jest wizerunek Matki Bożej Płaczącej w archikatedrze. To obraz Matki Bożej Częstochowskiej, na którym w 1949 r. pojawiły się łzy. Cud Lubelski znany jest w całej Polsce i przyciąga coraz więcej pielgrzymów. Na wschodzie archidiecezji wierni pielgrzymują, wielu pieszo, na chełmską Górkę w święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, 8 września, aby uczcić Jej wizerunek Matki Bożej Chełmskiej. W ołtarzu sanktuarium znajduje się licząca ponad 100 lat kopia cudownej ikony; oryginał został odnaleziony w Ukrainie i eksponowany jest w muzeum w Łucku. Znacznie liczniej wierni przybywają przed figurkę Matki Bożej Kębelskiej w Wąwolnicy; tutaj w pierwszą niedzielę września pielgrzymują, nawet nocą, parafianie z zachodniej części archidiecezji.

Dobra droga do Maryi

W tym roku jubileusz obchodzić będzie najmłodsze lubelskie sanktuarium maryjne – Matki Bożej Latyczowskiej. Obraz, znany wcześniej jako ikona Królowej Podola i Wołynia, trafił do Lublina 80 lat temu. Przez 70 lat znajdował się w kaplicy domu sióstr Służek Najświętszej Maryi Panny Niepokalanej, a 10 lat temu z inicjatywy abp. Stanisława Budzika został przeniesiony do świątyni przy ul. Bursztynowej i wystawiony do publicznego kultu w sanktuarium Patronki Nowej Ewangelizacji. Jubileuszowe uroczystości odbędą się w niedzielę, 6 października br.

Chełm, Wąwolnica, Lublin, a także Kazimierz Dolny, Księżomierz i Gołąb, to miejsca naznaczone czcią Maryi w naszym regionie. Warte są pielgrzymki tak samo jak Częstochowa, Lourdes czy Fatima.

2024-09-03 13:19

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nasz dom

Niedziela lubelska 42/2024, str. I

[ TEMATY ]

archidiecezja lubelska

Paweł Wysoki

Jubileuszowa Msza św. pod przewodnictwem abp. Stanisława Budzika

Jubileuszowa Msza św. pod przewodnictwem abp. Stanisława Budzika

Parafia jest cząstką Kościoła zbudowaną z żywych kamieni, którymi jesteśmy – powiedział abp Stanisław Budzik.

Parafia Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski w Nasutowie świętowała 35-lecie istnienia. Dokładnie w dzień rocznicy, 13 października, wierni wraz ze swoim proboszczem ks. Adamem Buczyńskim oraz licznie zgromadzonymi gośćmi spotkali się na uroczystej Mszy św. pod przewodnictwem abp. Stanisława Budzika. Wśród celebransów obecny był pierwszy proboszcz ks. kan. Henryk Olech, budowniczy kompleksu sakralnego.
CZYTAJ DALEJ

Światowe media informują: Melchicki duchowny odnalazł nienaruszoną Hostię po 47 dniach w zniszczonym kościele w Libanie

2026-04-27 09:09

[ TEMATY ]

Liban

Hostia

Zdjęcie księdza Mariosa Khairallaha

W wiosce Tbenine w południowym Libanie, w kościele św. Jerzego odkryto coś, co niektórzy nazywają cudem

W wiosce Tbenine w południowym Libanie, w kościele św. Jerzego odkryto coś, co niektórzy nazywają cudem

Duchowny Marios Khairallah powrócił do kościoła św. Jerzego w Tibnin po zawieszeniu broni i znalazł konsekrowaną Hostię dokładnie tam, gdzie zostawił ją kilka tygodni wcześniej, bez żadnych oznak pogorszenia - informują portale hiszpańskojęzyczne infocatolica.com oraz aciprensa.com.

W wiosce Tibnin, w ogarniętym wojną południowym Libanie, zniszczony kościół był miejscem tego, co jego proboszcz bez wątpienia nazywa znakiem niezniszczalnej obecności Chrystusa. Melchicki ksiądz greckokatolicki Marios Khairallah, powrócił do kościoła św. Jerzego 17 kwietnia – po wejściu w życie rozejmu – i zastał tam odkrycie, które zaparło dech w piersiach całej społeczności: Chleb Eucharystyczny, który zostawił w kościele kilka tygodni wcześniej, pozostał nienaruszony, bez śladu zepsucia, po 47 dniach przymusowego opuszczenia.
CZYTAJ DALEJ

Duszpasterz parlamentarzystów o śp. Łukaszu Litewce: W jego życiu było coś z ewangelicznej logiki

2026-04-28 22:24

[ TEMATY ]

śp. Łukasz Litewka

PAP/Leszek Szymański

Śp. Łukasz Litewka

Śp. Łukasz Litewka

Śmierć zawsze przychodzi za wcześnie, ale są takie odejścia, które zostawiają w sercu szczególną ciszę — nie pustkę, lecz przestrzeń do zadumy. Tak można myśleć o życiu i tragicznym odejściu posła Łukasza Litewki. Człowieka, który w świecie polityki nie próbował być przede wszystkim politykiem. Był najpierw człowiekiem — uważnym, bliskim ludziom, obecnym tam, gdzie często inni nie mieli czasu zajrzeć - pisze we wspomnieniu o zmarłym pośle krajowy duszpasterz parlamentarzystów ks. dr Andrzej Sikorski.

Dopiero potem był kimś „przez duże C”, kimś rozpoznawalnym, kimś ważnym. Ale jego wielkość nie brała się z funkcji, tylko z serca.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję