Wrzesień to inauguracja nowego roku szkolnego, a dla wielu początek kolejnego etapu w rozwoju; zdobywania wiedzy i kształtowania nowych umiejętności.
I chociaż dzisiaj coraz częściej rodzice decydują się na inne formy nauczania swoich dzieci (chociażby nauczanie domowe), to myślę, że szkoły w tej tradycyjnej formie jeszcze przez wiele lat nic nie zastąpi. Szkoła to nie tylko miejsce nauki, ale również dostęp do szeroko pojętej kultury, czyli całokształtu duchowego i materialnego wytworzonego przez człowieka, czyli rzeczywistości obejmującej jego sferę duchową i fizyczną.
Współczesny świat coraz częściej stawia tylko na ten aspekt fizyczny, a to – jak widzimy – zaburza naturalną harmonię życia człowieka. W jednej ze szkół, w której uczyłem lekcji religii, pani dyrektor – matematyczka zapytała, który przedmiot w szkole jest najważniejszy. Ja oczywiście stwierdziłem, że matematyka – królowa nauk, na co pani dyrektor stwierdziła, że najważniejsza jest katecheza – gdyż społeczeństwo dobrze wykształcone, ale pozbawione ducha i moralności będzie aspołeczne, niemoralne, a co za tym idzie – nieszczęśliwe.
Jest w tym mądrość – człowiek to i ciało, i dusza. A naszym obowiązkiem jest zadbać o rozwój nie tylko umysłu i ciała, ale przede wszystkim – o ducha.
Taktyka postępowania musi być przygotowana i podjęta w porozumieniu z „pierwszym elementem” naszego małżeńskiego trójkąta, czyli Bogiem Trójjedynym.
Żony miewają takie momenty, w których sprowadzają swoich mężów do parteru – czasami wytykając jakiś błąd, czasami przyprawiając o duże emocje. Zależnie od charakteru mężczyzny – raz częściej, raz rzadziej – jedno łączy się z drugim. Tego właśnie doświadczyłem kilka dni temu.
Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
Paryż - krajobraz po francuskim proteście młodzieży
Płonące szkoły, barykady, starcia z policją i tysiące zatrzymanych. Francuski protest młodzieży, rozpoczęty od realnych problemów edukacji, w części miejsc przerodził się w przemoc. Nie oznacza to, że podobny scenariusz czeka Polskę. Powinien jednak skłonić do pytania: czy europejska szkoła, coraz silniej skoncentrowana na dobrostanie i komforcie ucznia, nadal przygotowuje go do wysiłku, frustracji, odpowiedzialności i poświęcenia?
Francuskie protesty rozpoczęły się od problemów, których nie wolno lekceważyć: braków nauczycieli, złego stanu budynków, przepełnionych klas i niedostatecznych środków na edukację. W ciągu kilku dni objęły znaczną część kraju. 2 października br. około 400 szkół średnich pozostawało zamkniętych, zatrzymano ponad dwa tysiące osób, a 65 pracowników oświaty odniosło obrażenia. Dochodziło do podpaleń i starć z policją.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.