Reklama

Wiara

Homilia

Wartość Eucharystii

Niedziela Ogólnopolska 30/2024, str. 24

[ TEMATY ]

Ewangelia

Grażyna Kołek, pl.wikipedia.org

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Nawet mało uważnego słuchacza dzisiejszej Liturgii Słowa może uderzyć podobieństwo pierwszego czytania do Ewangelii. Polecenie proroka Elizeusza, by rozdać ludziom chleby, zdziwienie sługi, który nie dowierza, by niewielką ilością pokarmu nasycić tak wielu, pozostające po spożyciu resztki – to wszystko tak bardzo odpowiada wydarzeniom opisanym przez św. Jana. Nawet ten sam chleb jęczmienny obecny jest zarówno w starotestamentalnym opisie, jak i w ewangelicznym przekazie.

Reklama

Rozmnożenie chleba to zapowiedź Eucharystii. Nie bez powodu św. Jan zaraz po opisie cudu umieszcza w Ewangelii tzw. Mowę eucharystyczną. W niej znów mamy odniesienia do Starego Testamentu – tym razem do manny, którą Bóg zesłał wędrującym przez pustynię Izraelitom. Kluczową postacią był tam Mojżesz. Nie można zapomnieć o Passze żydowskiej. Jezus rozmnaża chleb, kiedy zbliżało się to doroczne święto. Widzimy zatem, jak Eucharystia – szczyt i źródło chrześcijańskiego życia – zakorzeniona jest w starotestamentalnych zapowiedziach. Jezus – nowy Mojżesz podczas Ostatniej Wieczerzy przekazuje uczniom chleb życia i kielich zbawienia. Na Jego polecenie ten dar jest celebrowany i rozdawany do spożycia podczas każdej Eucharystii. W pewien sposób o jej owocach mówi drugie czytanie. Tworzyć jedno Ciało, żyć w jednym Duchu, w jednej nadziei i wierze, doświadczyć Boga, „który jest i działa ponad wszystkimi, przez wszystkich i we wszystkich” – to wszystko staje się naszym udziałem, ilekroć uczestniczymy w Eucharystii.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Owoców tych jest dużo więcej. Może zatem dziwić fakt, że zainteresowanie Eucharystią nie cieszy się dziś zbyt dużą popularnością. Czyżby człowiek nie był głodny Boga i nie odczuwał duchowych pragnień? Być może dzieje się tak, ponieważ zaspokojenie potrzeb materialnych daje złudne poczucie całkowitego zadowolenia z życia. Tej ułudzie uległ tłum nakarmiony przez Jezusa. Napełniony brzuch wystarczył tym ludziom, by obwołać Go królem. Współczesny przesyt dobrami doczesnymi może zagłuszać duchowe potrzeby człowieka. A przecież – „nie samym chlebem żyje człowiek”. Poza tym osoby odczuwające głód duchowy niekoniecznie szukają prawdziwego pokarmu u Jezusa. Medytacje oparte na filozofiach wschodnich, joga, wizyty u psychoterapeuty – to tylko niektóre formy poszukiwania równowagi duchowej i próby wypełnienia wewnętrznej pustki. Święty Augustyn przypomni tymczasem, że „niespokojne jest serce człowieka, dopóki nie spocznie w Bogu”.

Cóż zatem należy czynić? Warto zwrócić uwagę, że Jezus sam wychodzi z inicjatywą nakarmienia tłumu. Nikt Mu się nie skarży, że jest głodny. Może właśnie dziś potrzeba naszego wychodzenia z inicjatywą, słów zachęty i postawy świadectwa, że na Eucharystii żywy i prawdziwy Bóg chce zaspokoić głód duchowy. Ważne jest również, aby zadbać o piękno Eucharystii. Nie chodzi o to, by konkurować z różnymi atrakcjami, ale by samo jej sprawowanie, jej przebieg, śpiew, zaangażowanie całej wspólnoty były tak realizowane, by swoim pięknem przyciągały osoby poszukujące Boga.

2024-07-23 14:01

Oceń: +42 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ewangelia nie jest poematem...

Niedziela Ogólnopolska 37/2015, str. 32-33

[ TEMATY ]

Ewangelia

homilia

Graziako

Otto Lessing – wizerunek Jezusa (XIX wiek)

Otto Lessing – wizerunek Jezusa (XIX wiek)
Minęło już drugie tysiąclecie od ziemskiego życia Jezusa Chrystusa, a Jego ewangeliczne wezwanie nie straciło nic na swojej aktualności i jest bardzo konkretne: „Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje” (Mk 8, 34). Zbieżność tekstów Starego i Nowego Testamentu jest kluczem do interpretacji, który pozwala nam dotrzeć do głębszego sensu Ewangelii. To nie przez przypadek czytamy dzisiaj fragment Księgi Izajasza o „Cierpiącym Słudze Boga”. Pozostaje On wierny woli Boga pomimo zniewag i obelg: „Nie zasłoniłem mojej twarzy przed zniewagami i opluciem. Pan Bóg mnie wspomaga, dlatego jestem nieczuły na obelgi” (Iz 50, 6-7). To wołanie proroka i dla nas jest wskazaniem, komu zaufać pomimo cierpień.
CZYTAJ DALEJ

Błogosławiona augustianka

Nauczyła się czytać i pisać, dopiero gdy wstąpiła do klasztoru. Była mistyczką, otrzymała dar łez i ekstaz. Upominała papieża Aleksandra VI.

Giovanna Negroni, znana wszystkim jako Nina, pochodziła z bardzo biednej, wieśniaczej rodziny Zanina i Giacominy Negroni. W Żywotach świętych z 1937 r. czytamy: „Rodzice jej, ludzie pobożni i cnotliwi, byli tak ubodzy, że nie mogli Weroniki posyłać do szkoły, tak że nie nauczyła się czytać ani pisać. Nie przeszkadzało jej to jednak nauczyć się od rodziców cnotliwości i gorącej miłości Pana Boga”. Nina zapragnęła życia zakonnego. W wieku 18 lat zapukała do drzwi surowego mediolańskiego klasztoru Sióstr Augustianek św. Marty, ale jej nie przyjęto. Giovanna Negroni nie zrezygnowała jednak ze swoich marzeń. W 1466 r., już jako 22-letnia dziewczyna, wstąpiła do klasztoru, gdzie pozostała do śmierci. Po przyjęciu otrzymała imię Weronika i powierzono jej najprostsze zadania. Opiekowała się portiernią, ogrodem i kurnikiem. Dla Weroniki najważniejsze były sprawy Boże i zjednoczenie się z Oblubieńcem. Dużo się modliła, podejmowała posty i pokutę. Została mistyczką. W kontemplacji osiągnęła taki stopień zaawansowania, że otrzymała dar łez, a nawet ekstaz. Otrzymała również dar proroctwa i czytania w ludzkich sercach. Bardzo intensywnie odczuwała swój stan jako grzeszny. Często rozważała Mękę Pańską. Gdy ze względu na jej słabe zdrowie proszono ją, by się oszczędzała, mówiła: „Chcę pracować, póki mam czas”. Ilekroć rozmyślała nad życiem Chrystusa i Jego cierpieniami, otrzymywała mistyczne wizje. Dopiero w klasztorze nauczyła się czytać i pisać. „Przez modlitwę i rozmyślanie rosła w niej znajomość rzeczy Boskich i w cnotach wielkie czyniła postępy” – czytamy w Żywotach świętych.
CZYTAJ DALEJ

Czego uczy nas śmierć kobiety z Minnesoty

2026-01-13 19:21

[ TEMATY ]

felieton

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

„Emocje w USA nie gasną. Demokraci uderzają w ICE i politykę Trumpa. "Każdy, kto jest potomkiem ocalałego z Holokaustu, powie ci, że tak to się właśnie zaczyna" – to tylko nagłówek jednego artykułu, a konkretnie przedruku tekstu Daniel Han i Shia Kapos dla „Politico”. Przytoczony cytat porównujący to, o wydarzyło się w Minnesocie do Zagłady pochodzi z ust Britnee Timberlake, senator stanu New Jersey.

Już samo stwierdzenie, że „każdy, kto jest potomkiem ocalałego z Holokaustu” podpisze się pod jej co najmniej niedelikatnym porównaniem jest nadużyciem, ale pokazuje jak narosły emocje w Stanach Zjednoczonych po śmierci 37-latki z rąk funkcjonariusza Urzędu Celno-Imigracyjnego. Czy te emocje z czymś nam się w Polsce nie kojarzą?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję