Reklama

Kościół

Częstochowa się „rozkręcała”

Pamiętam czas wielkiej niepewności, czy papież przyjedzie. Naród był przygotowany na przyjęcie Ojca Świętego, władze mniej, ale myśmy się tym nie przejmowali i czekaliśmy z nadzieją.

Niedziela Ogólnopolska 22/2024, str. 14-15

[ TEMATY ]

Częstochowa

św. Jan Paweł II

Zdzisław Sowiński

Przejazd Jana Pawła II ulicami Częstochowy

Przejazd Jana Pawła II ulicami Częstochowy

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Częstochowa się „rozkręcała” z każdą godziną pobytu papieża. Był u nas 3 dni, przyjeżdżali ludzie z całej Polski, szczególnie liczne były pielgrzymki z Dolnego i Górnego Śląska oraz Zagłębia Dąbrowskiego, dla których zorganizowano odrębne Msze św. papieskie. Bardzo się cieszyłem, że mogłem dyrygować olbrzymim chórem podczas głównych uroczystości 4 czerwca. Na Jasną Górę przyjechało 5 tys. śpiewaków z całej diecezji. Akompaniowała im 400-osobowa orkiestra. Nic dziwnego, że było nas doskonale słychać, choć dla uczestników uroczystości byliśmy niemal niewidoczni, ale ludzie byli szczęśliwi, bo znajdowali się blisko ołtarza. Po uroczystości Ojciec Święty podszedł do nas, pięknie podziękował i pobłogosławił, a dodatkowo zaprosił mnie oraz mój chór diecezjalny na spotkanie.

To jeszcze nie koniec. Ten występ na Jasnej Górze miał swój włoski epilog. Dosłownie udało nam się wyżebrać jeszcze w tym samym roku wyjazd do Włoch. Wiedzą coś na ten temat ci, którzy żyli w tamtym ustroju, gdzie o paszport na wyjazd zagraniczny było niezwykle trudno. Było nas czterdzieści osób, dla wszystkich był to pierwszy wyjazd na Zachód. Śpiewaliśmy dla Ojca Świętego w Watykanie. Ale jeszcze było mu mało. Szepnął komuś ze swego otoczenia, aby nas wpuścił do takiego dużego pokoju. Jego świta poszła na śniadanie, a on przyszedł do nas i śpiewał z nami przez godzinę.

Byliśmy biedni, brakowało nam pieniędzy na jedzenie w Rzymie, nawet na pamiątki dla rodziny. Ojciec Święty doskonale się orientował w naszej sytuacji, choć mu o tym nie mówiliśmy. Na koniec wręczył mi kopertę, w której było milion lirów – jakieś czyli 600-700 dol. Dla nas, pielgrzymów z biednej Polski, to był majątek.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2024-05-28 13:53

Oceń: +5 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Praca rąk, która łączy pokolenia

[ TEMATY ]

Częstochowa

modlitwa

rożaniec

dewocjonalia

Karol Porwich/Niedziela

Anna Jeż, właścicielka firmy

Anna Jeż, właścicielka firmy

Gdy sięgamy po różaniec i przesuwamy paciorki w rytm słów „Zdrowaś Maryjo”, rzadko zastanawiamy się, jak powstaje ten przedmiot tak bliski sercu każdego wierzącego.

Dla wielu to po prostu narzędzie modlitwy. Ale za każdym z tych różańców stoi konkretna historia – dłonie, które go wykonały, serca, które włożyły w jego powstanie miłość, wiarę i przede wszystkim cierpliwość, bo wykonanie różańca wymaga wielu godzin precyzyjnej pracy. W Częstochowie, u stóp Jasnej Góry, ta historia ma swoje imię – Kristarex.
CZYTAJ DALEJ

Rzym: podziękowano za misję ambasadora Adama Kwiatkowskiego

2026-09-27 21:36

[ TEMATY ]

ambasador

PAP

W Kościele nazywa się to po prostu posługą i służbą - powiedział w homilii bp Marek Marczak, sekretarz generalny KEP podczas Mszy św. dziękczynnej za kończącą się misję ambasadora RP przy Stolicy Apostolskiej Adama Kwiatkowskiego. W kościele pw. św. Stanisława w Rzymie dziękowano za jego pracę na rzecz relacji Polski ze Stolicą Apostolską oraz za obecność i zaangażowanie w życie polskiej wspólnoty w Wiecznym Mieście.

Rodzina, przyjaciele, siostry zakonne, kapłani posługujący na co dzień w Rzymie i Watykanie oraz Polacy mieszkający w stolicy Włoch podczas Eucharystii dziękowali za cztery lata służby dyplomatycznej Adama Kwiatkowskiego przy Stolicy Apostolskiej.
CZYTAJ DALEJ

Sanktuarium, które inspiruje

2026-09-28 14:05

Archiwum parafii

Msza św. w Diecezjalnym Sanktuarium św. Franciszka w Jutrzynie

Msza św. w Diecezjalnym Sanktuarium św. Franciszka w Jutrzynie

W Jutrzynie świętowano 10. rocznicę ustanowienia Diecezjalnego Sanktuarium św. Franciszka z Asyżu. – Czy pełnię wolę Bożą? – to pytanie Franciszek stawiał sobie przez całe życie – przypomniał podczas uroczystości o. Alard Maliszewski, franciszkanin. Wskazał, że droga świętego do pokoju serca prowadziła przez rozeznawanie, posłuszeństwo Kościołowi i życie Ewangelią.

Mszy św. przewodniczył ks. Arkadiusz Kruk, wikariusz biskupi. O. Alard Maliszewski, minister prowincjalny Prowincji św. Jadwigi Zakonu Braci Mniejszych we Wrocławiu wygłosił homilię.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję